I jego ostanie dzieło.
Jest jak Yeti. Nikt nie widział, każdy ma coś do powiedzenia.
Ja też.
Gross, urodzony w 1947 roku - polski socjolog zajmujący się naukami politycznymi i społecznymi, a w tym kontekście szczególnie problematyką wojenną nie był i nie jest historykiem.
Nieco starszy ode mnie ale historię zna także nie z bezpośredniego jej przeżycia, w odniesieniu do holokaustu, ale z przekazów. Bez watpienia lepiej niż ja, zwykły śmiertelnik
Ale stawianie tezy, że przechowywanie Żydów w czasie okupacji było dla Polaków jednym ze sposobów zarobkowania jest policzkiem dla tych wszystkich Polaków, którzy z narażeniem życia własnego i rodziny jednak Żydów przchowywali . A stosnku do zamordowanych za takie uczynki, to nie policzek. To naplucie w twarz.
Kolejna teza, że normą w polskim społeczeństwie czasów okupacji było tropienie i wynajdowanie ukrywających się Żydów oraz czerpanie zysków z holokaustu - postawioną w oparciu o analizę fotografii przedstawiającej rzekome plądrowanie zaraz po wojnie, przez grupę miejscowych mieszkańców okolic byłego obozu zagłady w poszukiwaniu kosztowności, jest szczytem którego nie jestem w stanie okreslić w żaden sposób.
Brak mi słów
Polacy ; Narodem świętym raczej na pewno nie jesteśmy, ale w naszej historii mamy wielu i świętych i błogosławionych.
W przciwieństwie do adwersarzy. Braci starszych w wierze.
To oczywiście niczego nie dowodzi
Czarne owce są wszędzie.
Tylko czemu pan Gross nie napisze o udziale swoich obecnych współplemienców w eksterminacji własnego narodu ?
Nie napiszę apelu o obronę polskiej racji stanu, bo temat to rozległy i dla "naszych" przedstawicieli raczej, póki co, jeszcze obcy
Ale napiszę abyśmy bronili polskiej tożsamości, niepodległości historycznej i dobrego imienia
Czy przegraliśmy już walkę o "polskie" obozy koncentracyjne ?
Tutaj nadal się toczy o to gra ; - małymi kroczkami, ale pierwsze efekty już są
http://www.thekf.org/events/news/petition/
Czy zgodzimy się z tezami Grossa, mimo, iż każdy pisac może ?
Tak pisałem na innym blogu we wtorek 11 stycznia br., kiedy to książki nie było jeszcze na rynku a dyskusji było wiele. Raczej nie powinno dziwić to, że ci sami dziennikarze którzy reklamowali powstanie książki w styczniu teraz z zacięciem, tylko w nieco innym towarzystwie ja promują.
Kto prym wiedzie, nie wspomnę. Dość napisać, że nie wiem czy ten człowiek antysemitą jest czy raczej pro
Ot niedoszły p......t
Wtedy w salonie24.pl wrzało. W autorach też. Teraz jest nie inaczej.
W mądrościach ludowych prawdy dużo jest. Przytoczę dwie - Koń jaki jest każdy widzi i też dotyczące konia - może bardziej współczesne, że z koniem nie warto się kopać
Ale powtórzę - brońmy naszą tożsamość, niepodległość historyczną i nasze dobre imię
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (2)