W „moim widzeniu” pan http://foltynowicz.salon24.pl/321891,senat-obywatelski pisze o inicjatywie prezydentów Wrocławia, Krakowa i Zabrza dotyczącej odpartyjnienia Senatu przez wprowadzenie do niego obywatelskich działaczy samorządowych zamiast partyjnych i, jak zaznacza autor, przy życzliwym wsparciu prezydenta Poznania.
No tego „ życzliwego wsparcia” jakoś nie bardzo mogę rozkminić, ale to chyba przywara moja.
Trudno.
Definicję partii znamy raczej wszyscy. Zastanawia mnie jednak etymologia tego słowa. Wywodzi się z łacińskich słów: -pars- co oznacza "część", oraz -partire- co oznacza "dzielić". I sensowne i bez sensu. Dzisiejsze dziel i rządź ?. Wychodzi na to, że ówcześni politolodzy już znali zależność pomiędzy władzą a społeczeństwem, które jakby światłe nie było to i tak można umiejętnie i skutecznie podzielić.
Trzeba przyznać, że ten zabieg socjotechniczny zakorzenił się w charakterze każdej partii i każda partia skutecznie z niego korzysta wprowadzając, modne dzisiaj, innowacyjne działania na umysł obywatela.
Z powyższej czwórki, jeśli wierzyć doniesieniom, tylko prezydenta Zabrza nie miał/a/ romansu z partia polityczną. Pozostali w taki czy inny sposób skazili się tym dobrodziejstwem . Ale, co należy uznać, potrafili zachować, czy też nie dali sobie pogruchotać, moralny kręgosłup.
Tym bardziej są wiarygodni.
Nie możemy mieć złudzeń co do tego, że partie dążąc do władzy absolutnej zechcą „odpuścić” w sposób dobrowolny senat, skoro zawładnęły także samorządami wszystkich szczebli, sołtysów nie wyłączając.
Partia obywatelska raczej obywatelom nie pomoże a zakładanie kolejnej nic nie da skoro to ma być faktycznie Senat Obywatelski.
Nie możemy jednak takiej inicjatywy kwitować takim stwierdzeniem ;
„Oby ta cenna propozycja nie zakończyła się jak inna inicjatywa prezydenta Rafała Dutkiewicza pt. „Polska 21”.
Należy inicjatorom życzyć, aby tym razem pomysł zakończył się powodzeniem.
Stańmy u ich boku, skoro ta inicjatywa nam opowiada, wesprzyjmy działaniem,( może lubczasopismo pod takim tytułem ) i niech państwo prezydenci działają z taką świadomością, iż mają ze strony wyborców wsparcie nie tylko życzliwe


Komentarze
Pokaż komentarze