Architektura- elewacje
Czasem nie potrzeba szlachetnych tynków, gipsowych płaskorzeźb, aby elewacja budynku była atrakacyjna.
Cegła, a dokładnie jej ułożenie służyły za element ozdobny w średniowieczu, w okresie neogotyku, w budowanictwie obronno-koszarowym, w czasach wiktoriańskich (w Anglii cały czas), a obecnie wszędzie tam, gdzie potrafią produkować dobrej jakości cegłę klinkierową.
W okresie odbudowy Polski po I Wojnie Światowej, a nastepnie po Wielkim Kryzysie sięgano do specjalnie wypalanej cegły jako materiału na elewacje, ponieważ można było w taki sposób poczynić olbrzymie oszczędności.
Obecnie mądrzy ludzie, w ramach premii termoizolacyjnych (bank otrzymuje piniędze za zeszkaradzenie budynku) pokrywają piękne, niechronione przez konserwatora zabytków, elewacje 8-10 centymetrową warstwą styropianiu (gdyby jeszcze wełny mineralnej!), siatką plastikową, do której czepia się wszędobylki tynk akrylowy, ala dry-vit.
Nie jestem przeciwnikiem docieplania budynków, jeśli audyt energetyczny będzie rzetelnie sporządzony, oraz okna powymieniane na nowe, ale wtedy może się okazać, że wcale nie dochodzi do przemarzania lub dużej utraty energii cieplnej przez mury.
Nie mam nic przeciwko poprawieniu, niestety niewiadomo czemu, wpisanej do rejestru zabytków, bo układu urbanistycznego się nie czepiam, elewacji tzw. "Szarych domów", bo są ohydne, ponure i pasują do przemysłowej części Manchester, gdzie mieszka klasa pracująca, a nie do centrum Warszawy.
Poniżej budynek, którego nie wolono zniszczyć, lecz odnowić wewnątrz - częsci wspolne, które obejmują piekną kutą bramę, kolorową kostkę w bramie, zdobione łukowate wejście, drzwi do klatek z bramy, marmurowe schody z żeliwnymi balustradami, piekne wyłożone terakotą, jak w Nowym Jorku, spoczniki pięter i półpięter, wnęki na rzeźby, czy dwuskrzydłowe drzwi wejściowe do mieszkań, znad których trzeba szybko pozrywać pajęczynki różnych kabli i kableków.
Kamienica znajduje sie w tak eksponowanym miejscu, że nie trudno będzie zgadnąć przy jakiej ulicy stoi.
Elewacja wykonana została z dwóch kolorów cegły elewacyjnej, prawdopodobnie klienkierowej, która ma niewiele wspólnego z obecnie produkowaną cegłą klinkierową - ta osobiście przypomina mi skórę Rozalki po wyjęciu z pieca po trzech zdrowaśkach. Jasna cegła przypomina cegłę szamotową, która jest stosowana do przewodów spalinowych, piecy, a także do wszędobylskich obecnie kominków.
Szkoda, że brak planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego tego rejonu miasta, który określałby jakie nośniki reklamowe są dozwolone, bo tani brudny z kurzu ulicznego baner szpeci miasto i budynek. Markizy nad oknami i parasole producenta piwa dają chyba za dużo szczęścia.
Dn. 14.07.2009 - zamieszczam zdjęcie bramy wejściowej z wyjątkowo piękną, kutą, choć uszkodzoną bramą i charakterystycznym sklepieniem łukowym.
*******************
Jeszcze niżej przedstawiam Kamienicę Kamińskich, która wymaga nie tylko farby, lecze przede wszystkim zaprowadzenia ładu na balkonach gdzieniegdzie samowolnie przemienionych w loggie. Inne czasy, inni ludzie, inne gusta, inna Polska.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)