afobam afobam
439
BLOG

Cisza nad trumnami ... ?

afobam afobam Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Dążenie do poznania prawdy, jeśli jest tożsame ze stwierdzeniem, że poszukujący tej prawdy już ją znają traci sens.

Reperkusje ocen katastrofy smoleńskiej mają wpływ na powolne wyciszanie emocji ale nie wyciszają radykalnych ocen tego zdarzenia. I dobrze, bo tam gdzie nie ma prawdy powinno pozostać dążenie do jej poznania a poszukiwanie nie może być oparte na takich ocenach .

Póki co dalecy chyba jesteśmy od uznania za prawdę oficjalnej wersji przyczyn katastrofy jak i tej spiskowej. Być może przysłowiowy czas i leczy rany ale nie możemy zapominać, że wszystkie rany goją się łatwiej w sprzyjającej atmosferze.

Cierpliwość i upór dają wymierne efekty. 

W dniu08-06-2011 Marek Pyza na rp.pl   pisał ; 

„Rodziny nie są pewne, kogo pochowały, a prokuratorzy nie mogą prowadzić śledztwa. Wszystko przez nieścisłości w rosyjskich dokumentach z sekcji zwłok”. 

Z biegiem czasu coraz wyraźniej widać, na jakich zasadach badano katastrofę Tu-154M w kluczowym momencie – w pierwszych dniach po zdarzeniu. Polskich służb i specjalistów nie dopuszczono do żadnej z ważnych czynności. Status biernego obserwatora był ich największym osiągnięciem. 

Jedyne wątki, które polska prokuratura może zbadać samodzielnie, dotyczą organizacji wizyty, tego, co stało się przed 10 kwietnia. Ustalenie przyczyn i przebiegu katastrofy jest w rękach Rosjan. 

Zeznania świadków mają znaczenie drugorzędne. Ważniejsze są ekspertyzy biegłych dotyczące czarnych skrzynek, wraku i sekcji zwłok. Zaprzepaszczone zostało wykorzystanie najważniejszych dowodów, w tym – jakby to nie zabrzmiało – ciał ofiar. 

W prokuraturze od kilku miesięcy leżą wnioski o ekshumację złożone przez pełnomocników trzech rodzin: Przemysława Gosiewskiego, Zbigniewa Wassermanna i Stefana Melaka. Do żadnego śledczy jeszcze się nie ustosunkowali. Wszystko wskazuje na to, że niedługo będą musieli. Dokumentacja przysyłana przez Moskwę budzi coraz większe oburzenie. 

Długo to trwało. W końcu doszło do ekshumacji, pobrania materiału do badań i ponownego pochówku pana Wassermanna. 

Grażyna Zawadka, też na rp.pl, w dniu 28.09.11 napisała ; 

„Protokół z sekcji zwłok posła PiS sporządzony przez Rosjan w ogromnym stopniu różni się od ostatnich ustaleń polskich biegłych”. 

Wyniki pierwszych badań wykonanych przez ekspertów z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu – według nieoficjalnych informacji – podważają wiarygodność rosyjskich dokumentów z sekcji zwłok posła PiS Zbigniewa Wassermanna, który zginął pod Smoleńskiem. 

Jak w środę podało Radio RMF FM, tylko od 7 do 10 proc. rosyjskiego protokołu z sekcji zwłok Wassermanna zgadza się ze wstępnymi wynikami po ekshumacji i sekcji wykonanej przez polskich ekspertów. 

Te same są jedynie dane osobowe i podstawowe obrażenia, jakie poseł odniósł w katastrofie. Inne kwestie, opisane w rosyjskich dokumentach, różnią się od tego, co ustalili nasi biegli. 

Te nieoficjalne na razie informacje potwierdzają podejrzenia córki posła, że zrobione w Rosji badania są nierzetelne, a prawdziwej sekcji, zgodnej ze standardami, w ogóle nie było. 

– To, że rosyjskie dokumenty sekcyjne potwierdzają nieprawdę, mnie nie zaskakuje – mówi "Rz" Małgorzata Wassermann. I zaznacza: – Chodzi o charakter i sposób powstania obrażeń. To ważne, by ustalić przyczynę śmierci i odtworzyć przebieg katastrofy. 

Miejmy nadzieję, że tak właśnie się stanie. 

Wojskowi śledczy zarządzili ekshumację zwłok, bo uznali, że rozbieżności między dokumentacją medyczną posła z polskich szpitali, gdzie był leczony, a sekcją zrobioną przez Rosjan po katastrofie Tu-154, są istotne. Domagała się tego córka posła, która jesienią 2010 r. złożyła wniosek w tej sprawie. 

Pozostaje problem determinacji śledczych w tej sprawie i do nas, tak myślę, należy baczne przyglądanie się ich działaniom, pilnowanie żeby nic się nie przedawniło …… 

Obecne badanie jest jednym z wielu, jakie prowadzą biegli. – Oficjalnie wyniki analiz polskich ekspertów poznamy nieprędko. Nie ma wyznaczonego terminu końca badań – mówił RMF<\p>FM dr Jerzy Kawecki, wiceszef Katedry Medycyny Sądowej AM we Wrocławiu.

– Dotarły do nas wyniki, ale są cząstkowe. Nie mamy jeszcze kompleksowej opinii biegłych, dlatego na razie nie wypowiadamy się w tej sprawie – ucina pytania "Rz" płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej. 

Nie sposób w związku z tym nie zgodzić się opinią SEAWOLF/_a  | 28.09.2011 19:28  / http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/post/347430,wscieklosc / który pisze ; 

„I w końcu dokonano tej ekshumacji. I okazało sie to, co w zasadzie wiedzieliśmy od początku. Że to wszystko kłamstwo i ściema. Ordynarne fałszerstwo”. 

To jedna część prawdy, ale nie cała. Niestety, dalej to już teoria ; 

„My, to znaczy niby te oszołomy, wyznawcy sekty smoleńskiej i teorii spiskowych. Tyle, że na razie to my, te oszołomy stoimy twardo na gruncie faktów, dowodów i ich braku, praw fizyki i aerodynamiki, mechaniki, materiałoznawstwa, a i nawet botaniki”

Taka sama jak ta, która została nam oficjalnie przedstawiona jako przyczyny katastrofy, co uwypukla w swej notce cytowany wyżej autor ; 

„To ONI zaś przypominają sektę, wyznawcy fantastycznych bzdur o pancernej brzozie, beczce, debeściakach, naciskach w kokpicie, poza kokpitem, na Okęciu i poza Okęciem, czterech podejściach, płatach metalu przemieszczających sie samoistnie w stronę bardziej pasującą do oficjalnych teorii, linii energetycznej zerwanej na wysokości 400 metrów i innych propagandowych gniotów wciskanych pracowicie i z rozpaczliwą determinacją, ze wstydem, ale i rozpaczą, że trudno, nie ma, że boli i że wstyd piecze, ale służba, nie drużba”.

W odwieczny rytmie praw w stworzeniu jest czas zbioru i czas siewu. Tak samo po czasie kłamstwa przychodzi czas prawdy .......

 


 

 

afobam
O mnie afobam

nie cierpię chamstwa,zakłamania,ignorancji,dwulicowości,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości