W gronie znajomych M jest całkiem spora grupa ludzi młodszych od niego. M lubi towarzystwo młodych ludzi, a i oni wyglądają czasem na zadowolonych z towarzystwa M. Czasami młodzi przychodzą do M by porozmawiać lub się poradzić.
***
Kiedyś przyszedł P., który mieszka żoną w jednym domu z jej matką.
P: Słuchaj, możemy pogadać?
M: Oczywiście.
P: Wiesz, mówiłem ci kiedyś. Mam kłopot w domu. Nie wytrzymam z teściową. Chyba się wyprowadzę.
M: Rozmawiałeś już o tym z żoną, swoim ojcem?
P: Z żoną tak. Ale z ojcem się nie da. Jak tylko zacznę to się wścieka, że sam z niczym sobie nie daję rady.
***
Innym razem M spotkał się z A.
A: Bardzo bym chciała. Ale nie potrafię się wyrwać z zależności od matki.
M: Rozmawiasz ze mną, a nie z rodzicami. Trochę to dziwne.
A: Próbowałam z ojcem ale mnie nie słucha. Odesłał mnie do matki.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)