Kurcze, jest o czym pisać (pomimo sezonu ogórkowego) ale jakoś chęci brak i sił. To ładna pogoda, wyjść trzeba, to rower wziąć i gdzieś pojechać. A czas na bloga?!
Jest parę tematów które chciałbym poruszyć i może kiedyś mi się uda. A to sprawa niedomytego braciszka ks. Rydzyka oraz wrzawy z powodu tegoż żartu, a to o obietnicach wyborczych (podatek liniowy!) albo o skoku na media publiczne. Ale chęci brakuje...
Stwierdziłem więc, iż z racji pięknej pogody i nastroju wakacyjnego, nie będę pisywać wielki elaboratów o podatkach, Rydzyku, tylko będę wrzucał jakieś mniej poważne i bardziej wesołe rzeczy. A jak wesołe i niepoważne rzeczy to tylko... Madonna!
A jakże! Na joemonsterze zrobiłem nawet temat, w którym każdy może wrzucić jakąś ciekawą fotoszopkę na ten temat i nawet jeden człowiek stworzył komiks. Ja też przed chwilą dosłownie stworzyłem kolejny kolażyk, o którym już kiedyś myślałem.
Link do tematu: www.joemonster.org/phorum/read.php
Mój komiks:




Komentarze
Pokaż komentarze