Witam
Z lektury, nie tylko salonu wynika /np.Sowiniec/ wynika, że mamy problem nie tylko z wiarą
Mamy problem ze sobą ....... i z życzeniami ...... czyż nie ?
Czasami potrafimy, potarfiliśmy, wznieść się ponad to co nas dzieli
A to, że dzieli wynika z naszej natury. Zawsze ktoś chce być ważniejszy, rządzić drugim .......
Raz, no może dwa razy w roku okazujemy sobie serdeczność, życzliwość. Nawet w gamachu przy Wiejskiej ...
Ileż tam, przed Świętami, fałszywej skromności ...
Wszystkich piosenek kolend Wam nie prześlę ale tytuły, myślę, wyrażą to co chciałem napisać
Kliknij w link, posłuchaj i jesli chcesz, przeczytaj ........
http://www.youtube.com/watch?v=Lbo1nOcRyKY
Chyba zebrało mi się na oryginalność, ale cóż, święta ..
Legenda o "Złotej Jerozolimie i biednym Betlejem"
"Jest taki dzień, bardzo ciepły choć grudniowy;.....
. ..... zwykły dzień, który liczy się od zmroku".
I nastała " cicha noc" ... a gdy się " Chrystus rodzi", "oj malusi, malusi" " bosy pastuszek" woła, "bracia ! patrzcie jeno! " , "Bóg się rodzi" - szybko "wieść się rozniosła" i na to wydarzenie "przybieżeli do Betlejm" "mędrcy swiata" więc i my "pójdźmy wszyscy do stajenki" bo "dzisiaj w Betlejem", tam gdzie stajenka "mizerna cicha" "gdy sliczna Panna" .... ech co za cud ....
"lulajże Jezuniu ....."
I niech w ten
"dzień, zwykły dzień, ..... z/gasną wszelkie spory"
Po prostu - przekażmy, przekazujmy, sobie znak, nie tylko od święta


Komentarze
Pokaż komentarze