0 obserwujących
247 notek
83k odsłony
641 odsłon

Dlaczego chcę kandydować na prezydenta Gdyni?

Wykop Skomentuj8
 

Szanowni Państwo! Drodzy Gdynianie!

 
Chciałbym dzisiaj podzielić się z Wami ważną dla mnie decyzją: podczas jesiennych wyborów samorządowych zamierzam ubiegać się o urząd Prezydenta Miasta Gdyni.

 

 Dlaczego podjąłem taką decyzję?

Tak jak tysiące gdynian uważam iż nasze miasto stanęło w rozkroku. Z jednej strony mamy wspaniałe kosztowne inwestycje ze szkła i stali. Mamy liczne imprezy. Gdynia otrzymuje nagrody, z których wszyscy jesteśmy dumni. Jednocześnie w dzielnicach, tam gdzie żyjemy na co dzień, brakuje zainteresowania naszymi wspólnymi problemami. Nadal tysiące mieszkańców miasta boryka się z dziurawymi chodnikami i drogami (lub ich brakiem), brakiem kanalizacji i oświetlenia, utrudnionym dostępem do opieki przedszkolnej, zabetonowaniem kolejnych terenów zielonych, ciągłymi podwyżkami podatków i opłat. Z jednej strony Gdynia ma wizerunek miasta dwudziestego pierwszego wieku – z drugiej strony mamy wiele nierozwiązanych problemów z wieku dwudziestego, a czasem dziewiętnastego.

Mam doświadczenie jedenastu lat pracy w gdyńskim samorządzie, w tym ostatnie osiem w roli radnego naszego miasta. Na co dzień spotykam się z historiami mieszkańców, którzy muszą latami walczyć z urzędem o sprawy, które w takim mieście jak Gdynia powinny być szybko i sprawnie załatwione. Wielokrotnie o nie zabiegałem i często towarzyszyło mi poczucie niedosytu. Wskazywałem środki budżetowe, rozwiązania – ale brakowało zaangażowania i woli władz Gdyni.

Dlatego chciałbym gdynianom zaproponować alternatywę, mądrą korektę sposobu zarządzania miastem. Nie proponuję rewolucji, wiele obszarów naszego miasta jest zarządzanych dobrze i nierozsądnym byłoby to burzyć. Ale są też ważne sprawy, które wymagają korekt. Przykładowe, najważniejsze, to:



1. Ograniczenie wydatków na promocję i imprezy i przekazanie ich na rozwiązywanie najważniejszych problemów gdynian;
2. Zakończenie praktyki corocznych podwyżek podatków i opłat do maksymalnych stawek;
3. Przesunięcie priorytetów inwestycyjnych z dużych, kosztownych i deficytowych inwestycji o wątpliwej przydatności na podnoszenie jakości życia w dzielnicach: drogi, chodniki, kanalizację, oświetlenie i tym podobne;
4. Zwiększenie wpływu mieszkańców miasta na decyzje władz i zwiększenie społecznej kontroli tych władz: duży budżet obywatelski, łatwiejsza obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, dostęp do informacji o pracach rady miasta, zdecydowane zwiększenie finansów i kompetencji rad dzielnic;
5. Stworzenie korzystnej atmosfery dla biznesu, który coraz częściej wybiera gminy, które potrafią stworzyć warunki sprzyjające jego prowadzeniu, w tym jeszcze raz podkreślę: niskie podatki i przygotowaną infrastrukturę drogową;
6. Zmiana opłaty śmieciowej na bardziej sprawiedliwą;
7. Zdecydowanie mocniejsze wsparcie gdyńskich rodzin: rozszerzenie karty Gdynia rodzinna, zapewnienie pełnej dostępności żłobków i przedszkoli;
8. Postawienie interesów gdyńskich kupców, drobnych przedsiębiorców, mieszkańców dzielnic nad interesy hipermarketów, centrów handlowych i deweloperów.

