Ten już, umiłowani, drugi do was piszę list; w nich podniecam wasz zdrowy umysł i pamięć, abyście przypomnieli [sobie] słowa, które były dawno już przepowiedziane przez świętych proroków, i to [ podane przez] Apostołów waszych przykazanie Pana i Zbawcy. (II P 3, 1-3)
PARUZJA I DZIEŃ PAŃSKI 3, 1-16
Św. Piotr w pierwszym rozdziale pisał o tym, że przepowiednia o powtórnym chwalebnym przyjściu Chrystusa Pana będzie urzeczywistniona, i podawał na to dowody (1, 17-21). Drugi rozdział poświęcił heretykom, którzy występowali przeciwko Chrystusowi Panu i zaprzeczali przepowiedzianej paruzji. Obecnie powraca on do poprzedniego tematu o powtórnym przyjściu Chrystusa i końcu świata. Przypomina przepowiednie proroków (3, 1-2), zwraca uwagę na heretyków, którzy wyśmiewają wiarę w przyjście Chrystusa (3-4), odpiera ich zarzuty (5-10) i zachęca do świątobliwego życia (11-16).
Pisząc swój drugi list św. Piotr chce „podniecić pamięć (zob. 1, 13) swych wiernych, aby sobie przypomnieli prawdziwą naukę Chrystusową, która im była głoszona, i ich własną pierwszą gorliwość, z jaką przyjęli wiarę i w niej żyli. Greckie dianoia (umysł) to nie zdolność rozumowania (nous), ale inteligencja, która w praktycznym życiu potrafi rozróżnić dobre od złego i zastosować w życiu wytyczne nauki Chrystusowej. Zdrowy umysł przypisuje św. Piotr czytelnikom, gdyż jeszcze nie zostali oni zarażeni błędami-heretyków. Przypomnieniem prawdziwej nauki i wspomnieniem o pierwszej gorliwości chce podniecić ich czujność, aby sami rozróżnili, gdzie jest prawdziwa, a gdzie błędna nauka, i aby się trzymali tylko nauki prawdziwej. Określenie proroków, jako świętych jest wyrazem szacunku św. Piotra i jego czytelników do całego Starego Testamentu. Druga sprawa, którą wierni po winni sobie przypomnieć, to „przykazanie”. Nie ulega wątpliwości, że chodzi o przykazanie Chrystusa podane wiernym przez ich apostołów.
To przede wszystkim wiecie, że przyjdą w ostatnich dniach pełni szyderstw szydercy, którzy według własnych pożądliwości swych będą postępowali. i będą mówili: Gdzie jest obietnica Jego przyjścia? Odkąd, bowiem ojcowie zasnęli, wszystko jednakowo trwa od początku świata (II P 3, 3-4).
Spośród całej nauki Chrystusa Pana św. Piotr specjalnie zwraca uwagę na przepowiednie o powtórnym przyjściu Chrystusa. Mówiąc o szydzeniu heretyków z tego, że zapowiedziana paruzja nie nadchodzi, św. Piotr zwraca uwagę, że samo ukazanie się szyderców już jest dowodem spełniania się przepowiedni o powtórnym przyjściu Chrystusa Pana.
„To przede wszystkim wiecie”. Z katechezy czytelnicy wiedzieli o tym, że było przepowiedziane przyjście antychrysta przed końcem świata i ukazaniem się Chrystusa. Św. Piotr podaje przy tym treść nauczania Chrystusowego na ten temat (Dz. 20, 23. 31; 2 Tym 3, 1-5 Mk 13, 22; Mt). Czy uważał, że za jego czasów paruzja była już blisko? Chrystus nie określił czasu, kiedy nastąpi powtórne Jego chwalebne przyjście. Pragnienie jednak, aby Go znów ujrzeć, miłość do Niego oraz nadzieja nagrody za poniesione trudy — wszystko to razem wytworzyło atmosferę, w której dominowała nadzieja, że paruzja będzie niedługo. Apostołowie jednak nie mówili, że będzie ona za ich czasów. Św. Piotr mówiąc:
„w ostatnich czasach” powtarzał słowa Chrystusowe. Św. Paweł uspokajał tych, którzy wstrzymywali się od wszystkich zajęć w przekonaniu, że paruzja nastąpi zaraz. Wszyscy jednak byli przygotowani na to, żeby Chrystus Pan nie znalazł w nich grzechu lub zaniedbania, jeżeliby paruzja zaraz nastąpiła.
„Pełni szyderstw szydercy to hebraizm określający tych, których Chrystus Pan nazwał fałszywymi chrystusami i fałszywymi nauczycielami (Mt 7, 15; 24, 11; Mk 13, 22; Łk 6, 2 1 J 4, 1; por. P 2, 1), dostosowany do aktualnych okoliczności. Heretycy ci nie mieli żadnych argumentów przeciwko nauce Chrystusa i postępowaniu jej wyznawców. Uciekali się, więc do szyderstwa.
