Mój ulubiony, niestety już nie żyjący prawdziwy komik. Facet potrafił wyjść na scenę, przed wielotysięczną publicznością i tak ich zabawić, że owacji nie było końca. Dodając do tego specyficzne poczucie humoru połączone z kontrowersyjnymi tematami i odważnym ale czasami zbyt wulgarnym językiem, tworzy to obraz Carlina jednego z ostatnich prawdziwych Stand- uperów.
Dobra opozycja dla wszystkich naszych maluczkich komików pokroju Ziobry czy Kryszaka, którzy bez Kaczyńskich przestaliby egzystować. Chociaż są wyjątki, które nazywają się Robert Górski i Maciej Stuhr.
Proszę państwa, tego nigdy nie zobaczylibyście w Mrągowie!



Komentarze
Pokaż komentarze