Blog
Myśli w konserwie
Marcin Horała
Marcin Horała samorządowiec, polityk, publicysta
0 obserwujących 247 notek 82429 odsłon
Marcin Horała, 15 kwietnia 2014 r.

Dlaczego chcę kandydować na prezydenta Gdyni?

 

Szanowni Państwo! Drodzy Gdynianie!

 
Chciałbym dzisiaj podzielić się z Wami ważną dla mnie decyzją: podczas jesiennych wyborów samorządowych zamierzam ubiegać się o urząd Prezydenta Miasta Gdyni.

 

 Dlaczego podjąłem taką decyzję?

Tak jak tysiące gdynian uważam iż nasze miasto stanęło w rozkroku. Z jednej strony mamy wspaniałe kosztowne inwestycje ze szkła i stali. Mamy liczne imprezy. Gdynia otrzymuje nagrody, z których wszyscy jesteśmy dumni. Jednocześnie w dzielnicach, tam gdzie żyjemy na co dzień, brakuje zainteresowania naszymi wspólnymi problemami. Nadal tysiące mieszkańców miasta boryka się z dziurawymi chodnikami i drogami (lub ich brakiem), brakiem kanalizacji i oświetlenia, utrudnionym dostępem do opieki przedszkolnej, zabetonowaniem kolejnych terenów zielonych, ciągłymi podwyżkami podatków i opłat. Z jednej strony Gdynia ma wizerunek miasta dwudziestego pierwszego wieku – z drugiej strony mamy wiele nierozwiązanych problemów z wieku dwudziestego, a czasem dziewiętnastego.

Mam doświadczenie jedenastu lat pracy w gdyńskim samorządzie, w tym ostatnie osiem w roli radnego naszego miasta. Na co dzień spotykam się z historiami mieszkańców, którzy muszą latami walczyć z urzędem o sprawy, które w takim mieście jak Gdynia powinny być szybko i sprawnie załatwione. Wielokrotnie o nie zabiegałem i często towarzyszyło mi poczucie niedosytu. Wskazywałem środki budżetowe, rozwiązania – ale brakowało zaangażowania i woli władz Gdyni.

Dlatego chciałbym gdynianom zaproponować alternatywę, mądrą korektę sposobu zarządzania miastem. Nie proponuję rewolucji, wiele obszarów naszego miasta jest zarządzanych dobrze i nierozsądnym byłoby to burzyć. Ale są też ważne sprawy, które wymagają korekt. Przykładowe, najważniejsze, to:



1. Ograniczenie wydatków na promocję i imprezy i przekazanie ich na rozwiązywanie najważniejszych problemów gdynian;
2. Zakończenie praktyki corocznych podwyżek podatków i opłat do maksymalnych stawek;
3. Przesunięcie priorytetów inwestycyjnych z dużych, kosztownych i deficytowych inwestycji o wątpliwej przydatności na podnoszenie jakości życia w dzielnicach: drogi, chodniki, kanalizację, oświetlenie i tym podobne;
4. Zwiększenie wpływu mieszkańców miasta na decyzje władz i zwiększenie społecznej kontroli tych władz: duży budżet obywatelski, łatwiejsza obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, dostęp do informacji o pracach rady miasta, zdecydowane zwiększenie finansów i kompetencji rad dzielnic;
5. Stworzenie korzystnej atmosfery dla biznesu, który coraz częściej wybiera gminy, które potrafią stworzyć warunki sprzyjające jego prowadzeniu, w tym jeszcze raz podkreślę: niskie podatki i przygotowaną infrastrukturę drogową;
6. Zmiana opłaty śmieciowej na bardziej sprawiedliwą;
7. Zdecydowanie mocniejsze wsparcie gdyńskich rodzin: rozszerzenie karty Gdynia rodzinna, zapewnienie pełnej dostępności żłobków i przedszkoli;
8. Postawienie interesów gdyńskich kupców, drobnych przedsiębiorców, mieszkańców dzielnic nad interesy hipermarketów, centrów handlowych i deweloperów.

To tylko kilka przykładowych tematów, nad którymi powinniśmy się wspólnie zastanowić. W najbliższych miesiącach będzie na to dobry czas. Właśnie teraz – zanim rozpocznie się kampania samorządowa, zanim tysiące plakatów i ulotek zaleją nasze miasto. Teraz jest czas by spokojnie i mądrze porozmawiać na temat przyszłości naszego miasta. Chcę taką rozmowę rozpocząć. Będę ubiegał się o nominację mojej formacji politycznej – Prawa i Sprawiedliwości, o poparcie ze strony gdyńskich organizacji pozarządowych, samorządowców, aktywistów społecznych. A przede wszystkim będę starał się zabiegać o poparcie gdynian.


Szanowni Państwo!

Nawet najlepsza władza z czasem zaczyna się wypalać i zamykać we własnym gronie, wierzyć we własną nieomylność. Zza góry tytułów i nagród często trudno dostrzec potrzeby zwykłych gdynian. Czasami warto pokazać, że poparcie dla władzy nie jest dane raz na zawsze – że władza powinna o nie stale zabiegać, stale wykazywać maksymalne zaangażowanie w sprawy ważne dla obywateli.

Jestem przekonany, że będę dobrym prezydentem miasta. Jestem najbardziej aktywnym gdyńskim radnym: podjąłem ponad 700 interwencji, złożyłem ponad 250 interpelacji i miałem ponad 250 wystąpień. Opracowałem kilkadziesiąt poprawek i kilkanaście projektów uchwał – w tym siedem projektów obywatelskich popartych łącznie przez ponad 6.000 podpisów gdynian. Poznałem dogłębnie wiele aspektów funkcjonowania miasta: budżet, podatki, inwestycje, gospodarkę mieszkaniową, bezpieczeństwo, samorządność lokalną, gospodarkę komunalną, ochronę środowiska i inne.

Nie sposób tu wymieniać wszystkich konkretnych spraw. Przykładowo: rewitalizacja osiedla Zamenhofa i Opata Hackiego, budżet obywatelski, obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, środki inwestycyjne dla dzielnic – to tylko kilka spraw, w których wychodziłem z inicjatywą i które pomimo początkowego oporu urzędu weszły w życie. Często w wersji okrojonej czy opóźnionej – możliwości pojedynczego radnego mają swoje ograniczenia. Dlatego też chciałbym w najbliższych wyborach zyskać większe możliwości pracy na rzecz gdynian.

Ukończyłem prawo i politologię a zawodowo zajmuje się zarządzaniem procesami i projektami w jednym z największych gdyńskich przedsiębiorstw gospodarki morskiej. Od wielu lat jestem aktywny w gdyńskich organizacjach społecznych. Ale przede wszystkim jestem prawdziwym ekspertem w byciu gdynianinem. Mieszkam w bloku, do pracy jeżdżę autobusem, zakupy robię w osiedlowym sklepie. Znam z własnego doświadczenia problemy, które są obce dla ludzi od wielu lat oglądających świat tylko zza okien gabinetów i służbowych limuzyn.

Szanowni Państwo! Drodzy Gdynianie!

Będę bardzo wdzięczny za wszelkie pomysły i opinie na temat tego, jak powinna wyglądać Gdynia. Proszę również o poparcie w jakiejkolwiek formie. Jestem kandydatem zwykłych gdynian, kandydatem interesu publicznego, więc tylko od zwykłych gdynian mogę otrzymać wsparcie. Różne grupy interesu z pewnością nie będą tym zainteresowane.

Apeluję do innych potencjalnych kandydatów, aby już teraz zadeklarowali swoje intencje, abyśmy mieli czas wysłuchać gdynian i przedstawić im nasze propozycje. Apeluję i podkreślam: oddajcie się już teraz pod osąd społeczny, nie liczcie na sukces poprzez bazowanie na medialnym wizerunku i zalaniu miasta materiałami reklamowymi!

Wierzę głęboko, że Gdynia ma ogromny, nie wykorzystany jeszcze potencjał. Wiele problemów ciągnących się latami możemy rozwiązać podczas jednej – dwóch kadencji. Gdynia może być miastem, w którym każdy czuje się u siebie, czuje się ważny i doceniany przez lokalną władzę.

Dlatego zamierzam kandydować na urząd Prezydenta Miasta Gdyni.

Marcin Horała

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Z wykształcenia prawnik i politolog. Z zawodu specjalista organizacji zarządzania procesowego i zarządzania projektami. Z zamiłowania samorządowiec i publicysta. Radny miasta Gdyni, ekspert Fundacji Republikańskiej, przewodniczący Zarządu Powiatowego PiS w Gdyni. Zamierzam kandydować na urząd prezydenta miasta Gdyni.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @MR.SPOCK Przepraszam, ale nie widzę sensu w dyskutowaniu z kimś, kto twierdzi że lepiej ode...
  • @GITA2 Wiem, to jest jednak niestety problem prawny. A mianowicie: jak zmusić prywatnego...
  • @HOSTOJA Ubiegam się o nominację

Tematy w dziale