Gdy usłyszałem o zamienieniu tablic w sumie wcale nie byłem zdziwiony. Dziwi mnie natomiast nagła erupcja oburzenia.
Bo niby dlaczego Moskwa ma się z nami liczyć? Chyba już wystarczająco udowodniliśmy, że będziemy dawać się upokarzać. To zresztą nie jedyna oznaka wyższości ze strony Federacji Rosyjskiej, jakiej doznaliśmy dzisiejszego dnia. Wrak rozbitego samolotu wciąż leży pod gołym niebem. Dziś mogli go ponownie zobaczyć członkowie rodzin ofiar.
Nie ma co się łudzić, że Rosja okaże chociaż cień szacunku, skoro sami go dla siebie nie mamy. Sami się zwasalizowaliśmy. Wiem jak to słowo brzmi wśród rozdmuchanych emocji towarzyszących codziennej polskiej dyskusji i zawartych w niej wyolbrzymionych słów, które dawno zatraciły swoje znaczenie. Problem polega na tym, że to słowo je zachowało. Pokazaliśmy uległość. Sami się wielokrotnie w ciągu tego roku poniżyliśmy przed Rosjanami, a teraz jeszcze się dziwimy, że ta nie traktuje nas ulgowo. Pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie wszystko złożyć na ołtarzu „poprawnych relacji z Rosją”, nawet najważniejsze w dziejach polski śledztwo. A wraz z nią naszą godność. Jak Rosja może traktować nas honorowo, skoro sami już się wyrzekliśmy honoru nazywając to postępowanie „polityką realną” i jeszcze się z tego ciesząc?
Dopiero z chwilą kiedy polska mysz nie ryknie na rosyjskiego niedźwiedzia nie odzyskamy straconej godności.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)