Jak podaje
GW Donald Tusk montuje ekipę, która ma powstrzymać cięcia w europejskim programie wspierania zacofanych (tzw. politykę spójności). Co prawda mnie się wydaje, że nasz Pan premier kiedyś już zaklinał, że zagwarantował już, że w tej sprawie bez naszej zgody nic nie przejdzie, ale to może moja pamięć szwankuje.
Panie Premierze, po co te ceregiele. Szkoda Pańskich sił na rozmowy z mało istotnymi politykami z państw na marginesie Europy. Wystarczy jedno słowo pańskiej przyjaciółki Pani kanclerz Angeli Merkel, a stanie się tak jak Ona powie.
Szkoda czasu na rozmowy z politykami z państw niezależnych, to jest takich, od których nic nie zależy.
w średnim wieku, niezbyt dynamiczny, z małego miasta przeniosłem się do dużego by w końcu uciec na wieś ;) Jeżeli przez jakiś dłuższy czas mnie nie ma to znaczy, że straszę prosiaki w lesie. kmarius[at]poczta.fm
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka