Politycy nie mają lekko. Czyniąc to co czynią za pieniądze podatnika spotykają się, jak Polska długa i szeroka, z ogólnym brakiem zrozumienia. „Jak więc w tym kraju ma być dobrze skoro te tumany nas nie rozumieją” – zdają się pytać politycy. A naród nic. Ni w ząb.
Jak podają naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego, skąd inąd placówki powszechnie znanej, przemówień Donalda Tuska nie jest w stanie zrozumieć 85% Polaków. Ilu go słucha – naukowcy milczą.
„Filolodzy z Pracowni Prostej Polszczyzny Uniwersytetu Wrocławskiego oraz inżynierowie lingwistyczni z Politechniki Wrocławskiej opracowali program pozwalający matematycznie mierzyć tzw. współczynnik mglistości języka. - Otrzymana wartość to w przybliżeniu liczba lat edukacji, którą trzeba mieć za sobą, by badany tekst czytać z łatwością - wyjaśnia dr Tomasz Piekot, kierownik Pracowni. I tak współczynnik 6 oznacza ukończoną podstawówkę, 9 - gimnazjum, a 12 - liceum. 17 to wypowiedź zrozumiała jedynie dla absolwentów wyższej uczelni, 22 - dla osób z doktoratem”.
Z badań (?) tych wynika, że aby rozumieć sejmowe wypowiedzi Donalda Tuska, trzeba być co najmniej na piątym roku studiów. Wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego wymagają matury. Na tle liderów parlamentarnych zdecydowanie wyróżnia się jedynie Janusz Palikot. Jego współczynnik mglistości języka wynosi zaledwie 9, co oznacza, że jest go już w stanie zrozumieć absolwent gimnazjum. Sejmową rekordzistką jest jednak Krystyna Pawłowicz. Choć jest profesorem prawa, aby ją z łatwością rozumieć, nie trzeba mieć nawet skończonego gimnazjum. ( można ?)
Badania i współczynnik mglistości jednakże odnoszą się do tekstu czytanego, skąd wnioski w takim razie odnośnie tekstu słuchanego ? Ot, nauka.
Jak daleko mglistość języka leży od pomroczności jasnej np. ? Kiedy np. zrozumiemy co tak naprawdę stało się trzy lata temu w Smoleńsku, kiedy zrozumiemy mafijne działania wymiaru sprawiedliwości, różnej maści komorników, kiedy zaczniemy rozumieć, że prawo stoi po stronie słabszego, że władza służyć ma ludziom i krajowi – nie sobie, jak zrozumień niekończący się wzrost obciążeń, upadków, itd., itd. ..
Jakże jednak mamy to wszystko zrozumieć, skoro nawet politycy mają ten sam kłopot, a może większy nawet, ze sobą, nie mogąc się zrozumieć nawzajem ? Ot chociażby nasz, słynny już, obecny pan premier - „ tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary ” No czy to tak trudno zrozumieć, że skoro nie mam auta to pieniądze mogę wydać na co chcę ?
Żeby nie było, że to wszystko historia to coś bieżącego. Pani Teresa Strzelec, polka zatrzymana na Białorusi, jak podaje jej mąż, obecnie przebywa na terenie konsulatu polskiego i rozpoczęła głodówkę. Rzecznik MSZ potwierdza wiadomość o tym, że pani Teresa przebywa na terenie konsulatu ale o jej głodówce nic nie wie …. I co dziwicie się, drodzy politycy, nam prostym ludziom, że was nie rozumiemy skoro Wy macie taki sam problem ze zrozumieniem prostego przekazu ? Chyba, że rzecznik MSZ to polityk nie jest tylko normalny, zwykły człowiek. Wtedy nie rozumie …..


Komentarze
Pokaż komentarze (3)