Z młodości jak przez mgłę pamiętam pochody pierwszomajowe. Choć nie szedłem w pochodzie, parę razy byłem na pochodzie. Manifestanci maszerowali całą szerokością ulicy Marszałkowskiej niosąc transparenty szerokości ulicy, na której były napisy w stylu "Robotnicy Huty Warszawa Pozdrawiają I Sekretarza", albo "Szwaczki Kory Garwolin Pozdrawiają Partię".
Na wysokości Pałacu Kultury urządzano trybunę honorową, z której machali ręką do manifestantów ówcześni dignitarze partyjni i członkowie Rady Państwa. Do Warszawy zjeżdżały delegacje z wszystkich większych zakładów pracy w całej Polsce. Spiker przez megafony podniosłym głosem (takim jak głos Przemka Babiarza) zapowiadał, kto aktualnie przechodzi i pozdrawia zasiadających na trybunie honorowej.
Właśnie te delegacje, które przyjeżdżały do Warszawy Autasanami, a w Starach z nimi przyjeżdżały transparenty, flagi, czapeczki, baloniki, itp. były celem moim i moich kolegów. Od przodownika pracy, który ze Stara podawał flagi pobierało się flagę. Raz mi odmówiono flagi - prawie słynnym "spieprzaj dziadu", z tym, że w miejscu "dziadu" było "gówniarzu". Raz odmówiłem, bo miałem dostać czerwona flagę. Z białoczerwoną flagą szło się do pobliskiej bramy kamiecy w okolicach Próżnej / Zielnej, sciągało flagę z drzewca, chowało pod koszulkę i .... było czym machać na meczach. Flagi nie można było sobie ot tak kupić. Można było uszyć, ale te z pochodów były z materiału na flagi, którego w sklepach nie było. Kiedy był mecz, ku rozpaczy Mamy, za drzewiec służył kij od szczotki do zamiatania.
W telewizji była zawsze transmisja, która trwała parę godzin. Pokazywano urywki z manifestacji w bratnich stolicach. Najciekawsza była ta w Moskwie, gdyż o ile dobrze pamiętam i nie mylę manifestacji z okazji rocznicy Rewolucji Październikowej, w Moskwie była demonstracja potęgi wojskowej Związku Radzieckiego. Przez Plac Czerwony przetaczały się katiusze, wozy bojowe, olbrzymie transportery z rakietami balistycznymi, równym krokiem maszerowało wojsko. Szli, szli, szli, niczym płynąca rzeka.
Obecne pochody pierwszomajowe to już nie to - są tak liczne jak manifestacje organizowane przez Gazetę Polską.
Jutro prjazdnik maja!


Komentarze
Pokaż komentarze (51)