Szanowni Panstwo,
Przemowienie p. Komorowskiego kilka minut po 12.00 na Placu P. w W-wie wprawilo mnie w oslupienie:
Byl to perfekcyjnie przygotowany, ZAMYDLAJACY spektakl nieszczerosci, unikajacy NAZWANIA FAKTOW PO IMIENIU, (typowy styl tzw. razwiedki), w kazdym razie przywodzacy na mysl przemowienia przyzwodcow wiadomego rezimu. W dodatku byl to IDACY W CALY SWIAT PRZEKAZ ZNIEKSZTALCAJACY faktyczna sytuacje w jakiej znalazla sie Polska. Wydaje mi sie, ze ten WYSTEP byl dlugo = po aktoprsku wrecz - cwiczony przez Marszalka, a wczesniej perfekcyjnie dopracowany PRZEZ SPECOW SLUZB. One to w ostatnich dniach z zaskoczeniem zoreintowaly sie, ze NAROD zaczyna przecierac oczy , i dlatego ONE nie moga sobie pozwolic na ZADNE RYZYKO.
Wg mnie TYLKO PO TO Komorowski - wystepujacy tu w roli NAMIESTNIKA ze Wschodu - potrzebowal tygodnia aby wyglosc swoj tekst absolutnie BEZOSOBOWO, jak AUTOMAT, BEZ jednego ZAJAKNCIECIA, bez dopuszczenia odrobiny autentycznej emocji, chocby sekundowego zalamania glosu swiadczacego o tym, ze to MOWI CZLOWIEK a nie WYTRESOWANY AUTOMAT.
BYLO TO PROFESJONALNIE PRZYGOTOWANE I UZYCIE TZW. BRONI PSYCHOLOGICZNEJ.
Do rozwazeniaw tym konteksie chce zasyngalzowac 2 sprawy:
A) TEKST:
a) Falszywe sformulowanie informacji, jakoby w katastrofie zostaly zdziesiatkowane WSZYSTKIE UGRUPOWANIa POLITYCZNE w JEDNAKOWYNM WYMIARZE. Owszem, byly tam pojedyncze osoby z innych frakcji ( 3-4 znane twarze z SLD, jedna czy 2 z PO, niewelie weicej z PSL). Ale to byly jednostki. Tagedia kazdego czlowieka jest JEDNAKOWA , za kadzya z\ tych osob modlimy sie i zalujemy,. JEDNAk w SWIAT nie POJDZIE a tego "wystepu" INFORMACJA, ze zdziesiatkowany na PRAWDE zostala PIS i OTOCZENIE PREZYDENTA, najwieksi, medialnie atakowani przez 5 lat wrogowie aktualnie z ramienia ...... urzedujacego PO. Brak jakiejkolwiek . minimalnej choc skruchy, wyrazajacej sie w USZANOWANIU choc jednym slowem POLEGLEGO PRZECIWNIKA lub PRZEPROSIN za ordynarne WYZWISKA i oficjalnie do mediow niejednokrotnie wysylane grozby i ZYCZENIA tego co sie wlasnie stalo, ZABRAKLO: NAMIESTNIK wydal mi sie tu NIELUDZKI, jego SLOWA to OSTROZNIE, bezdusznie i bezosobowo WYRECYTOWANA LEKCJA. Jej CYNICZNE apogeum to WEZWANIE DO PODZIEKI, ZA TO CO SIE STALO, wiadomo KOGO. W obliczu, gdzie NA stronach fanatykow KGB pjawiaja sie wierszyki i swietowanie ZWYCIESTWA nad Polakami, ktorzy pojechali grzebac sie w ...... zobaczcie sami
http://kavkazcenter.com/russ/content/2010/04/16/71795.shtml
Ja te TEKSTY KOMROWSKIEGO traktuje jako ZDRADE. Ja mu w kazdym razie nie NIE DZIEKUJE, ze sledzwto zostawil w rekach Rosjan, przy sladowym uczestnictwie w proporcji 100/8 jakiegokolwiek gwarantujacego obiektywne zbadanie sladow tej.... powiedzymy "katastrofy" zespolu polskich i miedzynarodowych specjalistow.
B) STYL i Forma wypowiedzi:
Po czym ja rozpoznaje prace SLUZB w samej rezyserii , szczegolnie dziwekowej tego wystepu?
Ano po tym , ze KOMOROWSKi nie wyglaszal tej sceny monologu swym ZWYKLYM, normalnym, codziennym glosem. BYL ON MODULOWANY TONEM , ktory zostal na te JEDNA OKAZJE WYCWICZONY przez najwiekszych specow. Przypominam, ze Adolf H. mial do "TEJ ROBOTY" pryzdzielonegop specjaliste, bylego spiewaka scen operowych , jesli sie nie myle to wywodzacego sie ze slawnej, wielowiekowej rodziny artystycznej DEVRIENT. ( zdaje sie A. H. mial 2 takich specjalistow). Niezaleznie od tego FAKTEM jest, ze mial pryz sobie specjalistow z pryeszloscia ARTYSTYCZNA i doswiadzceniem na scenie (takze operowej) , ktorzy ustawiali mu barwe glosu oraz cwiczyli z nicm przed przemowieniami interpretacje konkretnych slow i ZDAN.
OTOZ TO , SZANOWNI PANSTWO: Jak juz wspomnialam na poczatku, uderzyl mnie WYSTUDIOWANY TON - samo BRZMIENIE , dla GLOSU KOMOROWSKIEGO OBCE i nienaturalne. TO NIE BYL JEGO GLOS!!!! ALE... to by GLOS ZNAJOMY. BARDZO ZNAJOMY I BLISKI WSZYSTKIM POLAKOM.
TO BYL GLOS PAPIEZA, JP.II.
KOMOROWSKI WYCWICZYL tych swoich kilkanascie ZDAN , aby wypowiedziec je SZTUCZNIE IMITUJAC GLOS Jana Pawla II.
Prosze Panstwa - to nie tylko ustawienie BARWY, pilnowanie, aby nie pojawily sie typowe dla p. KOMOROWSKIEGO zlamania glosu, drobne, czesto u niego zdarzajace sie chwile takiej "prawie chrypki". I nie pisze tu w sensie medycznym, tylko odnosnie charakterystycznych dla Komorowskiego alikwotow jego GLOSU, takiemu: SKLADOWI dzwiekowemu, dzieki ktoremu jestesmy w stanie rozpoznac glos Pana Marszalka takze PRZEZ RADIO.
DZISIEJSZEGO WYSTAPIENIA, gdybysmy nie zanli AKTORA, nikt nie rozpoznalby na podstawie samego impulsu sluchowego, ze to mowil pan KOMOROWSKI:
ROZPOZNALIBYSMY glos J.P. II.
I to nie tylko dlatego, ze pan KOMOROWSKI "oczyscil jakby swoj glos, podniosl na inna nieco WYSOKOSC dopasowywujac parametry - amplitude drgan - do tych, na ktorych przenmawial do nas nasz POlskie Papiez.
Wtede bym sie nie "czepiala" - w koncu mamy ten GLOS JPII zakodowany jako brzmienie na SZCZEGOLNE, zarezerwowane na wspomnienie wielkich okazji dla POLAKOW i dla KRAJU... Wtedy moglo by wiec to podobienstwo wystapic jako dzialanie PODSWIADOME.
Jednak...... w przeswiadczeniu, ze to BYL WYREZYSEROWANY prez (nie?-)wiadome sluzby SPEKTAKL, majacy oddzialowywac na PODSWIADOMOSC MAS, pozostawia mnie fakt, ze ZOSTALA tu BEZCZELNIE SKOPIOWANA niepowtarzalna MELODIA JEZYKA J.P II, tzn. specyficzne zawieszenia glosu, charakterystyczne podwyszzanie lub opadanie lini melodycznej , stawianie nieznanych i nieslyszanych u Komorowskiego, ale za to znanych nam dobrze , SPECYFICZNYCH dla J. P. II AKCENTOW. Prosze bardzo o porownanie tych najslawniejszych, najdrozsych, znanych nam wszytskim PRZEMOWIEn JP II do nas , POLAKOW, w wyjatkowych momentach, zanim mnie zacznienie wysmiewac....
TEN GLOS, JEGO BARWA, jego melodia, akcenty, i ...UWAGA!!!! TAKZE RYTM i METRUM, czyli czas i tempo wypowiadania poszczegolnych sylab - ZOSTALY UKRADZIONE!
ZOSTALY SKOPIOWANe na UZYTEk wystepu Komorowskiego w tym momencie, liczac, ze - DIALAJAC na POZIOMIE PODSWIADOMOSCI zwiazanej z najwiekszymi wartosciami Polakow nawiazujaca do naszych wczesnsiejszych dramatycznych,a le konsolidujacych nasz NAROD WIELKICH MOMENTOW, WYWOLA PODOBNE WZRUSZENIE MAS i EUFORIE do ich AUTORA, jak to bylo juz obserwowane w niedawnej PRZESZLOSCI.
Uwazam manipulowanie ta sfera jako WIELKA NIEGODZIWOSC i KRADZIEZ naszych odczuc swiadomych i podswiadomych.
Nie mam watpliwosci, ze DLA NICH w tej CHWILI KAZDA METODA JEST DOBRA.
PROSZE O KONSULTACJE PROFESJONALISTOW, moze Pani Venissa? Daj Boze ze sie MYLE. Inaczej STRACH.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)