Mundial 2026 - Independent Trader
Mundial 2026 - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
66
BLOG

Chciwość i korupcja – Mundial 2026

Independent Trader Independent Trader Sport Obserwuj notkę 1
Mundial 2026 będzie turniejem rekordowym pod wieloma względami. Po raz pierwszy w historii weźmie w nim udział aż 48 drużyn, rozegrane zostaną 104 mecze, a rywalizacja będzie toczyć się na 16 stadionach. Tak ogromna skala oznacza również ogromne pieniądze. W grze są wpływy z praw telewizyjnych, umów sponsorskich i sprzedaży milionów biletów. Pytanie brzmi: kto naprawdę zarobi na największej piłkarskiej imprezie świata?

Historyczna skala turnieju

Mundial 2026 będzie większy niż jakiekolwiek wcześniejsze mistrzostwa świata. Rozszerzenie turnieju do 48 reprezentacji oznacza nie tylko więcej spotkań i dłuższą rywalizację, lecz także zupełnie inną skalę organizacyjną, logistyczną i finansową.

Przy 104 meczach rozgrywanych na 16 stadionach mistrzostwa stają się przedsięwzięciem trudnym do porównania z poprzednimi edycjami. To już nie tylko sportowe święto trwające kilka tygodni, ale ogromna globalna operacja, w której każdy element – od transmisji telewizyjnych, przez sponsorów, po sprzedaż biletów – przekłada się na gigantyczne pieniądze.

image

Źródło: Opracowanie własne

Piłka nożna pozostaje najpopularniejszym sportem na świecie, dlatego co cztery lata mistrzostwa śledzi kilka miliardów ludzi. Tak duże zainteresowanie przyciąga sponsorów, nadawców i kibiców gotowych zapłacić za udział w wydarzeniu. Właśnie dlatego jednym z najważniejszych tematów wokół Mundialu 2026 stały się ceny biletów, które zdaniem wielu osób osiągnęły poziom trudny do zaakceptowania.

FIFA i zarzuty korupcyjne

Zanim przejdziemy do samych cen, warto przyjrzeć się organizacji, która odpowiada za mistrzostwa świata. Największy wpływ na kształt turnieju ma FIFA, czyli Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej. To ona wybiera kraje organizujące mundial i ustala ceny biletów.

FIFA od lat mierzy się z zarzutami oraz skandalami korupcyjnymi, a w przeszłości na jaw wychodziły poważne nadużycia. Świat na dużą skalę usłyszał o tym w 2015 roku, gdy Departament Sprawiedliwości USA przedstawił dziesiątki zarzutów wobec siedmiu działaczy FIFA. Mieli oni przyjąć łapówki na łączną kwotę około 150 mln dolarów.

Problem polega na tym, że kiedy FIFA przyznaje danemu państwu prawo do organizacji turnieju, później bardzo mocno wspiera cały projekt. W przypadku mistrzostw świata w Katarze w 2022 roku federacji nie przeszkadzały między innymi doniesienia o imigrantach, którzy ginęli przy budowie stadionów.

Mundial 2026 odbywa się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Meksyku. Założono, że w trakcie jednej imprezy piłkarskiej sprzedanych zostanie aż 6 mln biletów.

Rekordowe ceny biletów na mecz

Ceny biletów ustalono na wyjątkowo wysokich poziomach – przynajmniej w przypadku większości spotkań. Wejściówki za kilkaset dolarów stały się czymś standardowym. Na mecze budzące większe zainteresowanie kibice muszą wydawać nawet po kilka tysięcy dolarów.

Dobrym przykładem jest mecz otwarcia Meksyk – RPA. Jeśli pominąć niewielką pulę biletów w czwartej, najniższej kategorii, obejmującą zaledwie 1% stadionu, najtańsze wejściówki kosztowały około 750 dolarów, czyli mniej więcej 2500 zł.

Oczywiście są również spotkania cieszące się mniejszym zainteresowaniem, gdzie najtańsze miejsca kosztują nieco ponad 100 dolarów. Dodatkowo każda federacja otrzymuje kilka procent miejsc na stadionie w niższych cenach. Nie zmienia to jednak ogólnego obrazu: bilety na ten mundial są nadzwyczaj drogie.

Jeszcze wyraźniej widać to przy biletach pierwszej kategorii, czyli na najlepsze miejsca na stadionie. Ich ceny podczas obecnych mistrzostw są kilkukrotnie wyższe niż cztery lata temu w Katarze. Bilety na finał, sprzedawane przez FIFA przed rozpoczęciem turnieju, kosztowały od 2000 do ponad 6000 dolarów.

image

Źródło: glitzsportsxpress.com

Krótko mówiąc, ceny są kosmiczne. Dla porównania podczas Euro 2024 czymś standardowym były bilety za 40, 80 czy 120 euro. Na mecz Polska – Francja można było kupić wejściówkę za 40 euro. Przy stawkach obowiązujących na mundialu różnica jest więc ogromna.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia odsprzedaży biletów. Osoby, które nie mogą wykorzystać wejściówki albo chcą sprzedać ją drożej, mogą skorzystać ze specjalnej platformy przygotowanej przez FIFA. Pojawiają się tam oferty sprzedaży biletów nawet za kilkanaście tysięcy dolarów za sztukę.

Najbardziej uderzająca jest jednak prowizja. FIFA pobiera 15% od obu stron transakcji – zarówno od sprzedającego, jak i od kupującego. Nie 1,5%, lecz 15% z każdej strony. Dla porównania podczas mundialu w Katarze federacja pobierała maksymalnie 5%.


Czytaj dalej: Independent Trader - Chciwość i korupcja – Mundial 2026

Jak inwestować w platynę i pallad?

Autor: Marcin Kremiec

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Sport