Horatius Horatius
541
BLOG

Czuły punkt

Horatius Horatius Polityka Obserwuj notkę 6

I stało się! Znowu zapanowało święte oburzenie wobec wyczynów złowrogiego Ojca Rydzyka! Tym razem jest jednak trochę inaczej.

 
O. Tadeusz Rydzyk trafił bowiem w czuły punkt. W postkolonialnej Polsce jedyną wyrocznią jest od jakichś dwudziestu lat szeroko rozumiany Zachód. Wszystko tam jest lepsze, światlejsze, bardziej tolerancyjne. Ludzie się częściej uśmiechają, rządy wprowadzają reformy, drogi… Istnieją. Tylko kobiety mamy ładniejsze, co zapewne powstrzymuje nas przed masową migracją do tej Krainy Mlekiem i Miodem Płynącej. Utraciwszy jednego Wielkiego Brata uciekamy się pod skrzydła drugiego beznamiętnie kopiując wszelkie zachodnie wzorce, od systemu bolońskiego po (to ostatnio na topie) akceptację dla homoseksualizmu.
 
Do kiedy Ojciec Dyktator pokrzykiwał sobie w Toruniu lub w Częstochowie (głównie na falach eteru) nie było problemu. Ot, siedzi sobie ciemnogród na wsi, rzuca kalumnie pod rodzimymi totemami, niech tam sobie hasa wokół rytualnych ognisk ile mu dusza zapragnie. Można było w spokoju doklejać mu łatkę oszołoma z którym cała prawomyślna większość społeczeństwa nie ma prawa się zgadzać. Twierdzono zatem że Radio Maryja i „Nasz Dziennik” są niszowe i, co ważniejsze, zaściankowe, zamknięte na Szeroki Świat i ksenofobiczne.
 
A tu niespodzianka. Zły Rydzyk nagle zjawił się w Stolicy Światłego Zachodu i dopiekł salonowi do bólu. No i się zaczęło… Kala własne gniazdo! Bo przed Zagranicą to można mówić tylko dobrze, albo wcale! Litości… Mówią to ci sami, którzy za Jeszcze Gorszych Kaczorów gonili w stronę zachodzącego słońca skarżyć się ile tylko wlezie na rodzimy faszyzm. Jakoś nagle wszyscy sobie przypomnieli o racji stanu, o zjednoczeniu narodowym, prezydencji w Unii… A parę miesięcy temu? Jakoś nikt o racji stanu nie mówił kiedy doszło do katastrofy smoleńskiej. Nie, przeciwnie, twierdzono, że był to prawie-że-prywatny lot. I przed Zachodem nikt się nie wahał kompromitować… Bo żeby tak olać jedną z najboleśniejszych chwil w dziejach to chyba jakaś kompromitacja, nie? Jedność narodowa też wówczas nie istniała. Przypominam – wojnę polsko-polską odtrąbił nie tylko Wajda.
 
Koło czasu toczy się a wieki przychodzą i przemijają. Dziś wczorajsze hasła jakoś tracą na znaczeniu. Wystarczy, że dotychczasowy wróg zmieni taktykę a już łapie się za argumenty, o których się nawet nie śniło. O. Rydzyk znalazł piętę achillesową „obozu reform” i uderzył w nią z całą siłą. Bo nagle wyciągnął kartę, którą nie tak dawno grali „reformatorzy” przeciwko „tubylcom”. Straszne słowo… Totalitaryzm! Do tej pory faszyzm był zarezerwowany tylko dla jego pomniejszej mutacji - kaczyzmu, aż tu nagle wróg w koloratce oskarżył o to tę lepszą część z nas. Tragiczne.
 
Lider Radia Maryja świetnie wpasował się w język i retorykę, która na Zachodzie najbardziej trafia do przekonań. Oskarżanie o zapędy totalitarne i… Kolejne straszne (czy raczej magiczne wręcz) słowo… Dyskryminacja! To chyba najtwardszy slogan jakim Rydzyk trzasnął w szczękę „Światłą Polskę”. Europa ma dziś fioła na punkcie gwarantowania praw mniejszości i dbania o tych, którzy odczuwają jakiś dyskomfort.
 
Nie jestem, ani nigdy nie byłem radiomaryjny. Uważam, że w środowisku stworzonym przez toruńską rozgłośnię jest wiele zjawisk negatywnych, które stawiają polską prawicę w złym świetle. (Wiem, wiem. Znowu mam komusze poglądy… Darujcie sobie…) Mimo to jestem w stanie docenić jej rolę, szczególnie, że trafia ona zwłaszcza do tych, o których nie pamięta już dzisiaj nikt, niezależnie od tego, czy deklaruje się jako człowiek lewicy czy prawicy. Radio Maryja trafia do ludzi starszych i jest często bardzo ważną rzeczą w ich życiu, remedium na samotność i opuszczenie. Przede wszystkim jest jednak świetnie rozwijającą się instytucją, która daje swoim słuchaczom poczucie tworzenia czegoś ważnego, a wręcz wrażenie wspólnego sukcesu. Jest w tym duża zasługa właśnie o. Rydzyka, który, jak pokazuje najnowszy przykład, może nas jeszcze niejednym zaskoczyć.
 
 
 
 
 
Horatius
O mnie Horatius

Najlepiej przekonać się jakie mam poglądy czytając moje teksty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka