Obecnie bardzo łatwo można poznać, który projektant (pracownia) odpowiada za konkretny budynek. Jesli jest dużo ocynkowanej blachy łączonej nitami, ogrodzenie typu przemysłowego z drutów ocynkowanych, okładziny powyżej pierwszego piętra z desek szalunkowych zabezpieczonych obowiązkowo szwedzką farbą, okładzina na elewacji z prefebrykowanej betonowej cegły łupanej, druciane siatki, po których ma się piąć bluszcz (nawet od tej strony, od której nie lubi rosnąć), a przede wszystkim tuzinem dysfunkcji, to wiadomo, ze to pracowania S & Associates.
Mówi się "Dom bez kantów" (anegdota o DBK na końcu postu), "Kamienica pod Orłami", czy niedawno odremontowany "Dom pod Gryfami", itp. ponieważ w pierwszym przypadku kamienica ma zaokrąglone narożniki, a w drugim i trzecim elementy w nazwie stanowią główną ozdobę elewacji frontowej, na której skupia się uwaga przechodnia.
Jak może nazywać się niżej przedstawiona kamienica?
Gdzie się ona znajduje?
Jakie elementy architektoniczne można wyróznić?
Kim są mężczyźni na rzeźbach?
Nie trzeba zgadywać, w którym roku powstała.

Zbliżenie na detal

Anegdota o "Domu bez kantów". Piłsudski budował "Dom bez kantów" dla swoich oficerów i pewnego razu lustrując budowę, srogo rzekł do budowniczych: "Tylko bez kantów mi tu budować!" Pobudowali jak kazał, a co mieli rozkraść to i tak rozkradli.
Nowożytnym odpowiednikiem anegdoty jest opowieść o wizycie Jarosława, miłośnika i naśladowcy Piłsudskiego, w pralni chemicznej, który srogo rzekł do prasowaczki: "Tylko bez kantów mi tu prasować!" ....stąd Jarosław ma niewyprasowane ubrania, a spodnie dodatkowo z "harmonijkami" na nogawkach poniżej kroku.
Blogooblatywacz odgadł bez trudu. Wynagrodzę go częścią elewacji poniżej attyki z rzeźbami



Komentarze
Pokaż komentarze (14)