Św. Piotr cytuje wypowiedź heretyków: „Gdzie jest obietnica Jego przyjścia? Odkąd, bowiem ojcowie zasnęli, wszystko jednakowo trwa od początku świata. Nie mogąc się doczekać paruzji heretycy zwątpili w ogóle w Jego przyjście (zob. 1,. 16).
„Odkąd zasnęli ojcowie jest obrazowym wyrażeniem biblijnym (por. np. Rodz 47, 30; Powt Pr 31, 16; Iz 14, 8; Mt 27, 5 1 Kor 15, 6. 18. 20), znanym również w greckim świecie pogańskim (I 11, 241; Sofokles, Elektra, 509 itp.), i oznacza śmierć przodków. „Ojcowie to pierwsza generacja chrześcijańska, która także się spodziewała paruzji, ale się jej nie doczekała. Heretycy, więc dowodzili, że odkąd zmarli „ojcowie a nawet od stworzenia wszystko na świecie odbywa się bez gwałtownych zmian. Niemożliwe, więc, aby mogła nastąpić paruzja, przy której bez tych zmian obyć by się nie mogło.
Przejście od „ojców do początków świata stanowi stopniowanie w dowodzeniu świadczące o słuszności spostrzeżenia, że heretycy mają „serce wyćwiczone w uwodzeniu (zob. 2, 14) i dobierają „rzeźbionych słów”.
Nie wiedzą, bowiem ci, którzy tego pragną, że niebo było od dawna i ziemia, która z wody i przez wodę zaistniała na Boże słowo [i] przez nią ówczesny świat wodą zatopiony zaginął. Obecne zaś niebiosa i ziemia tym samym słowem są odłożone, dla ognia zachowane na dzień sądu i zguby bezbożnych ludzi. (II P 3, 5-8)
Odpowiedź na błędy heretyków, negujących możliwość powtórnego przyjścia Chrystusa Pana, św. Piotr układa w ten sposób:
Najpierw wyjaśnia, że wszystko trwa na świecie, który był (w. 5-6) i który jest obecnie (7), następnie zaś wyjaśnia opóźnianie się paruzji pojęciem czasu (8) i cierpliwością Boga (9). Paruzja zatem Chrystusa Pana jest pewna.
Św. Piotr dzieli istnienie świata na trzy okresy: dawny (w. 5-6), obecny (w. 7) i przyszły (w. 13).
Najpierw mówi o dawnym. Dawny świat nie trwał stale bez zmiany. Tego nie wiedzą ci, którzy pragną tego nie wiedzieć. Zatem złą wolę heretyków odkrywa św. Piotr wobec swych czytelników.
Stworzenie świata przedstawia on na podstawie opisu Księgi Rodzaju. „Słowo Boże” to słowo, które stworzyło cały świat. Orzeczenia, zatem: „było od dawna” i „zaistniała” odnoszą się do obydwóch elementów, tj. do nieba i ziemi, choć przez upodobnienie do najbliższych rzeczowników są w liczbie pojedynczej. „Woda, z której słowo Boże stwarzało ziemię, to chaos, jaki według opowiadania Księgi Rodzaju był przedtem, zanim oddzielone zostały niebo i ziemia. Wody tego chaosu, gdy Duch Boży unosił się nad nimi, zostały podzielone na wody, które są w górze i które są na dole. Niebo, więc poza firmamentem, które wedle pojęć starożytnych utrzymywało wody górne, obejmuje gwiazdy. Dolne wody zaś zebrały się w jedno miejsce i ukazał się suchy ląd. W ten sposób zgodnie ze współczesnymi pojęciami przedstawił stworzenie Mojżesz.
„Ówczesny świat był już nazwany starym światem (zob. 2, 5). To nie jest już tylko ziemia, jak po przednio, ale uporządkowany świat, świat bezbożnych z wszystkimi jego wynaturzeniami.
Przez potop częściowo przynajmniej wyniszczone zostało stworzenie. Rozdzielone, bowiem kiedyś wody znów w wielkiej ilości zalały suchy ląd i zatopiły wszystko do tego stopnia, że zaczęła się nowa epoka. Stworzenie z w. 5 i potop z w. 6 — to antyteza, która już nawet literackim układem wskazuje, że od swoich początków nie „jednakowo wszystko trwa jak twierdzili heretycy. Pomiędzy współczesnymi pismami potop, jako katastrofę świata przed stawiała Księga Henocha (83, 3-5), a ponadto pierwszy list Klemensa (9, 4).
W dawnym świecie nie trwało wszystko jednakowo, a w świecie obecnym nie obejdzie się bez kata strofy.
„Obecne niebiosa i ziemia to świat przeciwstawiony temu, który był przed potopem (w. 5-6) i będzie po paruzji (w. 13).
Wyrażenie „tym samym słowem” nawiązuje do słowa Bożego, które stworzyło świat i o którym jest mowa w w. 5. Nawiązanie to zwraca uwagę na wszechmoc Boga. Jeżeli słowo Boże stworzyło świat, to ma ono moc poddania go działaniu ognia i zniszczenia. W słowach św. Piotra brzmi pewność, że to nastąpi.
Niebo i ziemia są odłożone i zachowane, aby były na ogień. „Odłożenie” św. Piotr przedstawił w obrazowy sposób, jako złożenie w skarbcu.
W skarbcu składa się przede wszystkim złoto, a w Biblii często spotykamy wzmianki o tym, że złoto będzie próbowane ogniem. Co dobre w nim, zostanie oczyszczone, a co złe — spalone. Tak samo wszystko, co jest na świecie dobre, oczyszczone będzie ogniem w dzień sądu, który dla bezbożnych ludzi będzie dniem zguby. Na ten ogień specjalnie bezbożni ludzie zachowani będą.
Myśl o końcu świata, jako o katastrofie spowodowanej ogniem jest po chodzenia perskiego. Przyjęła się ona jednak zarówno w świecie grecko-rzymskim, jak i wśród Żydów,
a także chrześcijan. Słowa św. Piotra są powtórzeniem tego, co mówił pro rok Izajasz (66, 15n, por. 51, 6; 65, 17; 66, 22; Mich 1, 4; Dan 7, 9n; Sof 1, 18; 3, 8; Ps 96 [ 3). O ogniu przy końcu świata mówi również św. Paweł (1 Kor 3, 13-15; 2 Tes 1, 7 n) i Ewangelie (Mt 3, 10; 7, 19; Łk 3, 16; por. Apok 11, 5). Za Nowym Testamentem koniec świata jako katastrofę, którą spowoduje ogień, przedstawiają pisarze chrześcijańscy (zob. np. Hermas, Vis. 4, 3; Apok. Piotra etj. 5). W podobny sposób za Starym Testamentem o końcu świata pisze Talmud (Strack— Bill. 3, 775). Nie inaczej też koniec świata przedstawiają przedstawiciele literatury irańskiej i grecko-rzymskiej. Jeżeli wszyscy współcześni tak sobie koniec świata wyobrażali, nic dziwnego, że pisma sekty z Qumran są z tym również zgodne. Dzisiejsza nauka nie ma trudności z przyjęciem ognia jako przyczyny ostatecznej katastrofy świata. Badania wykazują, że może to nastąpić na skutek wybuchu sił jądrowych. U chrześcijan koniec świata jest początkiem nowe go, niezmiennego porządku, w którym każdy otrzyma wieczną zapłatę za uczynki popełniane za życia.
Jedno zaś to niech wam nie będzie niewiadome, umiłowani, że jeden dzień u Pana jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak dzień jeden. Nie odwleka Pan [ wypełnieniem] obietnicy — bo niektórzy są przekonani, [że Pan] odwłóczy — ale jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich do pokuty chce doprowadzić(II P 3, 8-9)
Po argumencie, odnoszącym się do zmian w świecie, św. Piotr od powiada, dlaczego opóźnia się paruzja. Pierwsza z tych odpowiedzi zwraca uwagę, że Chrystus żyje w wieczności i dlatego nie ogranicza się czasem.
„Pan to nie Bóg (J. B. Mayor, R. Knopf, W. Vrede), ale Chrystus Pan (A. Camerlynck, J. Chaine), gdyż w następnym wierszu jest mowa o Jego obietnicy. Wieczność, w której żyje Chrystus, i czas, w którym żyją ludzie, św. Piotr przeciwstawił podobnie jak Ps 89 [90], 4. Przeciwstawiając jednak tysiąc lat jednemu dniowi utworzył dwa antytetyczne stychy, przy pomocy których myśl o różnicy pomiędzy wiecznością a czasem wychodzi ostrzej aniżeli w psalmie.
Dla Chrystusa czas nie istnieje. Nie trzeba się, więc niecierpliwić, że się paruzja opóźnia.
Obliczenia żydowskich uczonych odnoszące się do czasów mesjańskich i końca świata, oparte na słowach o tysiącu lat i jednym dniu, można znaleźć w Talmudzie.
Zwolennicy millenaryzmu bez żadnej podstawy powoływali się na ten tekst. W literaturze chrześcijańskiej o tysiącu lat i jednym dniu spotyka się wzmianki (Barnaba, 15, 4; Justyn, Dialog z Tryfonem, 81, 3; PG 6, 667; Ireneusz, Ady. haer. 5, 23, 3; 28, 3; PG 7, 1185. 1200). Nie wiadomo jednak, czy pochodzą one z psalmu, czy od św. Piotra. Pierwszym, który wyraźnie nawiązuje do św. Piotra, jest Metodiusz z Olimpii (De resurrectione, 3, 23; PG 18, 265). Dla św. Teresy od Dzieciątka Jezus tekst św. Piotra był podstawą do ufności, że Bóg może nam jednego dnia więcej dobrego udzielić, aniżeli my sami potrafimy wykonać w ciągu długoletnich wysiłków.
W drugim argumencie, w którym chce wyjaśnić, dlaczego Chrystus nie przychodzi, św. Piotr zwraca uwagę na miłosierdzie Boże. Przyczyna, dla której obiecana (zob. w. 4) paruzja Chrystusa Pana jeszcze nie nadeszła, leży nie w Chrystusie, ale w wiernych. „Niektórzy to nie tylko heretycy, o których św. Piotr wyraża się w ten pogardliwy sposób. To mogą być również ci spomiędzy wiernych, którzy są przekonani, że Chrystus Pan „odwłóczy swoje przyjście. „Odwłóczy” w greckim tekście jest rzeczownikiem stanowiącym nieprzychylny przydomek nadawany przez nich Osobie Chrystusa.
Chrystus nie odwleka, ale jest miłosierny. Wierni, a również heretycy mają grzechy na sumieniu. Drugie „niektórzy określa więc te same osoby, co pierwsze. Przez użycie go ponowne św. Piotr zwraca uwagę, że zarzucanie Chrystusowi Panu odwlekania paruzji i dawanie mu nieprzychylnych przydomków jest grzechem. Chrystus Pan bowiem jest cierpliwy, jak Pan Bóg za czasów Noego (1 P 3, 20). Nie chce zguby „niektórych ale chce wszystkich do pokuty doprowadzić, wśród nich zaś przede wszystkim tych niezadowolonych i heretyków. Akcent w tym do wodzeniu jest położony na powszechność Bożego miłosierdzia.
Nawoływanie do pokuty często spotyka się w Starym Testamencie (zob. np. Mądr. 11, 23-26; Ez.18, 23; 33, 11), jak również w Nowym (zob. np. Rz. 11, 32; 1 Tym 2, 4). Św. Piotr nawoływał do pokuty już w pierw szych swoich przemówieniach (Dz. 2, l8; 3, 19; 10, 43), o wielkiej zaś cierpliwości Boga pisał już w pierwszym swoim liście (3, 20).
Przyjdzie zaś dzień Pański jak złodziej, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy w ogniu się rozsypią, a ziemia i te na niej dzieła zostaną znalezione. (II P 3, 10)
Choć więc dzień Pański się opóźnia, to jednak przyjdzie. Św. Piotr zgodnie ze współczesnymi sobie pojęciami mówi, jak to nastąpi.
Przyjdzie on nagle, gdy nikt się go nie będzie spodziewał (por. Mt 24, 37-44). Dla uwidocznienia tego św. Piotr daje porównanie do złodzieja. Porównanie to pochodzi od Chrystusa (Mt 24, 43; Łk 12, 39) i było często powtarzane w pierwotnej katechezie (1 Tes 5, 2; Apok 3, 3; 16, 15).
Opis końca świata również jest oparty na nauczaniu Chrystusa. „Niebo przeminie jest powtórzeniem słów Chrystusa (Mt 24, 35). Wyrażenie „ze świstem” ( przypomina głos, jaki wydaje powietrze na skutek tarcia z czymkolwiek, co się szybko porusza. Przekład Wulgaty magno impetu zatracił ten obraz.
„Gwiazdy są oznaczone słowem stoiheia, a które częściej było używane na określenie tych elementów, z których składa się wszystko, co jest na świecie. Ze względu na to podwójne znaczenie prawdopodobnie słowo to zostało użyte świadomie, aby podkreślić całkowite rozpadnięcie się świata nie tylko na proste elementy, ale nawet rozpadnięcie się tych elementów na coś jeszcze mniejszego.
Dzieła znalezione na ziemi to ludzkie uczynki, a ponieważ będzie to nie tylko koniec świata, ale i dzień sądu, wtedy, gdy w ogniu wszystko ze świstem się rozpadnie nad ludźmi odbędzie się sąd. Na nim każdy odpowie za swoje uczynki, dlatego trzeba prowadzić święte życie, jak w dalszej części zaleca św. Piotr.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)