Założycielka Instytutu Spraw Publicznych, aktualnie kierująca nim ze stanu zawieszenia jest kandydatem partyjnym w wyborach politycznych. Włącza w kampanię eurowyborczą również swój "niezależny NGO", wpuszczający w przestrzeń publiczną "obiektywny" raport na temat kandydatów na posłów do Brukseli. Instytucja którą kierowała lub kieruje prof Bobińska (nic nie słyszałem o zawieszeniu członkostwa w zarzadzie fundacji) korzysta z wyjątkowych udogodnień finansowo - fiskalnych, które należą się organizacji non - profit. Instytut Spraw Publicznych realizuje usługi za budżetowe pieniądze (ekspertyzy dla Urzędu Komitetu Integracji Obywatelskiej) zlecane przez rząd PO- PSL oraz relizuje programy "badawcze" finansowane przez fundusz ekspercki P.O.
Retorycznym zagadnieniem pozostaje więc poziom obiektywizmu proponowanych w takim wypadku "usług analitycznych"oraz sygnowanie ich gryfem NGO. Jeszcze bardziej podejrzana etycznie jest sytuacja w której wzmiankowana NGO kierowana przez nieukrywającego już swoich poglądów polityka, obficie finansowana przez budżet państwa dodatkowo zbiera 1% podatku przeznaczonych na organizacje pożytku publicznego.
W związku z powyższym namawiam wszystkich na wpłacania swojego 1% i ewentualnych darowizn na konta Instytutu Spraw Publicznych. Jeśli chcecie Państwo przyczynić się do budowania dysfunkcjonalnego systemu NGO w Polsce, to macie Państwo szansę, wpłacajcie swoje pieniądze na wiodący w żerowaniu na fundusze europejskie NGO, deformującegj ordynarnie swoje "badania" przez wpływy polityczne.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)