Proboszcz nie lubi laurek. Dlatego za zebrane pieniądze dostanie kwiatek i słodycze

Autor zdjęcia: Beata Kowalska
Proboszcz nie lubi laurek. Dlatego za zebrane pieniądze dostanie kwiatek i słodycze Autor zdjęcia: Beata Kowalska
afobam afobam
474
BLOG

Nasze małe Ojczyny - przyczynki do dyskusji

afobam afobam Rozmaitości Obserwuj notkę 0


 

Tekst został opublikowany na portalu społecznościowym  

http://www.mmpulawy.pl

/ tekst oryginalny /

 

Proboszcz nie lubi laurek. Dlatego za zebrane pieniądze dostanie kwiatek i słodycze 

Katechetka zarządziła zbiórkę pieniędzy w szkole podstawowej. Za pieniądze od dzieci chciała kupić prezenty imieninowe dla księży z miejscowej parafii – zaalarmowała nas Czytelniczka. 

„Drodzy rodzice!!! Ponieważ w piątek 4 marca są imieniny księdza proboszcza, a 17 marca imieniny ks. diakona Zbigniewa, więc od każdego dziecka zbieram po 50 groszy na prezenty" – karteczki z taką treścią dostały od katechetki dzieci ze Szkoły Podstawowej w Górze Puławskiej. Pod tekstem widnieje podpis s. Aurelii. 

– Moja córka przyniosła to do domu w poniedziałek, jestem wściekła – mówi pani Izabela. – Nigdzie nie jest napisane, że zbiórka jest dobrowolna. Nie chodzi o te 50 groszy, ale o jakieś zasady.

Obaj księża nie uczą tej w szkole. – Jakim prawem zbiera się więc na terenie szkoły pieniądze na prezenty dla nich? – pyta kobieta. 

– Jestem zszokowany – nie ukrywa Wiesław Suszek, dyrektor SP w Górze Puławskiej. Twierdzi, że o całej sprawie dowiedział się wczoraj od nas. – Ubolewam, że doszło do czegoś takiego. Nie wiem, co się stało z siostrą. Zrobiła to bez uzgodnienia ze mną. Uczy u nas od dwóch lat. Nigdy wcześniej takie praktyki nie miały miejsca. 

W podstawówce w Górze Puławskiej uczy się 215 uczniów. Siostra prowadzi katechezę z ok. 190 z nich. Zakładając, że każdy przekaże 50 groszy, daje to blisko 100 złotych. 

Co zakonnica zamierza kupić za te pieniądze? – Proboszcz nie lubi laurek i dlatego postanowiłam zrobić coś takiego – powiedziała nam wczoraj s. Aurelia Krupińska. – Za 38 zł kupiłam już kwiatka, a za resztę pieniędzy, które przynoszą dzieci, kupię słodycze dla księży. 

Tymczasem dyrektor szkoły zapowiedział, że dziś wezwie siostrę Aurelię na rozmowę. Jak najszybciej zwoła też nadzwyczajne posiedzenie rady pedagogicznej poświęcone w całości tej sprawie. – Podejmiemy uchwałę zakazującą takich praktyk – zapowiada Suszek. 

Zakonnicy nie grożą żadne sankcje. – Nie mam wpływu na jej zatrudnienie. Do szkoły przysyła ją biskup za

pośrednictwem proboszcza – tłumaczy Suszek. 

Zwierzchnicy siostry nie widzą nic złego w jej zachowaniu. – Nigdzie nie jest napisane, że składka jest obowiązkowa, a jej niezapłacenie skutkuje jakimiś sankcjami – uważa ks. Sławomir Fundowicz, kanclerz Kurii Diecezji Radomskiej, pod którą podlega parafia w Górze Puławskiej.

 

Ksiądz przyznaje jednak, że sam nie zastosowałby takiej metody. – Ale pamiętajmy, że w szkole też uczą się parafianie. Pewnie chodziło o zrobienie księdzu niespodzianki, dlatego nie zrobiono zbiórki w kościele – dodaje.

 

Zobacz galerię zdjęć:

Marek Wieczerzak ;
autor poniższego tekstu
Marek Wieczerzak ;
autor poniższego tekstu
afobam
O mnie afobam

nie cierpię chamstwa,zakłamania,ignorancji,dwulicowości,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości