Dziś w godzinach wieczornych Polska Dusza stoczyła wewnętrzną walkę. Była to walka pomiędzy pewnością siebie a jej brakiem. Wygrała pewnośc siebie. To przełomowy moment w naszej historii.
Jakiś czas temu czytałem, że Polacy mają tak mało medali, bo nie mają natury fighterów. Jeśli sport jest jakimś odbiciem Woli Walki w Narodzie, tej Nietzscheańskiej Woli Mocy, to oznacza, że z naszym Narodem jest źle.
Jednak dziś wygrał Polak, który ma duszę fightera. Pokazał etos żołnierzy spod Wizny, Spartan, którzy nie boją się stanąc do walki z silniejszym, ale oprócz tego etosu mają też szybkośc i skutecznośc Polskiej Kawalerii i wygrywają!
Dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężac mamy? Do diabła z Bonaparte!
Jeszcze Polska nie zginęła, póki będziemy mieli etos Adamka!


Komentarze
Pokaż komentarze (13)