Lubię robić zdjęcia tam, gdzie ich nie wolno robić. Kiedyś fotografowałem toalety na dworcach PKP, mosty, jednostki wojskowe, a nawet przytrafiło mi się zrobić zdjęcie jakiemuś niemieckiemu wozowi pancernemu z tektury na socjalistycznym poligonie. Nie byłem w wojsku, ale na poligon każdy mógł wejść.
Nie tylko w Polsce obowiązywały dziwne zakazy fotografowania. Kiedyś w Dover podszedł do mnie jakiś brytyjski pogranicznik z prośbą, abym nie robił zdjęć. Na płocie Konsulatu Amerykańskiego w Warszawie ciągle wisi przekreślony aparat fotograficzny. Wolno robić zdjęcia tylko komórką, bo z MMS-em od razu idą w muzułmański świat. Nie wolno robić zdjęć aparatem w bankach, sądach, i innych tego typu budynkach, bo podobnie- komórką lepiej wychodzą.
Zdjęć zwykle nie zezwalają robić w muzeach, zapewne aby duszy z eksponatów nie ukraść. Zdjęć nie wolno robić także w jednej kwiaciarni, która ma bardzo ładne kwiaty, bo właścicielka się nie zgadza. Zdjęć nie wolno robić Beenhakkerowi kiedy jest z trzema blondynkami, ale to jestem w stanie zrozumieć.
Zdjęć nie wolno było robić w miejscu, które jest przedstawione poniżej. Czy ktoś rozpoznaje to miejsce? Miasto, budynek, co jest na ścianie?
Pod zdjęciem zamieściłem link, aby w ramach podpowiedzi, poczytać co jest napisane na ścianie.

img134.imageshack.us/img134/6439/dscn4520.jpg


Komentarze
Pokaż komentarze (11)