Infidel Infidel
1928
BLOG

Architektura - elewacje kamienic

Infidel Infidel Rozmaitości Obserwuj notkę 34

 Architektura – warszawskie kamienice (I)

 

Pierwszym elementem, który przyciąga wzrok przechodznia jest elewacja budynku. Może to też być jego przytłaczający rozmiar, jak w przypadku PKiN, awangarda koncepcji jak słynny „Ginger & Fred”, albo inny zabieg architektoniczny. Planowany ciąg postów - o ile nie stracę zapału - "Architektura - elewacje" będzie poświęcony elewacjom fronotowym budynków mieszkalnych jednorodzinnych i wielorodzinnych, użytkowych, zarówno użyteczności publicznej, jak i stricte biurowych, raczej z wyłączeniem centrów handlowych i parków logistycznych /magazyny/)

Nie będzie to usystematyzowana informacja ułożona chronologicznie, pokazująca architekturę kolejnych epok i zmieniające się trendy, lecz posty poświęcone przykładom elewacji frontowych, ocalałych budynków, które wpadły w oko i obiektyw.
Rozpocznę od kamienicy czynszowej, zwanej kiedyś domem dochodowym, który przynosił właścicielowi przychód z komornego, płaconego oczywiście w gotowiźnie.
 
 
Najatrakcyjniejsze były mieszkania na pierwszym i drugim piętrze, do których wchodziło się, tuż za pomieszczeniem dla stróża, bezpośrednio z bramy wejściowej po marmurowych schodach szerokiej klatki schodowej z pięknymi kutymi balustradami i poręczami, zwieńczonymi rzeźbionymi pochwytami.
Z podwórka były po obu stronach wejścia kuchenne dla służby po stromych i wąskich, drewnianych schodach. Na przeciwległej ścianie od bramy wejściowej znajdowały się drzwi do mieszkań w oficynie, które nie były już tak atrakcyjne jak mieszkania z wejściem z bramy wejściowej.
Bramy wejściowe to osobny temat i przykład sztuki, ponieważ kiedyś, w przeciwieństwie do teraz, gdzie wejścia znajdują się za załomem, albo nie są w żaden sposób wyeksponowane, bramy wejściowe „zapraszały” gościa do wewnątrz.
 
 
Charakterystyczny dla dobrej architektury jest fakt nieprojektowania dużej liczby balkonów, które kiedyś często były markowane barierką, albo nawą i barierką dla upiększenia elewacji. Kiedyś, przeciwnie niż obecnie, nie trzymano rowerów na balkonie, suszarek do bielizny z prześcieradłami lub koszulami, bo na świeżym powietrzu podobno lepiej schną, nie urządzano grillowania karkówki ze znajomymi, gdyż służył temu całodzienny wypad na majówkę, lub do domu letniego pod miastem, ani nie pito "porannej kawy" patrząc sąsiadowi w okna, bo na kawę szło się do znanej kawiarenki.
Bogato zdobiona elewacja z zamarkowanymi kolumnami i wieloma innymi ozdobnikami, świadczącymi o zamożności właściciela, została wykonana przez rzemieślnika z odlewów gipsoswych i nie ma nic wspólnego ze styropianowanymi wypraskami, które są tak chętnie kupowane w Castoramie, lub innych marketach budowlanych.
Jedni pieczołowicie wydobywają piękno starych sztukaterii, inni wieszają żyrandole ala Księstwo Warszawskie pod styrapionowym plafonem.
 
Detale - zbliżenie

 

Infidel
O mnie Infidel

Znudził mi się Jarosław Kaczyński. Nie znudzili mi się blogerzy, dla których tutaj czasem...rzadko wpadam Znudził mi się I. Janke, bo to jest jego biznes, wiec zamiast się samookreślić,lawiruje od prawa i z powrotem do prawa. Oglądam TVN,słucham TOK FM ponieważ sam umiem wyrobić sobie zdanie. Gazety Polskiej, Gazeta Polskiej Codziennie, Naszego Dziennika nie tykam bo tam na pierwszej stronie Sakiewicz. W domu nie powinno się pluć. Fale Bałtyku - kliknij po szum morza : ::::::::::::::::::::::::::::::::: ::::::::::::::::::::::::::::::::: We własnej osobie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Rozmaitości