Daniel Craig, czyli James Bond ścigał się Aston Martinem DB9. Jego wersja kosztowała więcej niż 150.000 euro, jakie trzeba zapłacić za standardowy samochód.
Nasz James Bond, Tomek z CBA, dotąd ścigał się Porsche, ale zważywszy, że zdarzenie z filmu miało miejsce w Warszawie przy ul. Belwederskiej, kilkaset metrów od siedziby CBA, czy to możliwe, że jeden z agentów spieszył się na odprawę? A może na spotkanie z kolejną Weroniką? CBA gustuje w luksusowych samochodach. Na Aston Martina musieliby czekać conajmniej 6 miesięcy od złożenia zamówienia. Kierowcy nic się nie stało, ale drzewo jak widać na filmie nie wytrzymało konfrontacji z tyłem Astona Martina DB9.
(Film wykonany przez internautę-kierowcę o pseudonimie Karol)
Chyba zacznę jeździć z kamerą na desce rozdzielczej...


Komentarze
Pokaż komentarze (23)