wqbit wqbit
641
BLOG

100% historyczność przypowieści o złych dzierżawcach winnicy

wqbit wqbit Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

27 Przyszli znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi 28 i zapytali Go: «Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żeby to czynić?» 29 Jezus im odpowiedział: «Zadam wam jedno pytanie. Odpowiedzcie Mi na nie, a powiem wam, jakim prawem to czynię. 30 Czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi? Odpowiedzcie Mi!» 31 Oni zastanawiali się między sobą: «Jeśli powiemy: "z nieba", to nam zarzuci: "Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?" 32 Powiemy: "Od ludzi"». Lecz bali się tłumu, ponieważ wszyscy uważali Jana rzeczywiście za proroka. 33 Odpowiedzieli, więc Jezusowi: «Nie wiemy». Jezus im rzekł: «Więc i Ja nie powiem wam, jakim prawem to czynię». (Mk 10, 27-33)

 

Historyczne pytanie o władzę postawione Jezusowi, przypuszczalnie przez delegację Sanhedrynu, dotyczy bezpośrednio sceny wypędzenia przekupniów ze świątyni.

(http://iktotuzmysla.salon24.pl/303278,historycznosc-wypedzenia-kupcow-ze-swiatyni).  Dialog Jezusa z delegatami, którego punktem kulminacyjnym było poruszenie problemu, skąd pochodzi chrzest Jana, relacjonują zgodnie wszyscy synoptycy. Marek pragnie przezeń uzmysłowić gminie wyższość Jezusa nad urzędowymi wodzami judaizmu, a przede wszystkim Jego Boże posłannictwo.

Pytanie jest tak sformułowane, że odnosi się do ściśle określonego faktu, mianowicie do tego, jaka mocą On „to czyni". Nie chodzi tu, więc o coś ogólnego, np. o nauczanie Jezusa. To odpada z góry, gdyż dorosły Izraelita mógł nauczać. Wysoka Rada właściwie stawia dwa pytania, połączone w Mk przez albo, (za którym idzie Łk). Pytanie o władzę nie dotyczy natury prawniczej lub politycznej, lecz religijnej. A wyjaśnienie pytania nie porusza instancji ludzkiej tylko Boga. Ostatecznie, więc doprowadza ono do alternatywy zgubnej w konsekwencjach: Albo Bóg albo szatan dał ci taką władzę. Jezus nie odpowiada przedstawicielom Wysokiej Rady, tylko stawia im także pytanie. Taki był zwyczaj w dysputach rabinackich. W ten sposób Jezus uwarunkował swoją odpowiedź od odpowiedzi Sanhedrynu. Pytanie Jezusa dotyczy pochodzenia chrztu Janowego. Jezus posługuje się palestyńskim zwyczajem opisu Boga. Dlatego pyta czy chrzest Jana jest ,,z nieba" czy od ludzi. Widać, że pytanie Jezusa nie dotyczy pełnomocnictwa Jana. Nie biegnie, więc po linii pytania Wysokiej Rady, jakkolwiek Jezus widzi chrzest Jana w ścisłym stosunku do swojej władzy. Znaczy to, że tylko ten, kto wierzy i uznaje posłannictwo Jana Chrzciciela, może także usłyszeć odpowiedź Jezusa o pochodzeniu Jego autorytetu. Przeciwnicy Jezusa naradzają się. Marek w ten sposób ujawnia w sposób artystyczny, jaki kłopot sprawiło im pytanie Jezusa. Jeśliby uznali, że Jan był rzeczywiście posłańcem Boga i prorokiem, który chrzcił z rozkazu Bożego, wówczas wypowiedzieliby nad sobą sąd (por. Mt 2t, 32; Mt 11, L8; Łk 7' 33]. Nie uwierzyli, bowiem Janowi i odrzucili go. Delegaci Sanhedrynu nie mogli również powiedzieć o chrzcie Jana, że pochodzi „od ludzi", gdyż lud był za Janem í uważał go za Proroka. Mt 21, 26 (A jeśli powiemy: "od ludzi" - boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka») to stwierdzenie włącza w rozważania wrogów Jezusa.

Obawa przed ludem i o utratę własnej autonomii i poważania nie pozwala Wysokiej Radzie na obiektywną odpowiedź. Właśnie tym, że nie chce znać prawdy i jej się lęka, różni się od Jezusa. W takiej sytuacji przedstawiciele Sanhedrynu woleli się wycofać z dyskusji i skompromitować się, niż wyznać prawdę. Dlatego też Jezus nie czuje się w niczym zobowiązany im odpowiadać. Inna rzecz, że Wysoka Rada na pewno postawę Jezusa oceniła niekorzystnie dla Niego. Według prawa Miszny bowiem każdemu nauczycielowi, który sprzeciwiał się najwyższemu trybunałowi, groziła kara śmierci.

 

1 I zaczął im mówić w przypowieściach: «Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. 2 W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy. 3 Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym. 4 Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. 5 Posłał jeszcze jednego, tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. 6 Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: "Uszanują mojego syna". 7 Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: "To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze". 8 I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. 9 Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. 10 Nie czytaliście tych słów w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. 11 Pan to sprawił i jest cudem w oczach naszych». 12 I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim powiedział tę przypowieść. Zostawili więc Go i odeszli.(Mk 12, 1-12)

 

Jest bardzo możliwe, że wybór obrazu winnicy pochodzi od samego Jezusa. Pierwotny Kościół mógł jednak słowom Jezusa nadać bogatszą treść w oparciu o ,Iz 5,1 LXX. Chodzi o słynną pieśń winnicy. Opisuje ona założenie winnicy w Palestynie. Zazwyczaj zakłada się ją na żyznym pagórku. Przy jej okopaniu oczyszcza się ją z kamieni. One z kolei służą jako materiał do zbudowania muru, który chroni ją od zwierząt (Lb 22,24;1 25,2.4; Pnp 2, 15; Ps 80, 13) i złodziei (Syr 36,30). Z tych kamieni buduje się także w pośrodku wieżę. W niej można się schronić , ale także obserwować tu, co się dzieje w winnicy. Wieża jest szczególnie przydatna w czasie żniw. W bogatych winnicach zakłada się także kadź. Mimo wszystko winnica zamiast słodkich rodziła cierpkie owoce. W wyjaśnieniu Izajasz dodał, że winnicą jest naród izraelski a jego właścicielem jest Bóg Jahwe Sabaoth. Bóg zagniewany na bezpłodna winnicę, każe rozwalić mur ochronny, wystawiając ja na spustoszenie, a na jej miejscu wyrosną ciernie i osty. Wszystkie te szczegóły, oparte o tekst Izajasza, opisują trud gospodarza włożony w winnicę.

 

W naszej przypowieści nie posiadają jednak żadnych cech alegorycznych. To samo można powiedzieć o następnym zdaniu, które dobrze oddaje gospodarcze stosunki w Galilei. Często, bowiem obcy właściciele oddają swoje majątki w dzierżawę tubylczym administratorom. Wiadomo, że ta metafora odnosi się do przedstawicieli judaizmu, występujących przeciw samemu Bogu i Jego zamierzeniom. Właściciel winnicy wysyła w odpowiednim czasie (według Kpł 19, 23-25 byłby to okres pięciu lat) do dzierżawców swojego sługę, celem zebrania czynszu ustalonego układem zawartym przy dzierżawie. W winnicy rosną prócz winogron także inne owoce, jak figi, oliwki, nawet zboże. Z tego wszystkiego powinien dzierżawca się rozliczyć. Dzierżawcy jednak schwycili sługę, zbili go i wysłali z powrotem bez niczego, nie wywiązując się ze swoich zobowiązań. Takie wypadki zdarzały się prawdopodobnie także w rzeczywistości. Właściciel winnicy posyła po kolei trzech sług, a każdemu z nich dzieje się coraz większa krzywda. Pytanie dlaczego właściciel nie wkracza w te nadużycia? Jezusowi zależało na ujawnieniu niepojętych planów Boga, który posyłał Izraelowi swoich proroków mimo ich odrzucenia.

Pozornie najtrudniej jednak zrozumieć, dlaczego dziedzic wysyła jeszcze do dzierżawców swojego syna. Z tej myśli wynika, że Jezus przewyższa proroków. Wysoka Rada pytała Jezusa o jego władzę. Przypowieść jest odpowiedzią na to. Jest to władza syna, który partycypuje w władzy Boga. Mimo to syna spotyka smutny los proroków, o którym Jezus wiedział. Mógł, więc także w przypowieści dać temu wyraz. Zamiar dzierżawców zgładzenia dziedzica, celem zagrabienia majątku, zasadza się na ówczesnych stosunkach prawniczych. To, że syn właściciela przychodzi, mogło w nich wzbudzić podejrzenie, że sam właściciel już nie żyje. Los syna jest tragiczny. Zostaje zgładzony, a zwłoki jego wyrzucają poza winnicę. W ten sposób przypowieść ujawnia szczególną złość dzierżawców, gdyż odmawiają zgładzonemu pogrzebu (por. 1 Sm 17,.44. 46; 2 Sm 21, 10; 1 Krl 14, 11;27,24; Iz 14,19; Jr 7, 33;16,4). Według Hbr 13, 12 (por. J 19, 17) bowiem Jezus cierpiał poza bramą miasta (winnicy). Tak pierwotna gmina zrozumiała przypowieść Jezusa: W końcu nadejdzie właściciel, zgładzi dzierżawców, a winnicę odda w inne ręce. Odpowiedź ta zapowiada przywódcom judaizmu sąd Boży, oraz przejęcie władania nad winnicą przez pogan. Proroctwo Izajasza dotyczyło zniszczenia samej winnicy, dlatego że nie przynosiła owoców. W naszym wypadku dzierżawcy odmawiają spłacenia długów. Nie winnica stała w centrum zainteresowania, nie Izrael, lecz plan zbawczy Boga, któremu sprzeciwiają się całkowicie przywódcy judaizmu.

Ostatnie zdanie pochodzące od Marka nie tylko daje całości odpowiednie ramy literackie, lecz także ilustruje doskonale rzeczywistą postawę przedstawicieli judaizmu. Jeśli ich coś wstrzymywało od ostatecznego posunięcia, to tylko przezorność i rozwaga. Gdyby to zależało od ich wewnętrznej przewrotności, ta już dawno by Jezusa zgładzili. Przywódcy judaizmu z przypowieści dowiedzieli się, co najmniej tego, że gotowi są powtórzyć

z Jezusem to, co ich ojcowie uczynili z prorokami. Marek znał przypowieść Jezusową już z tradycji. Przytaczając ją i dając jej odpowiednie ramy, chciał przemówić do gminy. Zdaniem Marka wysłańcy Sanhedrynu poznali, że przypowieść skierowana była przeciw nim (w. 12). Faktycznie jednak nie trzeba żadnego wysiłku, by poznać w formie przypowieści prezentowanej nam przez Marka, jakie są jej główne myśli. Niezależnie od łatwości odczytania, co najmniej tej przypowieści, każda przypowieść niesie ze sobą pewną tajemnicę. Trzeba wiec mieć otwarte serce na jej zrozumienie , inaczej spowoduje zaślepienie (4, 12) lub zatwardziałość serca (por. 8, 17). W tym właśnie tkwi ów wielki paradoks: Mimo zrozumienia przypowieści można trwać w uporze i niewierze.

wqbit
O mnie wqbit

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura