Wszyscy się epatują politycznymi wydarzeniami w Polsce, które przedstawiają się mizernie. Jakaś Gardas straciła pracę z podległej Pisowi TVP1, Migalski obrzuca się z Dornem, TK wydał wyrok w sprawie emerytur esbeckich, wreszcie - co najciekawsze - pan prezydent powiedział, że powie, ale nie powie, bo Tusk wie, i nie będzie angażował urzedu prezydenta do rozgrywek partyjnych. To w zasadzie wszystko co się ostatnio wydarzyło, poza przylotem Małysza z Kanady.
Ja tymczasem postanowiłem zadać zagadkę: do czego służą te dwa sztućce? Podpowiem, że kupiłem je nie w Polsce, bo w Polsce jednego z nich raczej ze świecą szukać. Mogłem kupić bardzo drogie, albo bardzo tanie, niczym sztućce z napisem "Stojadła". Jeśli kupuje się drogie, zwykle lądują gdzieś w szafce na specjalne okazje, tj. do okazjonalnego użytku raz czy dwa razy w roku. Jeśli są tanie- są używane, choć z pewnego względu widelczyk rzadko, a łyżeczka przynajmniej raz w tygodniu. Podpowiem, że nie służy ona do spożywania jajka na surowo ;)
Myślę, że zagadka nie powinna sprawić problemów, takich jak trudne do przeoczenia obiekty budowlane, którymi raczy nas Lestat. Łyżeczka ma zakrytą część do trzymania z wiadomego powodu - wszystko byłoby jasne.
Widelczyk Łyzeczka

Łyżeczka Widelczyk

Jeśli pójdzie łatwo wrzucę dodatkowo inny "przyrząd". Łatwo idzie, więc obiecany szpikulec. On to już prawdziwe badziewie, jak łyżka do kaszy gryczanej z filmu "Miś". Kupiłem w restauracji, raczej tawernie.
Przyrząd

Jeśli znowu pójdzie łatwo dam coś trudnego.
Do czego słuzy to ponizej (reczna robota)

i to (zrobione z mahoniu i jakiegoś jasnego drewna)

Jeśli niekt nie odpowie poprawnie, inaczej spojrzę na wiedzę i obycie salonowiczów :(


Komentarze
Pokaż komentarze (21)