Wyglada na to, ze "sehr geehrter Herr Professor" próbuje zatuszowac swa niedawna wpadke jako SPECJALISTY i DORADCY PREMIERA od spraw miedzynarodowych.
Dziwi mnie, ze milczal w sprawie zamordowanego przez Talibów Polaka
Nie tylko milczal, lecz ZNIKL na ten czas jakby z powierzchni ziemi.
A moze to ON wlasnie doradzil Premierowi niefortunne i brzemienne
w skutkach slowa, wypowiedziane w neuralgicznym momencie samej
koncówki ubiegajacego wlasnie terminu ULTIMATUM???
b) NIEDORADZAL - jest ZLA,
I pokazuje, ze na to stanowisko trzeba wziac kogosc MLODSZEGO, PREZNEGO, SKUTECZNEGO a przede wszystkim OBJEKTYWNEGO i ZRÒWNOWAZONEGO psychicznie;
Poza tym KOGOS, kto MA wieksza KULTURE wyslawiania sie i mniej ZAPIEKLEJ ZAWZIETOSCI. Wtedy moze Polakom nie bedzie sie scinalo GLÒW.
Acha, to ze taka osoba (DORADCA) musi miec pojecie co sie akurat wokól Polski DZIEJE i CO JEST naprawde WAZNE dla (NASZEGO) kraju, to chyba oczywistosc?
PROPONUJE ZWERYFIKOWAC te postac, skoro JEST tak GLOSNA AKURAT nie w tym momencie, w którym DORADCA bylby NAJBARDZIEJ POTRZEBNY.
Na temat moich watpliwosci co do sposobu postepowania RZADU w sprawie morderstwa Piotra S. pisalam juz na moim blogu:
http://hrabina.idalia.mondsee.salon24.pl/386187.html
http://hrabina.idalia.mondsee.salon24.pl/386842.html
http://hrabina.idalia.mondsee.salon24.pl/385443.html
http://hrabina.idalia.mondsee.salon24.pl/385678.html


Komentarze
Pokaż komentarze (3)