LEKCJA Z WALKI O SPOKOJNE DZIECIŃSTWO SZEŚCIOLATKÓW
Dziś pod Sejmem została nawiązana „owocna współpraca” wokół konkretnej sprawy -nie partii czy organizacji.
Polaków łatwo podzielić i skłócić. Jesteśmy też mocno przywiązani do swoich poglądów i szybko znajdujemy „pola niezgody”. Rozdrobnienie i wzajemne zwalczanie się partii prawicowych jest tego przykładem. Ale może spróbować inaczej? Może droga do wspólnego sukcesu prowadzi przez wyłonienie wspólnych spraw, które nas łączą i skupieniu wokół nich sztandarów z różnych opcji?
Gdy dziś o 8.30 zebrali się przed Sejmem w obronie dzieciaków: blogerzy Salonu24 zwołani przez red. Leskiego, członkowie Unii Polityki Realnej, naszej redakcji oraz akcji „Ratuj Maluchy!” nie ważne były dzielące nasz różnice, ale wspólny dla wszystkich cel. Na jutro przygotowywana jest kolejna akcja. Czyżby w ten sposób można było nas jednoczyć?
Paweł Chojecki


Komentarze
Pokaż komentarze (9)