imruga imruga
199
BLOG

Niepomiernym moczygębom, a obmierzłym wydmikuflom

imruga imruga Społeczeństwo Obserwuj notkę 1

Szlachcic jeden w chełmskiej ziemi stał się był tak wielkim marnotrawcą, że ona wszystka majętność jego, bardzo w krótkim czasie zginęła z dźwiękiem; abowiem nie oglądając się na przyszłe czasy, tak srodze jął się był sprosnego moczygębstwa a wydmikuflostwa z swymi Matuszami, których miał więcej około siebie niż przez dwanaście, co mu dobrze pełnili, że naostatek przyszedł do takiego kresu, że one majętności swoje jedno przez dwie lecie przez gardło przelał, nawet do takiej nędze i ubóstwa przeszedł, że musiał masztalerską służyć u sługi swego, który był drzewiej szafarzem u niego, a potem sprośnie a mizernie w gnoju dokonał żywota swego. Tego też pijanice wszyscy niech się nadziewają, którzy się na rzeczy przyszłe bynajmniej nie oglądają. Aczby to jescze lżejsza utracić pieniądze, - ale stracić zdrowie prze marne pijaństwo, i na podagry, na kankry, na karbunkuły, na trędy, na puchlinę się zdobywać, i rozmaite inne wrzody i choroby sobie zbierać, toć to naprawdę nie rozum ale głupstwo a szaleństwo wielkie. Gdyż to jest rzecz pewna a nieomylna co Salomon mędrzec powiada: Iż więcej ludzi od pijaństwa niż od miecza ginie. Owo ta przeklęta swawola, a rozpuszczenie kałduna, wszystkie wojska niezliczone łotrowskie, na zgubę dusze takowego człowieka wywodzi. Bo jako ubóstwo a mierność jest matką rozkoszy i zdrowia, tak zaś zbytek z drugiej strony jest studnią oprzykrzenia i rozlicznych wrzodów i niemocy. Bo jakie tam zdrowie być może, kędy się zawżdy we łbie jako w kotle mięsza, w brzuchu także jako w beczce kisa? a dusza miła by w wannie siedzi. Już tam nie lza jedno abo zgorzeć od gorącości, abo zgnić od drożdży, dolewając zawżdy tej skórzanej beczki, w której się nigdy drożdże nie ustoją. A któryż żołądek to wytrzyma? by był wiarę żelazny, musi się pukać; by był niewiem jaki, musi czasem obiema końcowa ulewać. Bo jako na morzu gdy powstaną wiatry i nawałności morskie, tam już nie lza jedno co rychlej z okrętu usypować, jeśli chcesz aby wszystek nie zatoną, - takżeć i pijany, kiedy w sobie zbytniem piciem wzbudzi one wiatry i one szkodliwe nawałności szczkaniem i smrodliwem żyganiem, już tam przyrodzenie zbytnie obciążone wytrzymać nie może, już tam nie lza, jedno on wewnętrzny gnój, lada którą stroną corychlej wyrzucić musi, którego chociaż też już dobrze zbędziesz, a wzdy się jeszcze ona burza długo nie ustoi, ale dopieroż febry, dopieroż gorączki, ciężkości i bolenie głowy. A więc to rozum, mój namilszy chrześcijański bracie, przez kęs rozkoszy na palcu która tak długo trwa pókić się gorzałka, wino abo piwo po gardle wlecze, podjąć tak wielkie męki dobrowolnie i ciężkości musisz, i dla pana kufla boga stworzyciela swego, zdrowie i pieniądze stracić? Bo kiedy lejesz w gardło, jakobyś też lał do wychodu.

 

imruga
O mnie imruga

Habilitowana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo