Wiadomo nie od dziś, że PSL i PO zrobią wszystko by czas jakiś jeszcze trwać razem. Jakie to dziwne. Jakaś tam Rada będąca zgniłym wyborem, bo nie kompromisem, nie pozwala komuś Trwa/m/ć a już koalicja będąca rodzicem tej rady czyni odwrotnie.
Trwają przymiarki do ogłoszenia wspólnego stanowiska w sprawie wymiaru przyszłych rent i emerytur naszych.( nim uda mi się zakończyć pisanie poznamy prawdę – będzie przykra ) Naszych, bo jak się okazuje już od pół wieku wszyscy się na nie składamy tylko nie wszyscy je mamy, mieć będziemy. A jeśli już to nie więcej jak 50 %. Reforma emerytalna z 1998 roku założyła III filary, w tym dwa obowiązkowe, bo jak stwierdzono ; „połączenie funduszy kapitałowych i umowy pokoleniowej maksymalizuje bezpieczeństwo uczestników systemu”.– założenie dobre a wyszło jak zwykle. W owym czasie założono także, iż ta właśnie reforma nie będzie dotyczyła osób starszych, niż pięćdziesięcioletnie. Uznano, że na pewno nie będzie się im opłacało zapisanie do funduszu emerytalnego. Dzisiaj tamci pięćdziesięciolatkowie chylą czoła przed ówczesnym ustawodawcą i nie mogą się nadziwić głupocie tych młodszych. O ile tamta rewolucja mogła się mienić reformą o tyle dzisiejsze działania koalicji z reformą nic wspólnego nie mają. Wiadomo było, że Pawlak ze swoją partią puszyć się będą ale tylko do czasu. Czas ten był krótki. Bardzo krótki bo pan premier dał wszystkim tylko miesiąc. Czemu aż tak długo – tego pojąć nie mogę. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że żywimy partyjne hieny a tych jest coraz więcej. Żeby coś mieć trzeba coś dać. Poparcie uzyskuje się i zapewnia tylko stanowiskami. PSL ma ich około sześciu tysięcy – jeśli mnie pamięć nie myli. Cóż to jest na prawie 40 milionów.
Tamta, ostatnia, reforma emerytalna ustanowiła ; I filar – obowiązkowy dla wszystkich - to emerytura z ZUS i II filar – też obowiązkowy ale dla osób urodzonych po 1 stycznia 1969 roku. O trzecim i filarze i pracowniczych programach emerytalnych nie wspominam bo i po co. Najważniejsze założenie było takie, że każdy ubezpieczony ma indywidualne konto w ZUS, na którym rejestrowana jest wartość odkładanych pieniędzy. A pies ……… zapytał by Kuba Goldberg do którego dzwonił Rapaport … A pies jest tu, że wmawiano nam, iż to są nasze pieniądze ! A skoro nasze i odkładane z musu to mus powinien się kończyć w chwili, po przebrnięciu zapisanego w ustawie wieku lub czasu obowiązkowej pracy, wybranej przez beneficjenta a nie nieudolnego zarządcę jaki jest rząd, ZUS ….tym bardziej, że trudno nazwać umowę której nie ma umową pokoleniową. Każdy pracujący, od pierwszego dnia pracy, oprócz świętych krów, stawał się potencjalnym kandydatem ZUS i nie jest prawdą, że nie płacił składek. Jeżeli robił to zakład pracy to pracownik mniej zarabiał. Podobnie było z podatkami. Potem te część nam dołożono do pensji by ją z powrotem zabrać. W świetle prawa. Obowiązkowo do ZUS.
Padł mur berliński. Wcześniej padł w Polsce komunizm, którego w niej, tak w istocie, nie było. Po co ? Ano tylko po to ażeby wprowadzić ten sam system, pod inną nazwą. U nas to demokracja. Wszyscy płacą, mają tylko nieliczni. Opłacamy składki na ZUS – emerytalne, rentowe i zdrowotne. Tych ostatnich ciągle brakuje i widać jaka służba zdrowia jest. Z tych pierwszych i drugich finansujemy świadczenia – nie mylić z rentą i emeryturą, teraz to są świadczenia – swoim poprzednikom lub kolegom. Ci pierwsi się może i napracowali, niech więc mają a ci drudzy po prostu dobrze kombinują. Tylko czemu podwójnie moim kosztem ? Raz to składki do ZUS a dwa to wszelkiej maści podatki.
I czemu jest tak ogromna rzesza zawodów nie płacących owych składek a pobierających świadczenia i to w bardzo młodym, produkcyjnym wieku ? Pytania można mnożyć, mnie nurtuje jedno – czymże jest nasz obecny ustrój jeśli nie zmodyfikowanym ustrojem minionym w którym żyli ci co mieli i byli ci których miał ktoś. A może do kibucu zmierzamy ?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)