Carry trade - Independent Trader
Carry trade - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
24
BLOG

Co to jest carry trade?

Independent Trader Independent Trader Gospodarka Obserwuj notkę 0
Każdy z Was, kto śledzi nasz portal czy nagrania Tradera21 niejednokrotnie natknął się na termin carry trade. Choć zawsze, chociaż krótko staramy się wyjaśnić, o co w nim chodzi, to pora na artykuł, który da Wam kompleksową wiedzę na ten temat. Jest to szczególnie istotne w dobie dzisiejszych wydarzeń, gdzie tzw. „odwracanie się carry trade” jest traktowane jako jedno z większych zagrożeń dla obecnego ładu na rynkach kapitałowych.

Czym jest carry trade

Na samym początku zacznijmy od definicji. Carry trade to strategia inwestycyjna polegająca na pożyczaniu lub pozyskiwaniu środków w walucie o niskiej stopie procentowej i inwestowaniu ich w aktywa oferujące wyższą rentowność w walucie o wyższym oprocentowaniu.

Najprościej mówiąc, wyobraźcie sobie, że możecie pożyczyć pieniądze w jednej walucie niemal za darmo, wymienić je na inną walutę, w której np. obligacje oprocentowane są znacznie wyżej i zarabiać na różnicy.

Przykład:

  1. Pożyczamy 1 mln JPY (jenów japońskich), przy koszcie finansowania 1,5%. W terminologii carry trade jest to nasza waluta finansująca (funding currency).
  2. Zamieniamy JPY na USD. W tym przypadku dolar jest naszą walutą docelową (target currency).
  3. Kupujemy np. amerykańskie obligacje dające ok. 5% w skali roku.

Teoretycznie na całej operacji zyskujemy 3,5% (z pominięciem kosztów przewalutowania).

Należy jednak wziąć pod uwagę, że jeśli chcielibyśmy teraz spłacić naszą pożyczkę, to jednym z najważniejszych czynników będzie kurs wymiany waluty USD/JPY. Jeśli jen japoński znacząco umocniłby się podczas naszej inwestycji (jedno z największych zagrożeń), to musielibyśmy wydać więcej dolarów, aby kupić tą samą liczbę jenów. Jest to sytuacja, w której spada nasz zysk z carry trade, lub potrafi nawet wygenerować straty.

I na odwrót. Jeśli kurs jena w stosunku do dolara spadłby w tym okresie, zyskujemy kolejne procenty z naszej strategii.

Ostatecznie w uproszeniu można więc przyjąć, że:

Stopa zwrotu ≈ różnica oprocentowania +/- zmiana kursu walutowego – pozostałe koszty

W tym miejscu chciałbym jednak zwrócić uwagę na jeden bardzo istotny schemat dla walut finansujących carry trade. Inwestor, pożyczając tanią walutę, następnie musi ją sprzedać na rynku, obniżając jej kurs. Następnie kupuje walutę, w której chce dokonać inwestycji, jednocześnie umacniając jej kurs. Jeśli to odbywa się na dużą skalę, w spokojnych warunkach na rynku, to z dużym stopniem prawdopodobieństwa kurs waluty finansującej będzie tracił, a waluty docelowej zyskiwał, stąd też przez większość czasu na rynku ryzyko walutowe jest w pewnym stopniu ograniczone.

Kto korzysta z carry trade?

Z carry trade korzystają przede wszystkim duże instytucje finansowe, takie jak fundusze hedgingowe, banki inwestycyjne, fundusze emerytalne czy korporacje międzynarodowe. Wynika to z prostego faktu – jako inwestorzy indywidualni nie mamy tak dobrego dostępu do taniego pieniądza (rynek pożyczek międzybankowych) ani możliwości bezpośredniego lokowania środków tam, gdzie z punktu widzenia tej strategii jest to najbardziej opłacalne.

Co istotne, dzisiaj carry trade to nie tylko zwykła „gra” na różnice stóp procentowych. Wiele z pozyskanych w ten sposób funduszy giganci finansowi wykorzystują do nabywania zróżnicowanych aktywów. Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) wskazuje m.in. na akcje rynków rozwiniętych, aktywa emerging markets, obligacje korporacyjne czy w końcu amerykańskie spółki technologiczne. To, jaki wpływ na rynek może mieć ten globalny kapitał, przedstawię nieco później.

Rodzaje carry trade

Powyżej opisałem Wam, na czym polega klasyczny carry trade. W dzisiejszych realiach i dostępie do skomplikowanych aktywów finansowych nietrudno zgadnąć, że carry trade stał się bardziej złożony zarówno pod względem strategii, jak i wykorzystywanych instrumentów finansowych.

Carry trade zabezpieczony

Wiecie już, że klasyczny carry trade oznacza pozostawienie pełnego ryzyka niekorzystnej zmiany kursu walut, na których bazujemy. Jest natomiast rozwiązanie, które pozwala nam to ryzyko wykluczyć. Mowa tutaj o zabezpieczeniu się przed wahaniami kursu (hedging) poprzez instrumenty pochodne na rzecz niższego zwrotu z carry trade. Zabezpieczenie to nie jest jednak darmowe. Usuwamy ryzyko wahań kursu, które może zarówno pomniejszyć zysk z naszej inwestycji jak i go powiększyć, na rzecz pewnej straty w postaci opłaty za utrzymanie pozycji zabezpieczającej (hedgingu). W takim wypadku powyższe równanie wygląda następująco:

Stopa zwrotu ≈ różnica oprocentowania – koszt zabezpieczenia (hedgingu) – pozostałe koszty

Co istotne, koszt takiego zabezpieczenia mocno zjada zysk ze strategii carry trade, powodując, że staje się ona nieopłacalna. Dlatego instytucje często zabezpieczają jedynie część swojej pozycji lub całkowicie z niego rezygnują.

Czytaj dalej: Co to jest carry trade?

Wyrocznia z Omaha: Życie i Dziedzictwo Warrena Buffetta

Autor: Krzysztof Miazga

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka