RedaktorNaczelny RedaktorNaczelny
435
BLOG

Fachowość ministerstw, czyli czy tylko Mucha taka zła

RedaktorNaczelny RedaktorNaczelny Polityka Obserwuj notkę 0
Po wczorajszej komisji sportu i ataku na Panią minister, zacząłem jej współczuć. Jednocześnie naszła mnie myśl, że Pani Mucha nie jest właściwą osobą na właściwym miejscu i ktoś wpuścił ją na minę. Wiadomo kto. Poszedłem za ciosem i sprawdziłem jak historycznie prezentowała się fachowość naszych ministrów. Od razu zaznaczam, że te badania trudno potraktować wybitnie serio, jednak pokazują pewien ogólny trend, jak od 1989 kształtowała się nasza władza.
 
 
Wykres przedstawia procentowy udział ministrów fachowców, wobec liczby wszystkich resortów. O tym, czy dany minister się nadaje, decydowały głównie względy wykształcenia, a także tego co robił przed objęciem stanowiska. Zatem mogą się tu pojawić błędy i osoba nadająca się na ministra, nie została za taką uznana i na odwrót.
W przypadku niektórych rządów, wybierałem taki skład, jaki był w dniu dymisji.
 
Co warto zauważyć, na samym początku naszej "niepodległości", rządy naprawdę były fachowe. Ponad 90% Tadeusza Mazowieckiego, to już pewnie nigdy nie osiągalny szczyt. W kolejnych latach liczba ta systematycznie spadła. Przełomowy był rok 2001 i Leszek Miller. Ustanowił on pewien standard 50% fachowców. Dwa kolejne rządy Marka Belki, to wzrost, ale nie były to rządy na lata, lecz jedynie przejściowe, które aspirowały do miana fachowych. 
Lata rządów PiSu to kontynuowanie tradycji SLD, podobnie jak I rząd Donalda Tuska. Pytanie jednak co wydarzyło się w 2011 roku, gdy powołany został aktualny rząd. 27%. Ledwie 1/4. Naprawdę nie starałem się dokopać premierowi. Tak wynika z przeglądu ministerstw. Być może procent dałoby się zwiększyć, po dokładniejszej analizie, ale o ile? 5/10%.  
Tak więc warto zauważyć, że z biegiem lat, co raz mniej ważne staje się wykształcenie, czy doświadczenie, a zyskują partyjne gierki, które doprowadzają nasz kraj do sytuacji w jakiej teraz jesteśmy. Czy rząd fachowców (100%), mający pełne 4 lata, dałby radę wiele zmienić na lepsze. Raczej nie. Bo to wciąż Sejm decyduje o ustawach, a tam 460 fachowców to mieć nigdy nie będziemy. Marzeniem, byłoby mieć tam choćby taki % właściwych ludzi, jaki ma premier aktualnie w swoich szeregach.
 
Ten post jest częścią idioci.blog.com
Fachowość ministerstw, czyli czy tylko Mucha taka zła

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka