A Szczepan pełen łaski i męstwa czynił cuda i znaki wielkie wśród ludu. Tedy wystąpili niektórzy z synagogi, zwanej Wyzwoleńców, Cyrenejczyków i Aleksandryjczyków i tych, którzy byli z Cylicji i Azji, aby rozprawiać ze Szczepanem. 10 nie mogli oprzeć się mądrości i Duchowi, z którego natchnienia przemawiał. 11 Wtedy podstawili mężów mówiących: słyszeliśmy, jak wypowiadał on słowa bluźniercze przeciw Mojżeszowi i Bogu.12 Atak podburzyli lud, starszych i uczonych w Piśmie, że rzuciwszy się nań, porwali go i przywiedli przed Sanhedryn. „3 też fałszywych świadków, którzy mówili: Ten człowiek nie przestaje mówić przeciw temu miejscu świętem i Prawu i słyszeliśmy go mówiącego, że ów Jezus Nazareński zburzy to miejsce i zmieni ustawy, które nam nadał Mojżesz15 Apatrząc nań pilnie wszyscy, którzy zasiadali w Sanhedrynie, widzieli oblicze jego niby oblicze anielskie. (Dz 8-15)
W liczbie siedmiu diakonów na pierwszym miejscu wymieniony jest Szczepan. Nie wiadomo, skąd pochodził i jak się kształtowały jego losy, zanim osiadł w Jerozolimie i został chrześcijaninem. Nawet nie wiedząc o tym, że był hellenistą, wystarczy przeczytać jego mowę, aby się przekonać, jak szerokim spojrzeniem ogarniał on chrześcijaństwo i jak wiele nauczył się od Greków w poglądach na religię i jej uniwersalizm. Widocznie po przyjęciu chrześcijaństwa odznaczał się wybitnymi cechami, skoro przy pierwszej okazji wysunął się na czoło tych, którym Apostołowie zlecili specjalne zadania w organizującym się Kościele.
W każdym razie nie poprzestał on na „posłudze stołów”; ale rzucił się w wir pracy apostolskiej i to wśród bliskich sobie hellenistów w Jerozolimie. A miał do tego kwalifikacje wyjątkowe. Łukasz wydaje mu piękne świadectwo, że był „pełen łaski i męstwa
Terenem działalności Szczepana były najprawdopodobniej liczne synagogi w Jerozolimie, wokół których skupiali się helleniści z różnych części imperium. W Dziejach Apostolskich wymienione są przynajmniej niektóre z nich: synagoga Cyrenejczyków, tak nazwana od jednej z czterech prowincji rzymskich w północnej Afryce: Cyrenajki (Cyreny), gdzie od czasów Ptolemeuszów osiedlali się licznie Żydzi i sam August interweniował nawet, by im nie zabraniano przesyłać podatku świątynnego do Jerozolimy (Antig 16, 6, 5). Stąd pochodził Jazon, historyk wojen machabejskich (2 Mach 2, 24), i Szymon, którego przymuszono, aby niósł krzyż za Chrystusem (Mt 27, 32; Mk 15, 21; Łk 23, 26). Jeden z Cyrenejczyków, Lucjusz, należał do grona najwybitniejszych członków kościoła antiocheńskiego (Dz. 13, 1) .
Synagoga Aleksandryjczyków reprezentowała potężną diasporę w Egipcie, a znając jej zasługi dla judaizmu w ogóle można jedynie przypuszczać, jak wielką odgrywała rolę w Jerozolimie, gdzie liczono się przecież z jej wpływami. Z innych wspomniana jest synagoga Żydów z Cylicji, którą Seleucydzi zaludnili wiernymi sobie Grekami i Żydami na niekorzyść skłonnej do buntów ludności miejscowej (Antiq 12, 3, 4; 13, 13, 5; BJ 1, 4, 3). Paweł, jako pochodzący z Tarsu najprawdopodobniej rozprawiał ze Szczepanem w tej właśnie synagodze. Co dotyczy Żydów „z (w. 9), to chodzi tu nie o Anatolię w ogóle, ale o rzymską prowincję tej nazwy (Asia proconsularis ze stolicą w Efezie) zgodnie z terminologią NT. Co jest oczywiście transliteracją łacińskiego Libertini. Chodzi o Żydów rzymskich, będących w dużej mierze potomkami tych, których Pompejusz w roku 63 przed Chr. jako jeńców zabrał do Rzymu i tam zaprzedał w niewolę. To oni byli założycielami owej kwitnącej diaspory rzymskiej, a wyzwalani przez swych panów, ciesząc się poparciem Juliusza Cezara i Augusta, utworzyli z niej z czasem potężny ośrodek nawet politycznego oddziaływania w imperium. Skazywano ich niejednokrotnie na banicję z Rzymu (Tyberiusz) i temu trzeba zawdzięczać, że wielu z nich już wyzwolonych wróciło do Jerozolimy, gdzie skupiali się przy własnej synagodze, nazwanej właśnie „synagogą Wyzwoleńców. Jeżeli odnaleziona przez R. Weilla na Ofelu inskrypcja Teodota Vettenusa (tj. na leżącego do gens Vettena), chwalącego się, że odbudował synagogę wzniesioną przez swoich ojców, odnosi się istotnie do synagogi Wyzwoleńców, znalibyśmy nawet jej położenie w pobliżu tzw. Grobów Królewskich.
Helleniści skupiający się przy wymienionych synagogach nie mogąc sprostać Szczepanowi w otwartej dyskusji oskarżyli go przed Sanhedrynem, dokąd przywiedli go siłą, aby za wszelką cenę uzyskać wyrok skazujący. W tym celu podstawiono świadków utrzymujących, że Szczepan występował przeciw Bogu, Mojżeszowi, Prawu i świątyni. Było to, zatem formalne oskarżenie wniesione przed trybunał żydowski i poparte zeznaniami świadków. Upoważniało to Sanhedryn do wszczęcia rozprawy w sposób przez prawo przewidziany. Proces Szczepana, przy najmniej w swym biegu zasadniczym niczym się nie różnił pod względem formalnym od procesu Chrystusa czy późniejszego procesu Pawła. Sanhedryn był trybunałem kompetentnym do sądzenia sprawy o bluźnierstwo, oskarżenie wniesione było formalne, sędziowie zgromadzili się w przewidzianym na rozprawę miejscu, stawili się świadkowie, sprowadzono oskarżonego. Każde z wniesionych oskarżeń w teokratycznym ustawodawstwie żydowskim groziło karą śmierci. I chociaż jest zgoła niemożliwe sprecyzować je jedynie w oparciu o tekst Dziejów, to przecież — jak wnioskować można — większość z nich znajdowała oparcie w nauczaniu Szczepana. Trudno oczywiście przypuścić, aby oskarżenie o bluźnierstwo Bogu miało jakieś podstawy, ale poglądy Szczepana wyłożone w mowie obronnej (Dz 7, 2-53) mogły być zrozumiane, jako godzące w mozaizm i w świątynię. Tak też zrozumieli to członkowie Sanhedrynu. Toteż oskarżenie skupiło się ostatecznie przy tym, że Szczepan powtarzał nauki Chrystusa o zburzeniu świątyni i zniesieniu ustaw mozaistycznych” „słyszeliśmy go mówiącego, że ów Jezus Nazareński zburzy to miejsce i zmieni ustawy, które nam nadał M oj ż es z (w. 14). Wiadomo, jakie było pochodzenie tych oskarżeń i co o nich sądzić należy, ale sanhedryci mieli w tej sprawie własne przekonania i poglądy. Wpatrywali się zatem pilnie (w Szczepana, a Łukasz nie omieszkał w bardzo pięknym i styli stycznie wykończonym hebraizmie podkreślić, że oblicze oskarżonego jaśniało niby oblicze anielskie.
Długi cytat, można skorzystać z Dziejów Apostolskich rozdział 7 (ale przeczytać trzeba koniecznie, by zrozumieć wyjaśnienia pod tekstem i jutrzejsze)
A on od powiedział: Mężowie bracia i ojcowie, słuchajcie! Bóg chwały ukazał się ojcu naszemu, Abrahamowi, gdy był w Mezopotamii, zanim zamieszkał w Haranie i rzekł do niego: Wynijdź z ziemi twojej i z rodziny twojej, a udaj się do ziemi, którą ci wskażę. Wtedy wyszedł z ziemi chaldejskiej i zamieszkał w Haranie. A stamtąd po śmierci ojca jego przeniósł go do tej ziemi, w której wy teraz mieszkacie nie dal mu jej w posiadanie nawet na jedną piędź, ale przyobiecał, że da ją w posiadłość jemu, a po nim jego potomstwu, chociaż nie miał syna. Mówił do niego Bóg: potomkowie jego wygnańcami będą na obczyźnie i podbiją ich w niewolę i uciskać będą przez czterysta lat, a naród, któremu oni, jako niewolnicy służyć będą, ja sądzić będę — powiedział Bóg. A potem wyjdą i będą mi służyć na tym miejscu. I dał mu przymierze obrzezania. I tak zrodził Izaaka i obrzezał ósmego dnia, a Izaak Jakuba, a Jakub dwunastu patriarchów.A patriarchowie z zazdrości, jaką żywili wobec Józefa, sprzedali go do Egiptu. Ale Bóg był z nim. Wyrwał go ze wszystkich jego ucisków i dał mu łaskę i mądrość.
W oczach faraona, króla Egiptu, a ten ustanowił go zwierzchnikiem Egiptu i całego domu swego. I nastał głód w całym Egipcie i Chanaan i ucisk wielki, a ojcowie nasi nie mieli żywności. Gdy tedy Jakub posłyszał, że w Egipcie jest zboże, wysłał pierwszy raz ojców naszych, a za drugim razem Józef dał się poznać braciom swoim: i faraon dowiedział się o rodzie Józefa. A Józef posławszy sprowadził ojca swego Jakuba i całą rodzinę w liczbie siedemdziesięciu pięciu osób.
I przeniósł się Jakub do Egiptu, i umarł on i ojcowie nasi. I przeniesiono ich do Sychem i złożono w grobowcu, który za cenę srebra kupił Abraham od synów Hemora w Sychem. Gdy przybliżył się czas obietnicy danej od Boga Abrahamowi, rozrodził się lud i rozmnożył w Egipcie, aż nastał inny król w Egipcie, który nie znał Józefa. Ten używając podstępu przeciw rodowi naszemu, ciemiężył ojców naszych iżby wyrzucali niemowlęta swoje, aby nie zostawały przy życiu. Wówczas urodził się Mojżesz i spodobał się Bogu. I żywiono go w domu ojca jego przez trzy miesiące. A gdy go wyrzucono, wzięła go córka faraona i wychowała go sobie za syna. I wykształcony został Mojżesz we wszelkiej mądrości Egipcjan, a był dzielny w słowach i czynach. A kiedy skończył lat czterdzieści, powstała w jego sercu myśl, aby odwiedzić braci swoich, synów Izraela. I ujrzawszy jednego, którego krzywdzono, przyszedł mu z pomocą i pomścił skrzywdzonego, zabijając Egipcjanina. Sądził, że bracia zrozumieją, iż Bóg przez ręce jego daje im wybawienie, ale oni nie zrozumieli. A nazajutrz, gdy spór wiedli z sobą, zjawił się wśród nich i usiłował ich pogodzić mówiąc: Mężowie, braćmi jesteście, czemu krzywdzicie jeden drugiego? Lecz ten, który krzywdził bliźniego, odepchnął go mówiąc: Któż cię ustanowił panem i sędzią nad nami? Czy i mnie chcesz zabić, jakoś wczoraj zabił Egipcjanina? Z powodu tych słów uciekł Mojżesz i stal się wygnańcem w ziemi Madian, gdzie zrodził dwóch synów. Gdy upłynęło lat czterdzieści, ukazał mu się na pustyni góry Synaj Anioł w płomieniu krzaka gorejącego. Ujrzawszy to, Mojżesz zdumiał się tym widokiem. A gdy przystąpił, aby się mu przypatrzyć, rozległ się głos Pański: Jam jest Bóg ojców twoich, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba. A przeraziwszy się Mojżesz nie śmiał nawet spojrzeć. I rzekł mu Pan: Zdejmij sandały z nóg twoich, albowiem miejsce, na którym stoisz, ziemia święta jest. Napatrzyłem się na ucisk ludu mego w Egipcie, słyszałem jego wzdychanie i zstąpiłem, aby ich wybawić. A teraz pójdź, poślę cię do Egiptu.
Tego to Mojżesza, którego się wyparli mówiąc: Któż cię ustanowił panem i sędzią? — tego Bóg, jako pana i wybawiciela wysłał z pomocą Anioła, który ukazał mu się był w krzaku. Ten ich wyprowadził czyniąc cuda i znaki w ziemi egipskiej i w Morzu Czerwonym i na pustyni przez lat czterdzieści. Ten to Mojżesz rzekł do synów izraelowych: Proroka wzbudzi wam Bóg spośród braci waszych, jako mnie wzbudził. On to przebywając na pustyni z ojcami naszymi i z Aniołem, który do niego mówił na górze Synaj, otrzymał wobec zgromadzonych słowa żywota, aby je wam przekazać. Ale ojcowie nasi nie chcieli mu być posłuszni, odepchnęli go i sercem swoim zwracali się ku Egiptowi mówiąc do Aarona: Uczyń nam bogów, którzy pójdą przed nami. Nie wiemy, bowiem, co się stało z owym Mojżeszem, który nas wywiódł z ziemi egipskiej. I uczynili w owym czasie cielca i składali ofiarę bałwanowi, a cieszyli się dziełem rąk swoich. Tedy odwrócił się Bóg i dozwolił, że oddawali cześć ciałom niebieskim, jako napisane jest w Księdze Proroków:
Czyście mnie składali ofiary i dary na pustyni przez lat czterdzieści, o domie Izraela?
I czyż nie obnosiliście namiotu Molocha
i gwiazdy bożka Refana,
Posągi, któreście sobie uczynili, aby im bić pokłony?
Dlatego przeniosę was poza Babilon (Ani 5, 25-27).
Przybytek świadectwa mieli ojcowie nasi na pustyni, jako rozkazał im ten, który polecił Mojżeszowi, aby go uczynił według wzoru, który widział. A wziąwszy go ojcowie nasi wnieśli go za Jozuego do posiadłości pogan, których Bóg wygnał sprzed oblicza ojców naszych aż do dni Dawida. Ten znalazł łaskę w oczach Bożych i prosił, aby znalazł miejsce dla przybytku Boga Jakubowego. A dopiero Salomon zbudował mu dom: „ Ale Najwyższy nie zamieszkuje w dziełach rąk ludzkich:
jak powiada Prorok:
Niebiosa są mi stolicą,
a Ziemia podnóżkiem stóp moich.
Cóż za dom zbudujecie mi — mówi Pan,
albo gdzież jest miejsce odpocznienia mego?
Czyż ręka moja nie uczyniła tego wszystkiego? (Iz 66, 1-2).
Twardego karku, nieobrzezanych serc i uszu, wy za się sprzeciwiacie Duchowi Świętemu, jak ojcowie wasi, tak i wy. Któregoż to z Proroków nie prześladowali ojcowie wasi? Wszak zabili tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego, którego wy teraz staliście się zdrajcami i mordercami, wy, coście otrzymali prawo z rozkazania Aniołów, a nie zachowywaliście go.
A słuchając tego gniewem zawrzały ich serca i zgrzytali zębami na niego. A będąc pełen Ducha Świętego i patrząc w niebo, ujrzał chwałę Bożą i Jezusa stojącego po prawicy Bożej.
I rzekł: Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Bożej.(Dz 7 2-51)
Po wysłuchaniu świadków przewodniczący arcykapłan zezwolił mówić Szczepanowi, który odpowiedział na zarzuty w długiej mowie, najdłuższej, jaką zawierają Dzieje Apostolskie. Jak by się spodziewać należało, mowa ta w określony sposób odpowiada na zarzuty skierowane przed Sanhedrynem przeciw Szczepanowi, co do dwóch głównych punktów oskarżenia: świątyni oraz Prawa mozaistycznego łącznie z osobą Mojżesza. Ale Szczepan nie odpowiada wprost, tylko wykazuje na szerokim tle dziejów własnego narodu, że zarówno świątynia, jak i Prawo Mojżeszowe mają znaczenie wtórni, wyznaczone im przez Boga na drodze do pełnej realizacji proroctw mesjanistycznych skupiających się w Osobie Chrystusa. Sam Szczepan nie wypowiedział wprawdzie tego imienia: nazwał Go jedynie „Sprawiedliwym (w. 52), ale zrozumiano go jednoznacznie i przerwano dalszy wywód. W oparciu o analogiczne tło wygłosi później mowę Paweł w Antiochii Pizydyjskiej (Dz 13 16-41), ale będzie to mowa chrystocentryczna, podczas gdy Szczepanowi chodziło głównie o świątynię i Prawo.
Obronę swoją Szczepan rozpoczął apostrofą: „Andres, adelfoi kai pateres” aby przejść bezpośrednio do tematu i a w części pierwszej uzasadnić, że Bóg chwały jak pod wyraźnym wpływem semickim wyraził się na wstępie, (dokładny odpowiednik takiego sformułowania znajdujemy w Ps 28 , a za sługuje to na podkreślenie, dlatego, że ma ono podobnie jak i wiele następnych fraz w przemówieniu Szczepana posmak hebrajski, co nie jest bez znaczenia w zagadnieniu autentyczności mowy), i Jego obecność nie jest uwarunkowana żadnym miejscem, a tym bardziej świątynią wzniesioną rękami ludzkimi.
