z góry i pod górę
Piszę także na: http://przysposobienie.blogspot.com
41 obserwujących
1036 notek
1088k odsłon
  339   2

Pieśni niezgody

Na "froncie polskim" bez zmian. W mąceniu między narodami najlepiej sprawdzają się stare i znane od lat środki.

Trzeba tylko pilnować aby pojawiały się odpowiednio często.


Dlatego nie powinno dziwić okresowe nasilenie artykułów przypominających o wszystkich zbrodniach jakich winien jest, był, a może nawet i będzie banderowiec ukraiński. Taki, który może czaić się wszędzie...

Bo czujni realiści odkryli, że nawet powstała w 1914 r piosenka "Czerwona Kalina" to tak naprawdę pieśń banderowców, ounowców, upowców i wszystkich innych demonów rodem z ukraińskiego piekła.

I może nawet mają rację... Bo może nawet ktoś ją śpiewał w ukraińskich lasach w trakcie II Wojny. Może śpiewali ją wszyscy, którym śniła się wolna Ukraina.


Ale czujni widzą to co chcą.


Dlatego innym czujnym trzeba przypominać te wszystkie polskie pieśni i piosenki wojskowe, w których to pójdziemy na Wilno i odbijemy Lwów.

Niech Litwini i Ukraińcy też czują strach przed polskimi rewanżystami, nacjonalistami i panami, którzy chcą wrócić na dawne kresy.


Aż dziw, że Niemcy nie zablokowali wstąpienia Polski do NATO i UE.

Może nikt im nie przypomniał, że Polsce nadal śpiewa się Rotę.

I to z oficjalnym przyzwoleniem najwyższych władz państwowych.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka