Pracownicy IPN wybrali się dziś na działkę w Wiknie na Mazurach, która należała do gen. Kiszczaka. Czego tam szukają? Pewnie dokumentów z „prywatnego archiwum” generała.
Czy coś znajdą? Wątpię, bo w 2010 r. generalska dacza tak wyglądała po pożarze.
foto:fakt.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (6)