Nie inaczej działo się z Mojżeszem, który jako „miły Bogu” – „spodobał się Bogu” przez co Szczepan zaznacza swój stosunek do Mojżesza, o którego zwalczanie był oskarżony. Jakkolwiek by interpretować to wyrażenie, jest ono typowo hebrajskie (Jon 3, 3). Charakterystyce Mojżesza poświęca Szczepan wiele uwagi ujmując kompendialnie jego dzieje, znane głównie z Księgi Wyjścia, i to w formie niemal rytmicznej. Mówca chcąc mocno podkreślić podobieństwa pomiędzy Mojżeszem a zapowiadanym przezeń Prorokiem (czyli Mesjaszem, Powt Pr 18. 15) „wypunktowuje” niejako cechy Mojżesza przez sześciokrotne powtórzenie zaimka outous. Ten zabieg stylistyczny jest bardzo prosty, może się nawet wydawać prymitywny, ale na daje on całemu fragmentowi szczególny rytm. Łukasz ma upodobanie do takiego dynamizowania prozy przez rytm zaimków wskazujących (w. 35-40).
On to przebywając na pustyni z ojcami naszymi i z Aniołem... Nie jest wykluczone, że meta jest tutaj odpowiednikiem (jakże niezręcznym z punktu widzenia greki klasycznej) hebrajskiego ben — pomiędzy. Mojżesz, więc byłby pośrednikiem między Aniołem a ludem, jak to tłumaczą E. Haenchen i A. Wikenhauser Potwierdzałoby to wspomnianą już opinię Duponta, że wyrażeń „Jahwe” i „Anioł Jahwe” używano zamiennie oraz, że w późniejszym judaizmie wobec silnie zaakcentowanej transcendencji Boga postać Anioła jako pośrednika między Jahwe a ludźmi wysunięto na plan pierwszy (Gal 3,19; Hebr2,2). Chodzi tu o silną zależność Łukasza, autora Dziejów, od źródła semickiego.
Sposób, w jaki Szczepan mówi o Mojżeszu, pozwala przypuszczać, że patrzył on na niego jako na typ Mesjasza (Chrystusa), a losy jego i działalność pojmował paralelnie do losu i działalności Chrystusa:
1) Mojżesz „był dzielny w słowach w czynach (w. 22), podobnie jak czytamy o Chrystusie: „potężny w cynie i w mowie (Łk 24, 19);
2) Bóg przez ręce jego dał Żydom wybawienie (w. 25), co jest tylko nie doskonałą zapowiedzią wybawienia dokonanego przez Chrystusa;
3) Mojżesz stał się dla Żydów „panem i wybawicielem, co przypomina zdanie uczniów z Emaus w Ewangelii Łukasza (24, 21);
4) Mojżesz czynił „cuda i znaki w Egipcie, co z takim naciskiem podkreślał Piotr odnośnie do Chrystusa w swej mowie w dniu zesłania Ducha Świętego: „cuda, dziwy i znaki” Dz. 2, 22);
5) Mojżeszowi sprzeciwiali się je go współcześni (w. 39), a Chrystusa „wydali i zaparli się przed Piłatem (Dz 3, 13) skazując Go na śmierć,
Wszystkie te rysy razem wzięte tworzą wymowny paralelizm zamierzony przez Szczepana i uwypuklony z całym naciskiem. Jego stosunek do Prawa Mojżeszowego, stanowiący przecież punkt oskarżenia, najlepiej charakteryzuje zdanie: „na górze Synaj otrzymał on wobec zgromadzonych słowa żywota, aby je wam przekazać” (w. 38).
Wybudowanie świątyni było dziełem ludzi, wprawdzie nie bez zgody Boga, ale i nie na Jego rozkaz. Stąd płynie jej charakter czasowy i znaczenie względne. Proroctwo Izajasza (66, 1-2) dało Szczepanowi okazję do podkreślenia wszechobecności Bożej wyniesionej ponad wszystkie dzieła rąk ludzkich (w. 44-50).
Stosunek Szczepana do świątyni był głównym punktem oskarżenia. Wyraziwszy swój pogląd na jej przejściowe znaczenie, zmienił on nagle ton i od rozważań historycznych przeszedł do gwałtownej inwektywy stając się z kolei oskarżycielem obecnych, którym nie skąpił wyrażeń twardych, pełnych oburzenia: „Twardego karku” znowu znamienny przykład ścisłego związku stylistyki mowy Szczepana ze stylistyką ST. Jest to hapaxlegomenon częsty w LXX, a równie ma zmienny jak epitet następny: „nieobrzezanych serc” (w. 51). Odwołanie się do prześladowania Proroków stworzyło dla mówcy przejście do przypomnienia zamordowania Sprawiedliwego ( tou dikaiou). jak nazwał Chrystusa, nie przytaczając poza tym nigdzie Jego imienia. Na koniec rzucił jeszcze zdanie, że otrzymawszy Prawo przekraczali je ustawicznie. cdn jutro



Komentarze
Pokaż komentarze