Przegląd wydarzeń - Independent Trader
Przegląd wydarzeń - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
49
BLOG

Wojna wraca, prywatność zanika. Przegląd wydarzeń – lipiec 2026

Independent Trader Independent Trader Polityka Obserwuj notkę 5
Lipiec nie przyniósł uspokojenia. Kolejne wydarzenia pokazały, że dotychczasowe założenia o stabilności – zarówno w geopolityce, jak i w gospodarce – chwieją się szybciej, niż można było się tego spodziewać. Wojna, kontrola nad prywatnością, deglobalizacja i wewnętrzne pęknięcia na naszej scenie politycznej – wszystko to działo się jednocześnie, a to zaledwie część najciekawszych wątków.

Wojna USA z Iranem daleka od końca

Około 3 tygodnie trwało porozumienie w wojnie amerykańsko-irańskiej. Można powiedzieć, że w końcu doszło do tego, czego spodziewał się niemal każdy – złamania warunków zawieszenia broni i wznowienia walk. Całe wstępne porozumienie sprowadzało się do uspokojenia sytuacji, bez realnego dogadywania się w kwestiach spornych. Iran nigdy nie zamierzał oddać pełnej swobody żeglugi w Cieśninie Ormuz. Nie ustalono nic w sprawie programu nuklearnego, zapasów wzbogaconego uranu ani sytuacji w Libanie. Ponadto Izrael wielokrotnie dawał do zrozumienia, że przerwanie walk nie jest w jego interesie – nie mógł przecież zaakceptować faktu, że jego główny rywal może utrzymywać kontrolę nad kluczowym szlakiem morskim.

Ostatecznym pretekstem do wznowienia walk był atak Iranu na tankowce w cieśninie. Po 9 lipca liczba statków przepływających przez Cieśninę Ormuz spadła o 70% windując ceny ropy ponownie w okolice 100 USD za baryłkę. Tym razem konflikt zaczął rozlewać się na nowe kierunki. Przede wszystkim Huti ogłosili blokadę saudyjskich portów i zaczęli atakować tankowce w Cieśninie Bab al-Mandab (położenie obu cieśnin na grafice poniżej). Saudowie musieli tam skierować 80% swojego eksportu ropy, co dało Huti silny element nacisku. Co prawda nie posiadają oni zdolności do całkowitej blokady cieśniny, ale dają Iranowi kolejną kartę przetargową. Teraz Teheran może budować narrację o kontroli nad dwoma istotnymi szlakami morskimi. Co zrobią z tym Stany Zjednoczone?

image

Cieśniny Bab al-Mandab i Ormuz. Źródło: EIA

USA są w niełatwym położeniu, gdyż według analiz zużyto ponad połowę Patriotów i THAAD-ów. Z kolei pocisków Tomahawk wystrzelono już ponad 1000. O ile problemem nie jest jeszcze to, co pozostało w magazynach, to zdolność do ich uzupełniania już jak najbardziej stanowi realne wyzwanie dla USA. Kluczowym czynnikiem jest tutaj czas. Odbudowa potencjału to kwestia lat, nawet przy zwiększonym finansowaniu. Tymczasem Stany nie mogą sobie pozwolić na tak poważne niedobory arsenału, jeśli chcą stwarzać realne zagrożenie dla Chin. Pekin zdaje sobie z tego sprawę i kosztem uszczuplania własnych rezerw ropy w celu stabilizacji rodzimego rynku, akceptuje przeciągający się konflikt. Pojawiły się wręcz doniesienia o wsparciu, którego Chiny miałyby udzielić w postaci 400 ręcznych wyrzutni rakiet ziemia-powietrze o wartości 60-70 mln USD. Byłby to poważny krok eskalacyjny, który mógłby znacząco zwiększyć napięcie na linii Pekin-Waszyngton.

Do wojny pośrednio włączyła się również Ukraina, która przeprowadziła atak na statki przewożące komponenty do dronów i rakiet z Iranu do Rosji. Jeden z nich pływał pod banderą Teheranu, a na pokładzie zginął marynarz. Kijów w ten sposób wiąże ze sobą dwa wielkie konflikty, licząc na przychylność ze strony USA. Ukraina jej bardzo potrzebuje, aby odbudować swoje zasoby przed nadchodzącą zimą. Wydarzyło się to na kilka dni przed wizytą Zełeńskiego w Waszyngtonie. Atak na Morzu Kaspijskim pokazał, że Ukraina posiada zdolności do ataków na dużą odległość i jest w stanie zaszkodzić wrogowi USA. W efekcie Trump ogłosił, że rozważa udzielenie Kijowowi licencji na produkcję Patriotów.

Nie należy jednocześnie zapominać, że listopadowy termin wyborów w USA zbliża się nieubłaganie. Choć Iran militarnie jest osłabiony, to zapewne nie zrezygnuje z szansy na skuteczne wywarcie nacisku na Donalda Trumpa. Dla niego bowiem utrzymanie władzy na kolejne dwa lata jest kluczowe, a zatem zadowoli go zapewne choćby symboliczny „sukces” w postaci odblokowania Cieśniny Ormuz, podczas gdy Iran mógłby wywalczyć dla siebie wielomiliardowe reparacje, możliwość wzbogacania uranu i utrzymanie statusu liczącego się na Bliskim Wschodzie sojusznika Chin.

Czytaj dalej: Wojna wraca, prywatność zanika. Przegląd wydarzeń – lipiec 2026

Czym jest Free Cash Flow?

Autor: Paweł Śmietana

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka