ma głęboki sens, bo umożliwia całonocne czuwanie
przed sklepem nocnym i dzielenie się dobrą nowiną
z każdym przechodniem – zabrakło mi 2 zł na ćwiartkę.
Można się tam dowiedzieć rzeczy, o których
nie mówi się gdzie indziej. Na przykład, że
rabin, u którego spowiada się pierwsza dama
zalecił jej polubienie pierwszego kota
albo że pozowanie do chlejboja w odróżnieniu
od pozowania do playboya to eufemizm od nadużywania
wody ognistej.
Albo Polska będzie menelska albo nie będzie jej wcale.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)