Rynek bije rekordy. Ormuz się pali - Independent Trader
Rynek bije rekordy. Ormuz się pali - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
69
BLOG

Rynek bije rekordy. Ormuz się pali – maj 2026 na wykresach

Independent Trader Independent Trader Gospodarka Obserwuj notkę 1
S&P 500 bije rekordy, ale pod powierzchnią hossy widać coraz większą koncentrację, rekordowe zakłady na wzrosty i ogromne napływy do funduszy ETF. W tle mamy boom na AI, drożejące pamięci DRAM, rosnące wydatki Big Techu oraz napięcia wokół Cieśniny Ormuz, które mogą uderzyć w Azję i globalny łańcuch półprzewodników.

S&P 500 zakończył poniedziałek 11 maja na poziomie 7 412 punktów i ustanowił nowy rekord wszech czasów. Od początku roku indeks zyskał około 8%, a od maja 2024 roku ponad 42%. Tyle że gdy odejmiemy z niego spółki powiązane ze sztuczną inteligencją, stopa zwrotu za ten sam okres spada do 16%, co widać na poniższym wykresie (stopa zwrotu z S&P 500 za ostatnie 2 lata: +42%, górna linia. Wynik bez spółek AI +16%: dolna linia).

image

Widzimy aż 26 punktów procentowych różnicy w ciągu dwóch lat. Dla inwestora, który kupił ETF na szeroki rynek, wzrosty wyglądają solidnie, jednak w rzeczywistości kilkanaście spółek robi całą robotę, podczas gdy reszta łapie zadyszkę. W tym tekście zebraliśmy wykresy, które najlepiej tłumaczą, co napędza obecną hossę i gdzie zaczynają się pęknięcia.

Kilkanaście spółek AI dźwiga całą giełdę

Taki poziom koncentracji zdarza się rzadko. Według grafiki BofA Global Research koszyk „AI Big Ten” odpowiada za około 40% kapitalizacji S&P 500. Obejmuje on Magnificent 7, czyli Apple, Microsoft, Alphabet, Amazon, Nvidię, Metę i Teslę, a do tego Broadcom, Micron i AMD.

Warto przy okazji przypomnieć, że nie jest to pierwsza taka sytuacja w historii. Koleje w USA stanowiły 63% rynku akcji w 1900 roku, „Nifty Fifty” (50 popularnych spółek na giełdzie nowojorskiej) sięgnęło 40% w latach 60., japońskie spółki odpowiadały za 44% światowego indeksu MSCI w 1988 roku, a spółki technologiczne i telekomunikacyjne osiągnęły 41% S&P 500 w 2000 roku. W 2026 roku „Big Ten” odpowiada za 40% kapitalizacji głównego amerykańskiego indeksu (wykres poniżej).

image

Samo osiągnięcie 40% koncentracji nie oznacza, że jutro nastąpi krach. Koleje utrzymywały dominację przez ponad dekadę. Japonia była na szczycie kilka lat. Jedynie spółki technologiczne w 2000 roku spadły szybciej. Wykres nie mówi, kiedy przyjdzie załamanie, ale pokazuje szerszy kontekst. Dzięki niemu widzimy, że obecna hossa nie ma precedensu w historii.

Insiderzy kupują na szczytach

Skoro rynek rośnie tak mocno, co robią ludzie, którzy znają te spółki od środka?

Insiderzy to osoby zarządzające spółkami lub zasiadające w ich radach nadzorczych. Mają dostęp do wewnętrznych danych i znają sytuację firmy lepiej niż ktokolwiek z zewnątrz. Gdy ktoś taki kupuje akcje własnej firmy za swoje pieniądze, to nie jest to byle zdarzenie.

Poniższy wykres pokazuje liczbę zakupów insiderów w spółkach wchodzących w skład ETF-u XLK (ETF na sektor technologiczny). Górna część wykresu to notowania tego funduszu, które rosną i właśnie osiągnęły szczyt na poziomie 177,88 USD, a dolna niebieska linia pokazuje aktywność zakupową insiderów, która od dłuższego czasu utrzymuje się na poziomach nie widzianych od co najmniej 2017 roku. Natomiast zielona i czerwona linia przerywana wyznaczają obszar szeroko rozumianej normy.image

Wcześniej wyraźne szczyty aktywności insiderów pojawiały się w okolicach dołków rynkowych, np. na początku 2020 roku (pandemia) czy pod koniec 2022 roku (wyprzedaż spółek technologicznych). Tym razem jednak insiderzy kupują na szczytach, nie w dołkach. Być może więc widzą potencjał, którego rynek jeszcze nie docenia. A może nie chcą wysyłać negatywnego sygnału w trakcie hossy?

Kotłuje się w ETF-ach

Z resztą nie kupują tylko insiderzy. Pieniądze napływają na rynek akcji szerokim strumieniem, głównie przez fundusze ETF i dzieje się to od lat. Przez ostatnią dekadę trend ten rozwijał się w spokojnym tempie.

image

Styczeń i luty 2026 roku ustanowiły historyczne rekordy napływów. Marcowe wyhamowanie, wywołane eskalacją konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, okazało się krótkotrwałe. Już w kwietniu rynek wciągnął ponad 100 mld USD w zaledwie kilka tygodni. Średni dzienny napływ w tym miesiącu do akcyjnych ETF-ów wyniósł blisko 7,5 mld USD, czyli prawie dwukrotnie więcej niż średnia z całego 2025 roku, co jest poziomem bezprecedensowym w całej historii notowań funduszy ETF.

To klasyczne FOMO (fear of missing out, czyli strach przed przegapieniem okazji). Rynek spada, ludzie się boją. Rynek odbija, ci sami ludzie wchodzą, żeby nie zostać w tyle. Tak gwałtowna skala napływów sugeruje, że do gry weszła duża fala niedoświadczonego, świeżego kapitału.

Czytaj dalej: Independent Trader - oszczędzanie i inwestowanie

Jak osiągnąć niezależność finansową?

Autor: Zespół Independent Trader

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka