Jeszcze nikt nie skomentował wyboru nowego biskupa Rzymu sensownie, chyba. Nikt także nie połączył powrotu zimy z decyzją kardynałów, ale chłodem powiało. Wczoraj hamulce puściły. Komentarze prasowe i nie tylko; "Papież niespodzianka" pokazały to dobitnie.
Kinder czy co .... ?To co ja pisałem wczoraj to była tylko moja pobieżna analiza, domysły raczej i z hamulcem jednak ;
http://igramsoli.salon24.pl/- notka ... Co ma szczaw do Franciszka
Dzisiaj wszystko stało się jasne.
Kościół / mój / widzę biedny ..... Jak ja bym chciał Kościoła biednego..... i jakby zaraz połapując się w swoimfaux pasdodał, " Kościoła dla biednych".
To nie było " fo-pa" jakby chcieli wielcy tego Kościoła, obserwatorzy tudzież. To było wstępem do wyjaśnienia - dlaczego Franciszek właśnie. Dla mnie Kościół biedny i Kościół dla biednych to ten sam Kościół. Nie ogarnia mnie lęk z tego powodu, radość raczej, kiedy sobie pomyślę, że oto ja, biedny, będę mógł z Kościołem się równać, ale nie o mnie tu chodzi.
Wczoraj pisałem o szoku, o zatchnięciu ...Co niektórzy z wielkich tego Kościoła, naszego, mogli jeszcze się łudzić. Dzisiejszy dzień i słowa Franciszka, Papieża, tym wielkim Kościoła naszego złudzeń już nie pozostawiają.
Nie dalej jak rok temu kard. Bergoglio, dzisiaj już Franciszek, przebywając na konsystorzu w Rzymie udzielił wywiadu dla portalu "Vatican Insder" w którym o roli kardynałów w Kościele mówił tak ; "Urząd kardynalski to służba, a nie godność którą można się pochwalić. Próżność i samochwalstwo to najgorszy i niestety częsty grzech Kościoła. Często, by zilustrować te próżność, mówię : spójrzcie na pawia jaki piękny, gdy patrzeć na niego z przodu. Ale zajdźcie go od tyłu i wtedy zobaczycie jaki jest naprawdę".
Trzeba TO zrozumieć, trzeba GO zrozumieć. Obawę mam tylko jedną. Czy aby to nie była perfidna gra kardynałów była.
Mimo wszystko - FRANCISZEK - tylko i aż tyle.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)