Po sobotniej konwencji w Sopocie politycy Platformy skierowali kroki do nadmorskiej tawerny "Czarna Perła", by tam, przy kieliszkach wina, omówić wielkie wydarzenie, w którym przed chwilą uczestniczyli. – donosił „Fakt” a znamienny tytuł „Kluzik, Tusk z rodziną i inni z PO w... knajpie” pokazuje, że albo tak będzie albo tak marzy się Faktowi – pierwsze skrzypce PO coraz bliżej Joanny, no może nie skrzypce, ale nuty …
Chyba, że to przez szacunek dla pań albo alfabetu naszego pani K jest na miejscu pierwszym.
Przed Tuskiem …….
Dobrze, że już dawno po śniadaniu a do obiadu daleko, bo czytając taki tekst ;
„Przypomniałam sobie Hillary Clinton, która po wielu miesiącach bojów z przyszłym prezydentem USA zdecydowała się przekazać mu swoje poparcie. Na początku wyobrażałam sobie tę imprezę trochę inaczej. Ale dzisiaj bardzo podoba mi się to towarzystwo. Z tego powodu jestem z wami” - nie robi się dobrze ………..
Inny nowo nabyty skarb PO POwiada tak ;
„Dzień dobry, Platformo! Dopiero z tego miejsca czuję waszą siłę, energię i potencjał. Kiedy patrzę w lewo i prawo, to chciałbym powiedzieć tym, którzy się wahają: chodźcie z nami! - wołał entuzjastycznie Bartosz Arłukowicz , do niedawna podpora SLD.
„Dołączcie do nas, bo to Platforma ma receptę na budowę lepszej Polski - apelował do wyborców inny, też lewicowy człowiek - Dariusz Rosami.
Sobotnia konwencja PO utwierdziła mnie w moim przekonaniu, że Arłukowicz ma się zająć takimi właśnie wykluczonymi jak Joanna, Dariusz ….. ale nie tylko, bo jak donosi ten sam „Fakt” – zesłabniętemu panu Rossowi też pomógł – „Arłukowicz natychmiast, jak na lekarza przystało, zabrał się do roboty. Przeprowadził krótki wywiad z Rossem. Po 30 sekundach był już pewny, że to zasłabnięcie spowodowane przemęczeniem i duchotą panującą na sali sejmowej”
Wykluczonych pewnie będzie więcej .........
A co na to pani Radziszewska ?


Komentarze
Pokaż komentarze