1 obserwujący
26 notek
15k odsłon
2000 odsłon

Historia Działu Realizacji Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa

Wykop Skomentuj3

Realizowany przez tych reżyserów "Radiowy Teatr Wyobraźni"[66] był niemal od początku ważnym punktem programu RP RWE. Słuchowiska nadawane były co niedzielę! Historyk radiofonii Elżbieta Pleszkun-Olejniczakowa stwierdza lapidarnie w swym opracowaniu: - "Radio, a wraz z nim słuchowiska, stały się także faktem społecznym", a teoretyk sztuki radiowej, Sława Bardijewska zwraca uwagę, że: - " Dźwiękowość słowa daje większą ekspresję niż to ma literatura, gdyż słyszenie silniej apeluje do wrażliwości odbiorcy, bardziej wiarygodnie uobecnia postaci i zdarzenia, sprzyjając spontanicznej identyfikacji słuchacza." [67]

 Większość słuchowisk dotyczyła historii Polski. Wykorzystywano w nich wiele materiałów dokumentalnych, co jak wiadomo jest jednym z najtrudniejszych artystycznie elementów kompozycji i realizacji słuchowisk. Połączenie materii dokumentalnej z wyobrażeniową, która jest głównym tworzywem słuchowiska radiowego graniczy z niemożliwością.

W tym gatunku trzeba wspomnieć wiele audycji związanych z kalendarzem świąt religijnych, jak np. "Opłatek wigilijny", czy wielkanocne słuchowiska pasyjne.[68] Towarzyszyły im, nagrywane w wspaniałej, intymnej i ciepłej atmosferze wspomnienia wigilijne i wielkanocne Polaków, którzy w latach wojennej zawieruchy znajdowali się w różnych ekstremalnych sytuacjach, jak np. żołnierzy II Korpusu, pilotów polskich z lotnictwa brytyjskiego i amerykańskiego, więźniów obozów koncentracyjnych, jenieckich, Polaków wywiezionych w głąb ZSRR i innych tego typu wspomnień - w Polsce mało lub wcale nieznanych. Audycje te były z niebywałym smakiem oprawiane muzycznie przez Barbarę Palester i były nadzwyczaj popularne w Polsce, stanowiąc w wielu domach niemal "rodzinną tradycję".[69]

Spośród pierwszych głosów, a więc spikerów i aktorów zespołu RP RWE wyróżniał się niewątpliwie wybitny aktor Wacław Modrzeński, niestety zmarły już w 1955 r. Jego silny baryton stanowił dobrą wizytówkę stacji od pierwszych dni nadawania. Dłużej, bo do roku 1969 występował na antenie Jerzy Kopczewski, a aż do emerytury w roku 1989 niezmiernie popularny pod pseudonimem Karol Marek - Wacław Krajewski. Ten pechowy Powstaniec Warszawski (ranny w pierwszej godzinie Powstania w potyczce w śródmieściu) po wyjściu z obozu jenieckiego znalazł się w Londynie, gdzie ukończył studia aktorskie w słynnej Royal Academy of Art, będąc uczniem Johna Gielguda i uczestnikiem kursów mistrzowskich prowadzonych przez Lawrenca Oliviera w klasie wraz z tak znanymi aktorami jak np. późniejsza gwiazda Hollywood, Jean Collins. Krajewski niemal zaraz po ukończeniu Królewskiej Akademii znalazł się w zespole RP RWE, poświęcając dla stacji dobrze zapowiadającą się karierę teatralną i filmową.[70] Wielka muzykalność i dobrze wyszkolony głos pozwoliły mu stać się szybko wybitnym wykonawcą wszelkiego rodzaju pieśni i piosenek od poważniejszych po typowo kabaretowe w "Podwieczorkach przy mikrofonie" i innych audycjach specjalnych. Był też oczywiście doskonałym spikerem, a pod koniec „kariery” i producerem audycji.

Wśród pań w tym pierwszym okresie wspomnieć należy Teresę Nowakowską (niezmiernie popularną również w radiowych rolach komicznych w "Podwieczorku przy mikrofonie"), Janinę Radulską, czy Jadwigę Kozłowską-Sempolińską, która stworzyła popularną wśród słuchaczy postać Pani Lipowej, komentującej komicznie najnowsze wydarzenia w kraju w rozmówkach z Panią Miętową (Zofią Budzyńska).

W roku 1953 do zespołu dołączył jeszcze, obdarzony jasnym głosem o tenorowym brzmieniu, znany przed wojną chociażby z warszawskiego kabaretu Qui Pro Quo, Józef Winawer, a także "spiker z przyuczenia", z zawodu inżynier, ale obdarzony pięknym głosem i wyjątkową, naturalną dykcją, Stefan Wysocki. Ich głosy stanowił doskonałe uzupełnienie grupy spikerskiej i jakby przeciwwagę do niskiego brzmienia głosów Karola Dorwskiego i Tadeusza Laski.

Najwybitniejszym przedstawicielem "lżejszej muzy", a więc przede wszystkim "Podwieczorków przy mikrofonie" był od pierwszych dni działania stacji, obdarzony wszechstronnym talentem radiowym i wyjątkowym urokiem na antenie - Wiktor Budzyński - przypominający starszym słuchaczom w kraju niezmiernie popularne przedwojenne programy rozgłośni lwowskiej, w której był jedną z najpopularniejszych postaci.

Jak więc widać, zespołowi świetnych dziennikarzy i wybitnych postaci historycznych, występujących w tym czasie na antenie Rozgłośni Polskiej RWE towarzyszył równie wybitny zespół produkcyjny.

W roku 1951, gdy zaczął się krystalizować pierwszy zespół stacji, większość elit emigracyjnych, mówiąc najprościej i bez zbędnej pruderii, żyła w biedzie. Z tego względu mogłoby się wydawać, że perspektywa stałej, dobrze płatnej pracy w amerykańskiej firmie pozwoli nowo mianowanemu dyrektorowi na zupełnie luksusowy wybór "najlepszych z najlepszych". Ostatecznie tak też się stało, choć wówczas wystąpiły dwa poważne problemy, które proces rekrutacji na jakiś czas skomplikowały.[71] Praca w stacji wydawała się tak szansą, jak i zagrożeniem! Wynikało to z sporych tarć środowisk emigracyjnych, nie tylko o podłożu politycznym, ale także towarzyskim. Wspomniany na początku tego opracowania wymóg KWE, by zachować swoisty parytet pomiędzy politycznymi ugrupowaniami, prowadził do szeregu uraz, a nawet konfliktów, bo - jak zwykle w takich sytuacjach - idealna realizacja takiego parytetu jest niemal niemożliwa, a utrudnia ją dość dowolny sposób "liczenia siebie". Nikt np. nie był w stanie wówczas określić czy większym poparciem cieszy się wśród Polonii PPS, PSL, czy ugrupowania Narodowej Demokracji, a do tego największe wpływy polityczne miało wówczas ugrupowanie, które kształtowało się dopiero po klęsce wrześniowej 1939, a na dobre okrzepło w emigracyjnym Londynie i USA o nazwie Niepodległość i Demokracja, kierowane przez Rowmunda Piłsudskiwego.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura