Kamienice schyłku okresu carskiego
Osobiście bardziej podoba mi się elewacja niedoremontowanej kamienicy.

Jak wspomniałem powyżej pewna spółdzielnia planowała zrobić kuku rozszyfrowanej kamienicy przy ul. Śniadeckich 23 (nb jedna z najładniej odrestaurowanych kamienic z dołożoną windą znajduje się pod numerem 8). Historia zabudowy narożnika Placu Politechniki pomiędzy Nowowiejską a Śniadeckich jest długa. Jak widać z tablicy informacyjnej zamieszczonej w komentarzu, pozwolenie na budowę zostało wydane jeszcze w 1993r., lecz projekt po rozpoczęciu, został zatrzymany, jako kontrowersyjny.

Dzięki uprzejmości i zamiłowaniu do zabytków prezydenta m.st. Warszawy Lecha Kaczyńskiego, najprawdopodobniej przy wspóludziale "najlepszego szwedzkiego architekta polskiego pochodzenia" i inspektora nadzoru budowlanego, na wiosnę 2007r. budowa ruszyła jak z kopyta, wybudowano szkielet monolityczny z żelbetonu. Zamieszanie i oburzenie w mediach, głównie w stołecznym dodatku do GW, spowodowało wstrzymanie budowy szkaradztwa, które łachudrzy ład urbanistyczny. Liczę, że dojdzie do rozbiórki szkieletu, unieważnienia umowy wieczystego użytkowania gruntu z moim zdaniem niepoważną spółdzielnią, oraz wmurowania w tym miejscu na ścianie budynku, który powinien powstać nazwisk projektantów wraz ze zdjęciem ich oryginalnego projektu, ku przestrodze, że tytułu profesora nie wolno sprzedawać. Jak odnajdę wkleję zdjęcia konstrukcji w obecnym kształcie wykonane z dwóch miejsc i wyjaśnię "rozumowanie" projektantów, które "kupili" urzędnicy, wydający pozwolenia na budowę w imieniu prezydenta m.st. Warszawy.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)