"Paryż wschodu"
Blogerka Styx zamieszcza zdjęcia obiektów z Kolonii. Niestety, nie możemy się poszczycić taką liczbą pięknych budynków co większość niezniszczonych miast, ale będę szczery, Kraków, czeska Praga, czy Kolonia nie dosrastały architektonicznie do pięt Warszawie początku XX w., która była nazywana „Paryżem wschodu”
Prawie wszystko poszło w gruzowiska podczas beznadziei Powstania Warszawskiego, niemieckich planowych wyburzeń, zmierzających do zrównania stolicy Polski – miasta bardziej interesującego architektonicznie i ładniejszego od Berlina – z ziemią. Zniszczono wszystko, m.in. założenie urbanistyczne w postaci Osi Saskiej, która rozpoczynała się nieistniejącą bramą przy Krakowskim Przedmieściu, biegła przez Pl. Saski (później J. Piłsudskiego), Pałac Saski, aleję główną z fontanną w kształcie grzybka w Ogrodzie Saskim i kończyła się aż na obecnej (i ówczesnej Woli) Placem Za Żelazną Bramą. Po oby stronach Pl. Saskiego zamknięcie stanowiły Pałac Brühla i Pałac Kronnenburga.
Warto zauważyć, że w XIX w Hotel Saski pod nazwą Hotel de Saxe mieścił się w jednej z kamienic przy Krakowskim Przedmieściu, która obecnie jest zajmowana przez Galerię jednego ze znanych polskich fotografików.
Zniszczeń dokończyli Rosjanie i komunistyczne władze i ich architekci.
Poniżej zdjęcie budynku, który nie został ani doszczętnie zniszczony, ani odrestaurowany, choć wymaga wielu prac. Tak wyglądała przedwojenna Warszawa, gdzie kamienice były w większości w posiadaniu Izraelitów urodzonych na polskiej ziemi, polskich przemysłowców, i arystokracji.
Gdzie to jest? Podpowiem, że do pałacyku doklejono po wojnie chamski komunistyczny budynek, który należy odciąć, niczym pasożyta przyczepionego do zdrowej tkanki. To był jeden z setek pałacyków. Imponujący jest detal elewacji, który zachował się do naszych czasów, aczkowliek bazaltowe schody grożą zawaleniem.
Elementem, który wyróżniał Warszawę od miast Galicji, oprócz bogatych elewacji, były dachy kryte główenie miedzią lub ołowiem, a nie czerwoną dachówką (podobnie jak Stare Miasto), która nie przystoi, jako pokrycie dachu pałaców i kamienic bogatych mieszczan.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)