To tylko kilka przykładowych tematów, nad którymi powinniśmy się wspólnie zastanowić. W najbliższych miesiącach będzie na to dobry czas. Właśnie teraz – zanim rozpocznie się kampania samorządowa, zanim tysiące plakatów i ulotek zaleją nasze miasto. Teraz jest czas by spokojnie i mądrze porozmawiać na temat przyszłości naszego miasta. Chcę taką rozmowę rozpocząć. Będę ubiegał się o nominację mojej formacji politycznej – Prawa i Sprawiedliwości, o poparcie ze strony gdyńskich organizacji pozarządowych, samorządowców, aktywistów społecznych. A przede wszystkim będę starał się zabiegać o poparcie gdynian.


Szanowni Państwo!

Nawet najlepsza władza z czasem zaczyna się wypalać i zamykać we własnym gronie, wierzyć we własną nieomylność. Zza góry tytułów i nagród często trudno dostrzec potrzeby zwykłych gdynian. Czasami warto pokazać, że poparcie dla władzy nie jest dane raz na zawsze – że władza powinna o nie stale zabiegać, stale wykazywać maksymalne zaangażowanie w sprawy ważne dla obywateli.

Jestem przekonany, że będę dobrym prezydentem miasta. Jestem najbardziej aktywnym gdyńskim radnym: podjąłem ponad 700 interwencji, złożyłem ponad 250 interpelacji i miałem ponad 250 wystąpień. Opracowałem kilkadziesiąt poprawek i kilkanaście projektów uchwał – w tym siedem projektów obywatelskich popartych łącznie przez ponad 6.000 podpisów gdynian. Poznałem dogłębnie wiele aspektów funkcjonowania miasta: budżet, podatki, inwestycje, gospodarkę mieszkaniową, bezpieczeństwo, samorządność lokalną, gospodarkę komunalną, ochronę środowiska i inne.

Nie sposób tu wymieniać wszystkich konkretnych spraw. Przykładowo: rewitalizacja osiedla Zamenhofa i Opata Hackiego, budżet obywatelski, obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, środki inwestycyjne dla dzielnic – to tylko kilka spraw, w których wychodziłem z inicjatywą i które pomimo początkowego oporu urzędu weszły w życie. Często w wersji okrojonej czy opóźnionej – możliwości pojedynczego radnego mają swoje ograniczenia. Dlatego też chciałbym w najbliższych wyborach zyskać większe możliwości pracy na rzecz gdynian.

Ukończyłem prawo i politologię a zawodowo zajmuje się zarządzaniem procesami i projektami w jednym z największych gdyńskich przedsiębiorstw gospodarki morskiej. Od wielu lat jestem aktywny w gdyńskich organizacjach społecznych. Ale przede wszystkim jestem prawdziwym ekspertem w byciu gdynianinem. Mieszkam w bloku, do pracy jeżdżę autobusem, zakupy robię w osiedlowym sklepie. Znam z własnego doświadczenia problemy, które są obce dla ludzi od wielu lat oglądających świat tylko zza okien gabinetów i służbowych limuzyn.

Szanowni Państwo! Drodzy Gdynianie!

Będę bardzo wdzięczny za wszelkie pomysły i opinie na temat tego, jak powinna wyglądać Gdynia. Proszę również o poparcie w jakiejkolwiek formie. Jestem kandydatem zwykłych gdynian, kandydatem interesu publicznego, więc tylko od zwykłych gdynian mogę otrzymać wsparcie. Różne grupy interesu z pewnością nie będą tym zainteresowane.

Apeluję do innych potencjalnych kandydatów, aby już teraz zadeklarowali swoje intencje, abyśmy mieli czas wysłuchać gdynian i przedstawić im nasze propozycje. Apeluję i podkreślam: oddajcie się już teraz pod osąd społeczny, nie liczcie na sukces poprzez bazowanie na medialnym wizerunku i zalaniu miasta materiałami reklamowymi!

Wierzę głęboko, że Gdynia ma ogromny, nie wykorzystany jeszcze potencjał. Wiele problemów ciągnących się latami możemy rozwiązać podczas jednej – dwóch kadencji. Gdynia może być miastem, w którym każdy czuje się u siebie, czuje się ważny i doceniany przez lokalną władzę.

Dlatego zamierzam kandydować na urząd Prezydenta Miasta Gdyni.

Marcin Horała

 

 

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale