chatgpt
chatgpt
Paweł Kasprowski 2 Paweł Kasprowski 2
85
BLOG

SAFE: fakty i mity

Paweł Kasprowski 2 Paweł Kasprowski 2 Polityka Obserwuj notkę 12
Wokół pożyczki SAFE narosło ostatnio tyle mitów i ludzie wypisują takie głupoty, że postanowiłem prostym językiem wytłumaczyć co jest faktem a co mitem, jeśli chodzi o tą inicjatywę.

Pożyczka SAFE budzi emocje i można przeczytać wiele komentarzy na jej temat. Niestety wiele z tych komentarzy powiela bzdury, więc warto przyjrzeć się faktom i mitom z nią związanym. Zacznijmy od faktów:

(1) Dlaczego bierzemy pożyczkę, którą będą spłacać nasze dzieci.

Każde państwo funkcjonuje dzięki pożyczaniu pieniędzy. Są na to różne sposoby, można zaciągnąć pożyczkę komercyjną albo można wyemitować obligacje. Najważniejszym parametrem pożyczki jest jej oprocentowanie i czas spłaty. Poprzedni rząd zaciągnął wiele pożyczek, w tym pożyczkę na zakup uzbrojenia od Koreańczyków, około 100 mld złotych na 20 lat, oprocentowaną na 6%. Nie pamiętam protestów, gdy była brana. Podobnie uzbrojenie od Amerykanów kupujemy za pożyczone od nich pieniądze – najpierw było to 4,5% ale prezydent Trump podwyższył je do 5% (znowu – nie słyszałem protestów prawicy). W momencie gdy nowy rząd przejmował władzę, zadłużenie państwa sięgało 1 bln 241,6 mld zł [1]. Jak więc łatwo policzyć bicie na larum przez PIS z powodu 180 mld to zwykłe naciąganie faktów.

(2) Dlaczego inni nie biorą pożyczki SAFE.

Tak, jak już pisałem, państwo może pożyczyć pieniądze na dwa sposoby. Ten drugi to emisja obligacji. Na przykład rząd PIS wyemitował obligacje około 70 mld złotych [2] (które nasze dzieci będą spłacać ;-)). Z obligacjami jest jednak ten problem, że ich oprocentowanie określa rynek. I tak 10-letnie obligacje niemieckie są oprocentowane na około 2%. Wynika to z tego, że w Niemczech jest euro i że gospodarka jest uważana za stabilną. Podobnie jest ze Szwecją, ich 10-letnie obligacje są oprocentowane na około 2,6%. Jasno z tego wynika, że tym krajom nie opłaca się pożyczka SAFE na poziomie 3,17%. Im bardziej się opłaca wyemitować własne obligacje. Tymczasem nasze 10-letnie obligacje rynek wycenia na około 5,8%. Dlaczego tak jest? Bo są one według rynku bardziej ryzykowne – mamy własną walutę, której kurs może się zmienić i nasza gospodarka jest mniej stabilna niż niemiecka (co może być – przyznaję - szokujące dla tych, którzy uwierzyli w propagandę, że niemiecka gospodarka już upadła). Tak więc nam SAFE się po prostu opłaca a nie opłaca się państwom z lepszą walutą lub stabilniejszą gospodarką (jak kolejna "upadła" Szwecja).

Poznaliśmy już fakty, więc teraz przejdźmy do mitów:

(1) Unia może nie dać nam pieniędzy a pożyczkę i tak będziemy spłacać.

To w ogóle jest jakaś bzdura, którą nie wiem kto wymyślił. Oczywiście, jeśli zaczniemy wydawać pieniądze niezgodnie z ich przeznaczeniem Unia może wstrzymać ich wypłatę. Jednak nie będziemy płacić odsetek za nieotrzymane pieniądze!

(2) Pożyczka uzależni nas od Unii (albo wręcz on Niemców).

Rzeczywiście, pożyczka obwarowana jest pewnymi warunkami. Na przykład określony procent pieniędzy musimy wydać w Europie, nie możemy za nią po prostu kupić koreańskich haubic, czy amerykańskich rakiet bez kodów serwisowych (pozdrowienia dla pana Błaszczaka). Jednak rząd przedstawił plan wydatków i wynika z nich, że 80% pieniędzy wydamy w Polsce, pomagając w ten sposób w rozwoju polskim zakładom zbrojeniowym. Lista inwestycji jest dostępna dla posłów, jednak jak można zobaczyć w licznych wywiadach, żaden poseł PIS się nią nie zainteresował.

Oczywiście nie całe pieniądze wydamy w Polsce, część uzbrojenia możemy zakupić na przykład w Niemczech, co powoduje, że politycy zaczynają znowu śpiewkę „pożyczka dla Niemca”. No cóż, przy zakupach zagranicznych trzeba liczyć na to, że będą one rozsądne i rząd będzie się kierował interesem polskiej armii. Różnie z tym bywało poprzednio – zarówno za rządów PIS [4] jak i PO [5] – często były to decyzje polityczne. Dlatego o tych zakupach powinni decydować wojskowi a nie politycy. Czy tak będzie nie wiem, ale wiem że całkowite zatrzymanie inwestycji w obronność „bo rząd może to zrobić źle” to zagrożenie dla naszego państwa.

Chciałbym też jasno zaznaczyć, że takie ograniczenia nie są niczym dziwnym. Koreańczycy pożyczyli nam 100 mld na zakup *swojego* sprzętu. Nie możemy za te pieniądze kupić czołgów chińskich czy fińskich. Podobnie Amerykanie pożyczają nam pieniądze na zakup swojego sprzętu. I w obu umowach nie ma mowy o czymś, co jeszcze parę lat temu było standardem w takich umowach – tak zwanym „offsecie”, który polega na tym, że strona dostarczająca uzbrojenie deklaruje inwestycje na terenie Polski – budowę zakładów produkcyjnych, serwisujących itp. (Koreańczycy niby coś takiego umożliwiają ale chcą za to dodatkowych pieniędzy [4]). A w programie SAFE jest to wręcz wymagane, co jest według mnie jego główną zaletą.

Słyszałem zarzut, że Niemcy mogą postawić fabrykę w Polsce i w ten sposób wpadną w te 80% „polskiego” sprzętu. Co to w ogóle jest za zarzut? Świetnie, jeśli w Polsce powstaną za cudze pieniądze nowe zakłady i fabryki. Inwestycje zagraniczne oznaczają nasz rozwój, a kto tego nie rozumie nie ma pojęcia o gospodarce.

(3) Po co pożyczać, skoro NBP może nam zapewnić „SAFE 0%”.

To jest największa bzdura, którą powielają politycy PIS. W skrócie propozycja prezesa Glapińskiego polega na tym, żeby sprzedać a potem natychmiast odkupić nasze (niemałe) zasoby złota. Czy na tym zarobimy? Oczywiście, że nie, prawdopodobnie sporo na tym stracimy, bo poniesiemy koszty obu transakcji. No więc po co? Po to, żeby taką sztuczką księgową wykazać zysk NBP. Tyle, że ten zysk będzie tylko na papierze – skąd więc pieniądze? Rozwiązanie znowu jest proste: NBP wydrukuje 100 mld złotych. Każdy, kto ma choćby minimalną wiedzę ekonomiczną chyba rozumie, że nie da się „stworzyć pieniądza” za pomocą drukarki. Wrzucenie na rynek 100 mld spowoduje po prostu inflację. Czyli wszystko zdrożeje, a my będziemy w punkcie wyjścia.

Podsumowując: pożyczka SAFE nie jest idealna, oprocentowanie mogłoby być niższe (może nawet 0%?), mamy uwarunkowania co za nią możemy kupić, jest ryzyko walutowe jeśli nasza złotówka zacznie tracić wartość, jednak nie mamy aktualnie na stole lepszej oferty, co przyznaje nawet Sławomir Mentzen [6]. Jemu nie podoba się tylko to, że Bruksela wchodzi w zagadnienia związane z obronnością, do których nie powinna się wtrącać. O tym można dyskutować.

Jednak te wszystkie propagowane przez PIS lamenty o „zadłużaniu pokoleń” czy „ratowaniu gospodarki niemieckiej” to wierutne bzdury obliczone na naiwnych, co starałem się wykazać powyżej. W tym kontekście proszę sobie obejrzeć jak wodę z mózgu próbuje robić Polakom pan Czarnek [7]. Z przykrością stwierdzam, że po raz kolejny pan Czarnek pokazuje, że traktuje swoich wyborców jak idiotów. 

[1] https://businessinsider.com.pl/gospodarka/bilans-rzadow-pis-zobacz-w-jakim-stanie-zostawia-finanse-publiczne/2g55lld

[2] https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/obligacje-skarbowe-podatek-bankowy,251,0,2239227.html

[3] https://pl.investing.com/rates-bonds/poland-10-year-bond-yield

[4] https://www.bankier.pl/wiadomosc/Horrendalna-cena-za-koreanskie-czolgi-K2-Takie-koszty-dyskwalifikuja-umowe-8902942.html

[5] https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/modernizacja-czolgow-mon-leopard-k2,23,0,2423831.html

[6] https://www.facebook.com/reel/1825506208134607

[7] https://www.facebook.com/reel/1456639516153475

historiakolemsietoczy2 - mój blog

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka