Prawo polskie ma to do siebie, że jest ale brak mu klarowności.
Inaczej traktuje zwykłych ludzi a inaczej polityków, inaczej ofiarya inaczeji ich oprawców. Z reguły ci drudzy zawsze maja prawo po swojej stronie.
Ostatnio Trybunał orzekł, że zatrudnianie więźniów za połowę najniższego wynagrodzenia jest niekonstytucyjne !
Aż Trybunał musiał zająć się takim duperelem, jakby nie wynikało to KP i ustawy o minimalnym wynagrodzeniu. Nie wiem co było podstawą skierowania tej sprawy do Trybunału, ale wypłacać połowę a zatrudniać za połowę to różnica istotna chyba jest.
To inny trybunał.
Trybunał Stanu, przed który medialnie stawia poseł Kalisz posła Kaczyńskiego i euro-posła Ziobro, jak na razie za wiele pracy nie ma.
Szesnastu sędziów się nudzi a nie powinno.
Z dotychczas przeprowadzonych postępowań zaledwie dwa (!) (?) zakończone zostały orzeczeniem skazującym.
Najgłośniejsza sprawa ministra Wąsacza została odesłana do postępowania w I instancji.
Ktoś zna jej los ? Przedawnienie ?
Teraz Kalisz.
Żeby postawić posła przed Trybunałem wniosek w tej sprawie może złożyć Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, a decyzja o postawieniu posła przed Trybunałem Stanu zapada bezwzględną większością głosów w Sejmie.
Niestety, Komisja Sejmowa uprawnień takich nie w stosunku do posła, ale grać trzeba.
Jakkolwiek panowie Kaczyński i Ziobro byliby nie kochani przez większość sejmową to taka która mogła by postawić ich w stan oskarżenia się nie znajdzie.
Zatchnęliśmy się Ameryką, jak szlachcic - acz ubogi – piernaczem. Ichnie Komisje senackie mają to do siebie, że jest ciąg dalszy.
U nas, w Polsce, kruk krukowi ani krzywdy ani łaski nie robi. Całe to jedno towarzystwo jest jak jedna wielka mafia polityczna. W mediach, na mównicy, zjazdach, konferencjach, konwencjach skaczą sobie do oczu a prywatnie, w czasie wolnym, bardzo się lubią, piją razem gorzałę i śmieją się z motłochu który jest im potrzebny raz na cztery lat i o dziwo, jeszcze na nich głosuje.
Posłowie są sędziami we własnej sprawie i trudno o oczekiwać od nich innych działań niż samozachowawcze. Ci którzy strzelili sobie w stopę nie istnieją.
Dlaczego przed Trybunałem Stanu mogą stawiać posłowie ministrów, premiera, prezesów NIK i NBP, członków KRRiT oraz naczelnego dowódcę sił zbrojnych a wyborca, nawet w inicjatywie obywatelskiej, nie może tego zrobić w stosunku do posła ?
Z dotychczasowych Komisji Sejmowych może jedna była potrzebna ale siedzieć i tak poszedł nie ten co trzeba.
Wszyscy zamieszani w inne komisje ministrowie, dyrektorzy departamentów, słowem ; przedstawiciele najwyższych władz państwowych , powinni stanąć przed Trybunałem Stanu właśnie.
Kolejka jest bardzo długa ……..
Od pozostałych działań jest prokuratura, niezależna (?!)
Panie Marszałku – do roboty.
Ale przecież żeby tak zrobić samemu trzeba być czystym a skoro się takim nie jest, to się marszałkiem zostało.
A marszałka nikt przed Trybunał Stanu stawiać nie planował. W ustawie.
I tak stanowi polskie prawo.
Tak stanowią nasi posłowie.
Pamiętać będziemy ?


Komentarze
Pokaż komentarze