Nie będę pisał o czym Lis z Prezesem TK mówili bo przyznam, że nie słuchałem. Skupię się na tym co mnie uderzyło gdy spojrzałem w ekran. Zaszokował mnie wygląd i zachowanie Andrzeja Rzeplińskiego. Głupio to pisać ale… wyglądał imo jak menel spod budki z piwem. A w tej menelowatosci pokonał nawet samego K. Marcinkiewicza.
Włosy w nieładzie, oczy podkrążone, a na twarzy kilkudniowy zarost. Koszula bez krawata, marynara zmięta, całość wciśnięta w fotel jakby Prezes TK próbował się w nim ukryć. I do tego ręce, które najwyraźniej ciężko było panu Rzeplińskiemu opanować. Jedna dłoń jakby czegoś szukała w drugiej, a czasem jakby chciała ją zmiażdżyć. Brakowało tylko łamania ołówków i skopiował by zachowanie Janukowycza podczas słynnej konferencji w Rostowie nad Donem.
Co się działo z panem Prezesem? Może trema? Przez chwilę myślałem, że pewnie im zemdlał przed wejściem na wizję i musieli go szybko reanimować. Bo nie sądzę jednak, że przyszedł prosto z balangi.
Ps
Program Tomasza Lisa traktuję wyłączne w kategoriach plotkarsko-celebryckich. A nie jako miejsce rzetelnej dyskusji.
Foto w artykule:


Komentarze
Pokaż komentarze (27)