Nasz, jaśnie nam panujący jeszcze, a potem chyba długo bo grubo ponad 3 lata, Pan Premier pochylił się nad losem Polaków i pokazał, po raz kolejny zresztą, swoją ludzką ale pełną bólu i zatroskaną twarz. Stanął obok idiotów w sprawie ACTA przyznając, iż to idioci właśnie mieli rację a nie on i stale harcujący poseł od robaków. I już zdawało się, że nastąpi przełom w innej sprawie kiedy to media szybciutko odwróciły uwagę Polaków od istotnych dla nich samych problemów i wykopały Bolka ażeby termin ogólnej debaty na temat podniesienia wieku emerytalnego tak sobie minął, sam z siebie. Zgrzyty w koalicji która, jak zresztą każda inna w naszej minionej historii po 89 roku, nie jest w stanie zarządzać państwem stały się tak niemożliwe do wspólnego zniesienia, że nieodzowny był desant. Jak zwykle media nie zawiodły. To, że PSL nie jest zdolny do współpracy z żadną partią nie jest odkryciem bo i nie jest cecha odosobniona tej partii. Zresztą, każda z funkcjonujących w naszym życiu politycznym czy też tylko salonowym partia uważa, że tylko my ………
Tusk jednak jest pełen przekonania, że to właśnie on i jego partia mają w tej sprawie rację i postanowił być nieustępliwym. Wielu ekonomistów dzielnie premierowi sekunduje zapominając o efektach wprowadzonych niemalże 15 lat temu zmian. Za niechcianych czasów socjalizm nas okradał a my okradaliśmy socjalizm. Wszystko było państwowe więc, w mniemaniu nie tylko chłopów i robotników ale przede wszystkim proletariatu panującego tudzież pasterzy miłujących stadka swoje, niczyje. I tak ma być w najbliższej przyszłości. Na początek emerytury. Za nasze składki będą państwowe a skoro państwowe to niczyje, a skoro niczyje to ZUS zrobi co zechce ustalić rząd i przyjąć Sejm. A, że PSL szybko, i chyba nie tylko w tej sprawie, zastąpić może Palikot to i nasza przyszłość jawić się nie może jako szczęśliwa. Ponieważ w Polsce jesteśmy dalej MY i są ONI to teza ta dotyczy tylko NAS bo ONI mają mieć tak ; - ot wyjątki takie ;
Emerytury notabli
Premier Donald Tusk - 2 970,85 zł brutto
Prezydent Bronisław Komorowski - 4400 złotych brutto
poseł Stanisław Żelichowski - 4900 zł brutto
senator Zbigniew Meres - 16 900 zł brutto
poseł Andrzej Gałażewski - 5200 zł brutto
poseł Józef Zych - 4700 zł brutto
były europoseł Marcin Libicki - 3000 złotych netto z ZUS plus 6200 złotych netto z Parlamentu Europejskiego
były prokurator krajowy Dariusz Barski - 14000 złotych netto
europoseł Zbigniew Ziobro - 5700 złotych netto
szef PiS Jarosław Kaczyński - 2843 zł brutto
Czym jest więc na nowo rozgorzała sprawa Bolka wobec tej kasty „równych” nam emerytów i przyszłości naszej, która dotyczy odwiecznego problemu ; czy Bolek to ten właśnie Bolek o którym wszyscy wiedzą a nikt pisać nie może. Typową wrzutką, nie wiem czy tylko mediów i aż dziwne, że nie tylko prorządowych ?
Nie jest tajemnicą, że ten właśnie osobnik, pod innym nazwiskiem, dokonał historycznego skoku przez osławiony i także historyczny płot. Ale nie tu rozpoczyna się Jego wielka i długo niezmącona krucjata. Daty nie znamy. Ten gość długo działał w ukryciu i nawet temu skokowi się przeciwstawiał tak mocno, że podsadzającemu go „esbekowi” but niezłomnego pozostał w garści. Resztę wszyscy znamy. I szary obywatel Wyszkowski wraz z szarą obywatelką już św. pamięci, i kilku redaktorów, i nie szary szef PiS, i sądy, i IPN wreszcie , chociaż ten ostatni nie do końca. Skoro będąc najwyższym dostojnikiem państwowym powiedział co zrobił ze swoja teczką to dlaczego dzisiaj to wzbudza takie emocje a nie wzbudzało ich wtedy – tego nie pojmuję. To, że w Polsce powstają kopie z kopii a nie z oryginałów to już nawet i my sami w to wierzymy, nie tylko obrońcy noszącego w klapie wizerunek Matki Boskiej a, że z całą sprawą jest tak samo jak z katastrofą z 2010 roku to już inna sprawa. Na prawdę przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać bo ; - zwolennicy i przeciwnicy są w swojej teorii nieprzejednani a główni gracze nie są zainteresowani uderzeniem się w piersi. O ile w sprawie katastrofy brak jest jednoznacznego wskazania na konkretną osobę o tyle w sprawie Bolka adres jest tylko jeden. Zamiast iść w zaparte powinien mieć cywilną odwagę do ogłoszenia prawdy o sobie. Prawdy, nie legendy. Ponieważ nie jest to bohater jest bez skazy, chociaż sam utrzymuje inaczej, przyjmijmy, że jest tak czysty niczym woda w kranach warszawskich mieszkań. Znamy źródło jej pochodzenia i wiemy dlaczego jest czysta.
Tylko dlaczego akurat ta sprawa jest ważniejsza od przyszłości nie tylko mojej, tego pojąć nie mogę


Komentarze
Pokaż komentarze