Ugrzecznieni kibice nie byli w stanie zagrzać do do walki drużyny Smudy. To że wciągu roku trudno bedzie zbudować zespół który zawalczy o przyzwoite miejsce zaczyna docierać do dziennikarzy sportowych i do samego trenera.
Do tej pory nikt nie ośmielił się podważyć nieustannych eksperymentów, które nie wiadomo co miały dać. Zabawne było kiedy któryś z komentatorów po 20min. meczu stwierdził że nasi zbyt wiele dali z siebie forsując szybsze tempo. Ja kibic "niedzielny" chcę aby przede wszystkim wychodzili na boisko z postanowieniem wygranej, aby nie było kunktatorstwa. Sportowiec to współczesny wojownik który wygrywa albo przegrywa. Tylko aby wygrac musi mieć wolę zwycięstwa.
I tego im życzę.


Komentarze
Pokaż komentarze