43 obserwujących
1406 notek
822k odsłony
85 odsłon

Soft power i cyfryzacja w dzisiejszej dyplomacji

Wykop Skomentuj

Liberté! Numer XXII

Elizabeth Linder, Sylvie Kauffmann, Jonathan McClory, Krzysztof Blusz

Lajki i suby w służbie narodu – czyli o realnych korzyściach wirtualnej polityki

Moderowany przez Jakuba Turowskiego panel, który odbył się w ramach Igrzysk Wolności w Łodzi 16 października 2015 r.

Jonathan McClory:  Zamierzam nakreślić pewien kontekst dla naszej dyskusji. Chciałbym państwu powiedzieć o projekcie badawczym, którym zajmujemy się wspólnie z Facebookiem, z Elizabeth Linder. Najpierw zaprezentuję państwu, czym jest soft power, jak działa, i przedstawię wyniki naszego projektu, potem z kolei będziemy ten projekt omawiać i Elizabeth opowie o jego cyfrowym komponencie.

Czym jest soft power? Power w międzynarodowej polityce to możliwość, zdolność zmiany zachowania innych uczestników polityki, zmuszenia ich w pewien sposób, by robili to, na czym nam zależy. Mamy do czynienia z dwoma rodzajami takiej siły – mamy hard power, „twardą siłę”, a więc strategie wymuszające, sankcje ekonomiczne, krótko mówiąc, sprawienie ludziom bólu, by zmusić ich do czegoś, oraz soft power, „miękką siłę” – drogę perswazji, przekonywania ludzi, by zrobili to, co chcemy. Autorem tej koncepcji jest Joseph Nye, który stworzył tę koncepcję w roku 1990 i stwierdził, że są różne sposoby takiego działania – można korzystać z kultury wysokiej, z kultury pop, z wartości politycznych, praw człowieka, demokracji, wolnej prasy i, oczywiście, polityki zagranicznej.

W naszym raporcie opublikowanym w lipcu na Facebooku pokazaliśmy różne trendy, które dowodzą tego, jak ważna jest „miękka siła” w zakresie wdrażania polityki zagranicznej.

Staraliśmy się zmierzyć tę siłę, dlatego stworzyliśmy pewien model. To było pewne wyzwanie – bardzo trudno jest zmierzyć „miękką siłę”. Jasne jest więc, że nasze pomiary nie są perfekcyjne, trzeba uwzględnić różne czynniki zależne od kontekstu, bo to, co będzie skuteczne w Paryżu, niekoniecznie musi się takie okazać w Rijadzie. A zatem co to jest „Soft Power 30”? To taki indeks kompozytowy, zestaw około 65 wskaźników, które łączą dane subiektywne z obiektywnymi, rama, dzięki której możemy porównać silne i słabe strony, zobaczyć, jakie kraje mają jakie zasoby. I w tym miejscu trzeba państwa w pewien sposób przestrzec – nie możemy zmierzyć wszystkich wpływów i oddziaływań, patrzymy raczej na potencjał, na zasoby, z których rząd danego kraju powinien skorzystać. Mamy sześć kategorii metrycznych, sześć celów związanych z tym indeksem. Analizowaliśmy kulturę, politykę zagraniczną, edukację, kształcenie wyższe, patrzyliśmy, jakie systemy wykształcenia stosują różne kraje, jakie modele przedsiębiorczości obowiązują, jak wygląda sprawa innowacji przedsiębiorstw. O jeszcze jednym komponencie, czyli indeksie cyfryzacji, Elizabeth opowie za chwilę. Jeżeli chodzi o dane subiektywne – przeprowadziliśmy badanie międzynarodowe, próbka była reprezentatywna dla całego świata, w badaniu uczestniczyło około siedmiu tysięcy osób. Pierwsze pięć państw to: Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Stany Zjednoczone i Kanada; uwzględniliśmy również kraje Europy Środkowej i Wschodniej. Na początku one nie za dobrze sobie radziły, rzecz jasna były za żelazną kurtyną, ale Polska i tak wypadła całkiem nieźle. Mamy dane dla 50 krajów, ale opublikowaliśmy je tylko dla pierwszych 30.

Opowiem państwu o Polsce, o jej słabych i mocnych stronach, jakie dostrzegliśmy podczas naszego badania. Najmocniejsze kategorie w Polsce to: edukacja, rząd i zaangażowanie w politykę zagraniczną, – wpływ globalny Polski. Jeśli zaś chodzi o słabsze strony, obszar, który powinien być rozwijany, to zdecydowanie kultura. Absolutnie nie chcę sugerować, że Polska kiepsko sobie radzi z kulturą – wręcz przeciwnie, uważam, że polska kultura jest fantastyczna. W badaniu chodziło nam jednak o tę współczesną kulturę i próby docierania z nią do publiczności globalnej.

Na zakończenie swojej prezentacji pokaże państwu mapę. Widzą państwo na niej kraje nienajechane przez Wielką Brytanię. Mimo że w tym kontekście Wielka Brytania nie prezentuje się za dobrze, to ludzie i tak ją lubią . Można to uzasadnić właśnie „miękką siłą”, dzięki której Wielka Brytania cieszy się tak dobrą opinią wśród obywateli świata.

Teraz przekażę głos Elizabeth, która opowie o cyfrowym komponencie naszego badania, o praktycznych zastosowaniach soft power w dyplomacji.

Elizabeth Linder: Dziękuję. Jestem specjalistką do spraw polityki i rządu Facebooka na Europę i Bliski Wschód oraz Afrykę. Pracuję dla Facebooka od siedmiu lat, co oznacza, że jestem w tej firmie dłużej niż 99 proc. pracowników. Przez ten czas udało mi się odwiedzić 45 różnych krajów i współpracować z ich politykami. Jednym z krajów, które wywarły na mnie największy wpływ, była Mołdawia. Miałam okazję rozmawiać z zastępczynią rzecznika rządu, która pokazała mi w swoim telefonie publikowane przez siebie posty. Popatrzyła na mnie i powiedziała: „Wiesz, Elizabeth, uwielbiam w Facebooku to, że kiedy siedzę wieczorem na kanapie w swoim domu, widzę, że ludzie krytykują moje opinie. Bardzo mi się to podoba, ponieważ przez tak długi czas w moim kraju ludzie byli uczeni tego, że nie można otwarcie krytykować władzy publicznej. To, jak się zachowują na Facebooku, oznacza, że mój niewielki kraj pokonał bardzo długą drogę”. To była historia, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, pokazuje bowiem, że tego rodzaju kontakty, bez względu na to, czy to kontakty międzynarodowe czy masowe, są możliwe dzięki technologii. Dzięki niej możemy modelować kontakty między ludźmi i narodami, to jest coś niesamowitego.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka