"Aby mieć wyższe emerytury musimy pracować dłużej” – stwierdził dzisiaj w sygnałach dnia autorytatywnie, bardzo zasłużony dla polskiej gospodarki i polityki, kandydat Wałęsy do nagrody Nobla.
Dla pani Ani Woy- Wojciechowskiej autorytetem jest jej mąż, dla kogo autorytetem jest Pan Balcerowicz, który o dziwo- w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego - zgadza się z premierem, – tego nie wiem. Chyba, że dla Argentyny.
Nasz ognisto, prawie, włosy premier straszy, że jeśli nie zgodzimy się na wydłużenie okresu zatrudnienia to ON zostanie zmuszony do DOŁOŻENIA nam OBCIĄŻEŃ, jakbyśmy mieli ich jeszcze za mało.
Sposobów na straszenie Polaków jest co nie miara. Gorzej, że czasami nie zawodzą, ale też zostało udowodnione, że dziad swoje, baba swoje
Tak więc Polacy, nie bojąc się niczego nie mają także wyjścia. Decyzja została podjęta tylko jeszcze nie zapadła, w Sejmie Teraz odbędą się konsultacje i niech hołota sobie nie myśli, jak stwierdził wielce szanowny Pan POseł od robaczków, że jakiekolwiek referendum w tej sprawie jest możliwe do przeprowadzenia. Z idiotami się w ten sposób nie rozmawia. Idioci to my – Polacy. Ale kto o tym pamiętać będzie biorąc do ręki kartkę wyborczą i długopis, jeśli do tego czasu dożyje …….? „Rzeczpospolita”, bez żadnego oporu i cienia krytyki czy komentarza w tej sprawie już dawno ogłosił tryumf pana Chuska, jak Go nazywa jeden z blogerów.
Naród może nam naskoczyć albo cmoknąć na w odbyt. „Rzeczpospolitej” wtóruje grono wybitnych polskich ekonomistów. Jeśli nie chcemy losu Grecji nie mamy innego wyjścia !!! Nawet „Uważamrze” jest podobnego zdania a to już zakrawa na kpinę nie tylko z dorosłych czytelników. Nie innego zdania jest także człowiek dzięki któremu rządowi to się może udać a którego, kiedyś, uważałem za de beściaka
Kto Grecji zafundował taki los już tego nie mówią, nie piszą. Nam zresztą też – kto ?
Mam 37 lat pracy. ZUS nawet nie obiecuje tylko określa hipotetycznie wysokość mojej emerytury w tzw. pełnym wieku emerytalnym – jeszcze 65 lat. Może to być nawet poziom PŁACY MINIMALNEJ !!! Przy takiej polityce Pana Chuska nie mam szans za zmianę wysokości poborów w tej kadencji na pewno, co dalej tego nikt nie wie, i tak od 2006 roku. Nikt inny tylko właśnie ten Pan, nie wiedzieć czemu, postanowił uszczęśliwić kilka setek Polaków i pozwolił im pobierać emerytury przed ukończeniem wymaganego wieku i jednocześnie pozostać w pracy, ponieważ nie istniał obowiązek rozwiązania umowy o pracę. Ba ! Nawet pracodawcy można było nie informować o tym fakcie !
Kiedy rozpoczynałem pracę obowiązywały jakieś tam zasady przechodzenia na emeryturę.
To powinny być MOJE PRAWA NABYTE. I nie miałbym pretensji, nawet gdyby to było dzisiaj wyliczenie dziadowskie. Takie sama prawa nabyte mieli i MAJĄ, bo im przecież zabrać nie wolno, wszelkiej maści służby. Przez okres mojego zatrudnienia już dwa pokolenia, a będzie jeszcze jedno, milicjantów, policjantów i innych strażaków dorabia sobie w gospodarce albo w drugim obiegu, pobierając „zasłużoną emeryturę”. Kiedy mnie „trafi” nadchodząca reforma Chuska i dożyję 67 lat to będę miał łącznie 48 lat pracy i będzie rok 2022. Może więc, w swej łasce, nasz ukochany rząd do ustawy dopisze akapit, że po 50 latach pracy pochówek za darmo. Podobno żyjemy, ku utrapieniu ekonomistów, o 17 lat za długo, będąc na emeryturze. Z dwóch, w szlachetny sposób, toż to nic innego jak solidaryzm, obecna ekipa chce nas wyzwolić. Nie ma to jak pomóc bliźniemu. Goździk, klapa buźka i … pavulon. Granie wiekiem i przywilejami jest niekonstytucyjne, ale kto by się tym przejmował. Wszak sprawy ważniejsze są. Nieprzyjacioły w granicach, ………. kryzys się nie cofa …… Zieleń na wyspie stepieje …a potzreby naszych są zaj..... .
Tępy idiota to dzisiaj niemal każdy Polak bo najpierw nie podobała mu się ACTA a teraz jest przeciw wydłużaniu wieku produkcyjnego, tylko kurwa my, wybrani musimy za was idiotów się martwić – zdaje się mówić Pan poseł od robaków.
W dupie mam taki solidaryzm w którym najpierw zapierdalałem na to by ktoś mógł zostać np. lekarzem, potem zapierdalam żeby temu lekarzowi zapłacić za wizytę a następnie zapierdalam po to żeby ten lekarz miał przyzwoitą emeryturę.
Na ulicę nie wyjdę bo sam nic nie znaczę a w ogólny ruch raczej nie wierzę, taki ostatni społeczny protest dotyczył sprawy raczej, nie mówię, że nie ważnej ale bardziej abstrakcyjnej bo nie ustrojowej.
Czy istnieją inne opcje. Oczywiście, że tak. Najpierw niech ta banda przestanie nas okradać, potem likwidacja szarej strefy, następnie powszechny system emerytalny ale cóż, Madia Markt to tylko sklep i w dodatku nie dla i….. .
Pozostaje nadzieja i ewentualnie Trybunał w Strasburgu.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)